TVN 24,MS/Rynek Zdrowia | 13-04-2021 11:34

Andrzej Fal: wydaje się, że szczyt trzeciej fali mamy za sobą. Powrót uczniów do szkół zależy od tendencji spadkowej

Nie tyle liczby w wymiarze bezwględnym, a tendencja spadkowa odnotowana dzień do dnia w wymiarze 5- 7 proc. świadczy o odwróceniu pandemii. To powinno decydować o powrocie dzieci do szkół - mówił prof. Andrzej Fal.

Na zdjęciu prof. Andrzej Fal, prezes Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego; FOTO: PTWP

  • Prof. Andrzej Fal: wydaje się, że mamy już za sobą szczyt trzeciej fali pandemii. Niestety jest też widoczny wzrost zachorowań związany ze świętami 
  • Przed nami istotny szczyt ciężkiej choroby i umieralności, co będzie rzutowało na ochronę zdrowia i trudną sytuację w szpitalach
  • Jeśli dzienne spadki zakażeń będą niższe o 5-7 proc. w stosunku do dnia poprzedniego wówczas można mówić o otwieraniu szkół

- Wiele zależy od tego czy ta tendencja spadkowa się potwierdzi. Musimy pamiętać, że założony niecałkowity lockdown jest do 18 kwietnia. Dziś wydaje się, że ten trzeci wzrost zachorowań, mamy już za sobą. Niestety obecnie jest już widoczny taki szczyt związany ze świętami Wielkiej Nocy. W piątek i sobotę zeszłego tygodnia widoczne są już w szpitalach przypadki wielkanocne, mimo, że dopiero sześć dni minęło od świąt - wyjaśniał w "Rozmowie Piaseckiego" na antenie TVN24, prof. Andrzej Fal, prezes Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego.

Czeka nas szczyt zgonów

Prof. Andrzej Fall podkreślił też, że przed nami jest istotny szczyt ciężkiej choroby i umieralności, gdyż to zawsze następuje ok. 10 -14 dni po szczycie zachorowań.

– Niewątpliwie, przed ochroną zdrowia, przed szpitalami, jest bardzo ciężki tydzień. Natomiast jeżeli nic złego się nie wydarzy, to rzeczywiście wydaje się, że pod względem zachorowalności, krążenie tego wirusa w przestrzeni publicznej, idziemy ku troszkę lepszym czasom. Na to wskazuje jeszcze jedna rzecz. Jak spojrzy się, to w ostatnich pięciu dniach, liczba aktywnie spada o ponad 70 tys. To znaczy, więcej ludzi wyzdrowiało niż zachorowało w tym czasie. To dobry prognostyk, ale do ideału, przy poziomie kilkunastu - dwudziestu tysiącach zachorowań, jeszcze bardzo daleko - zaznaczył prof. Andrzej Fall.

Dodał: Teoretycznie trend poświąteczny powinien być widoczny po ok. 10 dniach od świąt. Sam tak mówiłem. Jednak dane, o których dziś wspominam wynikają z liczby chorych przyjmowanych do szpitala w ciężkim stanie. Pacjenci ci mówią, że spędzili święta w kilkunastoosobowym gronie rodzinnym. Właśnie z tego śniadania przyjmowane są do szpitala po 2-3 osoby, stąd wniosek, że ten efekt świąteczny jest widoczny. Efekt jest szybszy niż się spodziewaliśmy. Może się okazać, że ta inkubacja wirusa szacowana do tej pory na dziesięć dni, w odniesieniu do mutacji brytyjskiej, na naszym terenie przebiega szybciej.

Przy tendencji spadkowej, dzieci wrócą do szkół

W poniedziałek (12 kwietnia) w TV Trwam, minister edukacji Przemysław Czarnek zapowiedział, że powrót uczniów do szkół, jeśli tendencja spadkowa się potwierdzi, zakładany jest już 18 kwietnia. Najpierw będą wracać dzieci do przedszkola, potem klasy I – III a następnie kolejne klasy.

Odnosząc się do zapowiedzi ministra Przemysława Czarka o powrocie dzieci do szkół jeszcze w kwietniu, prof. Andrzej Fall wyjaśnił, że określanie liczby w wymiarze bezwzględnym jest w tej chwili mniej adekwatne, niż określenie odsetka czy tendencji dzień do dnia.

- Jeśli te dzienne spadki zakażeń będą niższe o 5-7  proc. w stosunku do dnia poprzedniego, to  jest tendencja odwrócenia się pandemii, i wtedy można mówić o otwieraniu szkół i myślę, że to miał minister Czarnek na myśli. Dlatego powinniśmy patrzeć na trend czyli spadek odsetkowy dzień do dnia ilości nowych zakażeń. To jest miarodajne, bo to świadczy o jakimś trendzie - podkreślił.