Awantura wokół systemu powiadamiania ratunkowego

Autor: Dziennik Gazeta Prawna, AK/Rynek Zdrowia • • 05 maja 2010 13:09

Na call center wybranym do zastosowania w krakowskim Centrum Powiadamiania Ratunkowego dwie firmy teleinformatyczne zarobiły 4 mln zł bez wymaganego ustawą przetargu - podaje Dziennik Gazeta Prawna.

Jerzy Miller, minister spraw wewnętrznych i administracji

Korzystne dla owych firm rozstrzygnięcia miały zapaść w okresie, kiedy wojewodą małopolskim był Jerzy Miller, obecny minister spraw wewnętrznych i administracji.

– Nie jest prawdą, że jeszcze jako wojewoda małopolski obecny minister spraw wewnętrznych Jerzy Miller wybrał informatyczny system powiadamiania ratunkowego z naruszeniem prawa – przekazuje portalowi rynekzdrowia.pl Małgorzata Woźniak, rzecznik prasowy MSWiA.

Jak jednak twierdzi gazeta, teraz firmy te stają się faworytami przygotowywanego przez resort przetargu na podobny system, ale o zasięgu ogólnokrajowym. Resort zmienia istniejące rozporządzenie, które powstawało od 7 lat,  tak, aby system powiadamiania ratunkowego oparty był na modelu zastosowanym w Małopolsce. Dlatego firmy, które obsługują Małopolskę mają gotowy produkt do zastosowania w tworzonym dopiero prawie. Inne podmioty nie będą miały szans w ewentualnym przetargu.

Koszt budowy ogólnokrajowego "systemu 112" to 450 mln zł, z czego sama informatyka będzie kosztowała 300 mln zł.

Odpowiadając na artykuł rzecznik MSWiA wyjaśnia, że wyniki pilotażu Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Krakowie pokazały, że można w stosunkowo krótkim czasie, przy zaangażowaniu względnie niewielkich środków finansowych, sprawnie zorganizować system obsługi zgłoszeń alarmowych nie tylko dla numeru 112, ale i 998 i 999 dla populacji liczącej ponad 1,6 mln osób (łącznie ze studentami i turystami), z możliwością rozszerzenia o kolejne numery alarmowe oraz zwiększenia zasięgu terytorialnego.

„Nie jest prawdą, że prace legislacyjne nad rozporządzeniem dotyczącym numeru alarmowego 112 trwały 7 lat. W rzeczywistości zostały one podjęte 29 stycznia 2009 roku. W tym dniu do MSWiA wpłynął projekt rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie organizacji i funkcjonowania centrów powiadamiania ratunkowego i wojewódzkich centrów powiadamiania ratunkowego. Projekt powstał w Komendzie Głównej Państwowej Straży Pożarnej. Gotowe rozporządzenie zostało wydane 31 lipca 2009 roku na podstawie art. 14e ustawy o ochronie przeciwpożarowej i jest ono nadal obowiązujące” – informuje nas rzecznik.

Przyznaje jednak, że obecnie trwają prace nad nowelizacją rozporządzenia z 31 lipca 2009 roku w sprawie organizacji i funkcjonowania centrów powiadamiania ratunkowego i wojewódzkich centrów powiadamiania ratunkowego.

„Celem zmian jest wprowadzenie doświadczeń i wniosków wynikających z wdrożenia pilotażowego Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim. Zatem, nie jest to nowe rozporządzenie, lecz zmieniające, które uwzględnia również uwagi i wnioski zgłaszane wcześniej przez wojewodów”  – tłumaczy rzecznik.

Uważa, że należy podkreślić, iż pilotaż został przeprowadzony za pełną zgodą MSWiA. „W grudniu 2008 roku pilotaż uzyskał rekomendację MSWiA do realizacji na terenie województwa małopolskiego” – wyjśnia Małgorzata Woźniak.

Resort nie zgadza się też z tym, że firmy działające na terenie Małopolski mogą zaproponować gotowy produkt pod pisane dopiero prawo:

„Na obecnym etapie prac nad systemem powiadamiania ratunkowego trudno jest stwierdzić, jakie firmy wygrają przetargi na dostarczenie systemu teleinformatycznego na potrzeby centrów powiadamiania ratunkowego w województwach, ponieważ prace koncepcyjne nadal trwają, a specyfikacja istotnych warunków zamówienia nie została jeszcze opracowana” – informuje rzecznik.

Dodaje, że Urząd Zamówień Publicznych był informowany na każdym etapie podpisywania umowy przez Małopolski Urząd Wojewódzki z firmą CompWin, wykonawcą systemu. „Do tej pory Urząd Zamówień Publicznych nie wniósł żadnych uwag. Nie oprotestował też tego postępowania”.

Rzecznik resortu podkreśla, że "wykorzystywany w pilotażu system informatyczny stanowił indywidualne, unikatowe rozwiązanie techniczne, które nie mogło być wdrożone przez innych wykonawców na rynku. Zatem zamówienie z wolnej ręki zostało udzielone jednemu wykonawcy zgodnie z prawem”.

Wojewoda, jak podaje rzecznik, wybrał ofertę firmy CompWin – reprezentanta czeskiej firmy MediumSoft – ponieważ miała ona gotową aplikację, zaś firma Wasko przedstawiła jedynie wizję wykonania systemu. Woźniak tłumaczy, że wybrane zostało rozwiązanie, które gwarantowało natychmiastowe uruchomienie pilotażu.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum