Bartosz Sadowski: mity i stereotypy szkodzą polskim uzdrowiskom

Autor: WOK/Rynek Zdrowia • • 14 lipca 2014 16:20

Często uzdrowiska są kojarzone z wczasami finansowanymi ze środków publicznych, tymczasem szpitale uzdrowiskowe w ramach kontraktów z NFZ mają do zrealizowania konkretny, szczegółowo opisany program zabiegów - mówi Bartosz Sadowski, prezes zarządu Przedsiębiorstwa Uzdrowiskowego Ustroń SA w wywiadzie dla miesięcznika Rynek Zdrowia, którego fragment publikujemy.

Rynek Zdrowia: - W jakim kierunku będzie zmierzał model funkcjonowania polskich uzdrowisk - sanatoryjno-wypoczynkowym, czy bardziej w stronę rehabilitacji medycznej?

Bartosz Sadowski: - Lecznictwo uzdrowiskowe w Polsce ma bardzo długą i bogatą tradycję, narosło jednak wiele błędnych i krzywdzących opinii, które powodują, że ta dziedzina jest obecnie deprecjonowana. Lecznictwo sanatoryjne, uzdrowiskowe realizowane jest m.in. w oparciu o metody balneologiczne i fizykalne, wykorzystujące naturalne surowce lecznicze, jak chociażby solanki czy borowiny, ale również czynniki fizyczne - pole elektromagnetyczne, światło, dźwięk.

Rehabilitacja medyczna z samej definicji jest działaniem usprawniającym skierowanym do osób nie w pełni sprawnych. Należy też pamiętać, że balneologia jest uznaną specjalnością medyczną. Wykorzystując naturalne metody lecznicze, rehabilitację ruchową, całą gamę metod fizjoterapii oraz prewencję i edukacje zdrowotną możemy pomóc naszym pacjentom poprawić stan zdrowia i jakość ich życia, a efekt tych działań będzie się utrzymywał przez długi czas.

Z drugiej strony, rehabilitacja medyczna, w tym w szczególności wczesna rehabilitacja, jako istotny element całego procesu leczenia, w szczególności po przebytej ostrej fazie choroby i pobycie w szpitalu coraz częściej jest realizowana przez uzdrowiska. Jest to związane, jak w przypadku Uzdrowiska Ustroń, z rozwiniętą bazą zabiegową i dobrze przygotowaną kadrą medyczną do realizowania tego rodzaju świadczeń medycznych.

Sądzę, że uzdrowiska w naturalny sposób powinny się rozwijać jako ośrodki medyczne, w których lecznictwo uzdrowiskowe oraz rehabilitacja medyczna i inne specjalizacje się przenikają. Stawianie usług turystycznych, wypoczynkowych oraz powszechnie używanego przez hotele szyldu Wellnes & SPA w jednej linii z lecznictwem sanatoryjnym jest bardzo szkodliwe dla naszej branży. Często uzdrowiska są kojarzone z wczasami finansowanymi ze środków publicznych, tymczasem szpitale uzdrowiskowe w ramach kontraktów z NFZ mają do zrealizowania konkretny, szczegółowo opisany program zabiegów.

- Jakie jest znaczenie leczenia uzdrowiskowego w szeroko rozumianej profilaktyce oraz prewencji różnych chorób, a także dla osób starszych?
- Profilaktyka i prewencja jest i powinna być ważną częścią lecznictwa uzdrowiskowego. Dla przykładu - w ciągu ostatniej dekady śmiertelność wewnątrzszpitalna w zawale serca w Polsce spadła z 30% do ok. 3%, ale sukces będący wynikiem konsekwentnego działania wielu środowisk medycznych, Ministerstwa Zdrowia, NFZ, programu POLKARD nie jest pełny.

Rehabilitacja kardiologiczna jest najczęściej kojarzona z pierwszą, wczesną fazą tego procesu. W naszym ośrodku przyjmujemy pacjentów po zabiegach kardiochirurgicznych w 4.-5. dobie, po angioplastykach wieńcowych, po przebytym zawale. Prowadzimy obecnie najbardziej zaawansowany program rehabilitacji kardiologicznej i największy oddział tego typu w Polsce, na którym dziennie rehabilituje się około 220-250 pacjentów.

Równie ważny jest ostatni etap rehabilitacji, który - jak mówią specjaliści w tej dziedzinie - powinien trwać do końca życia. Niestety, większość pacjentów po wyjeździe do domu zapomina o zaleceniach lekarzy i wraca do złych nawyków, dlatego zachęcamy naszych pacjentów do powrotu do naszego ośrodka po roku dla podtrzymania efektów leczenia. Finansując swój pobyt pacjenci przejmują odpowiedzialność za swój stan zdrowia. To pozytywny trend, jeżeli chodzi o prewencję i na pewno bardzo cieszy.

Lecznictwo uzdrowiskowe to również element opieki nad osobami starszymi, z chorobami przewlekłymi. Przyjęte przez Radę Ministrów w lutym br. Założenia Długofalowej Polityki Senioralnej na lata 2014-2020 bardzo wyraźnie podkreślają, jak ważny dla gospodarki jest aktywny i zdrowy senior.

Od kilku lat obserwujemy, że do naszego uzdrowiska w ramach leczenia sanatoryjnego przyjeżdża dużo osób w podeszłym wielu. Bardzo nas to cieszy, bo jednym z głównych problemów osób starszych, oprócz złego stanu zdrowia, jest wykluczenie.

Tempo zmian społeczno-gospodarczych, ale i technologicznych sprawia, że osoby takie czują się odstawione na boczny tor. Natomiast w uzdrowisku mogą spotkać się z rówieśnikami, porozmawiać o swoich problemach i radościach, odpocząć, ale i zasięgnąć porady wielu lekarzy specjalistów oraz podreperować swój stan zdrowia. Wymaga to oczywiście wzmożonego wysiłku z naszej strony, bo opieka nad osobami starszymi jest specyficzna.

- Baza uzdrowiskowa w Polsce jest imponująca, wymaga jednak poważnej modernizacji i znacznych nakładów. Czy obserwuje Pan zainteresowanie prywatnego kapitału naszymi uzdrowiskami?
- Kapitału zainteresowanego tym sektorem rynku nie brakuje. Konieczność znacznych inwestycji i nakładów nie odstrasza inwestorów. Od kilku lat możemy obserwować bardzo dynamiczny proces prywatyzacji polskich uzdrowisk i jest on związany właśnie z koniecznością dokapitalizowania bazy uzdrowiskowej, na którą Ministerstwo Skarbu Państwa nie ma pieniędzy.

Myślę, że w wielu uzdrowiskach mechanizm będzie podobny jak w naszym przypadku. Tak naprawdę grupa American Heart of Poland zainteresowała się nami nie dlatego, że stąd „wyszła" (w Uzdrowisku Ustroń powstał I Oddział PAKS), ale z powodu rehabilitacji kardiologicznej, która, jak już wspominałem, ma istotne znaczenie w procesie leczenia chorób sercowo-naczyniowych.

Dzięki kupieniu Uzdrowiska Ustroń Polsko-Amerykańskie Kliniki Serca mogą pochwalić się kompleksową ofertą swoich usług. Proszę mi wierzyć - nie jesteśmy przysłowiową kulą u nogi dla całej grupy AHP. Wręcz przeciwnie - osiągane przez nas wyniki pozwalają nam skutecznie realizować politykę inwestycyjną.

Cały wywiad - w lipcowo-sierpniowym wydaniu miesięcznika Rynek Zdrowia (nr 7-8/2014).

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum