Adam Niedzielski: w przyszłym tygodniu decyzje w sprawie dopuszczenia 16-18-latków do szczepień Covid-19

Autor: MS • Źródło: TVN 24, Rynek Zdrowia07 maja 2021 20:28

Rozważamy dopuszczenie do szczepień przeciwko Covid-19 osób pomiędzy 16 a 18 rokiem życia. Decyzje w tej sprawie zapadną w przyszłym tygodniu - zapowiedział minister Adam Niedzielski.

Adam Niedzielski: w przyszłym tygodniu decyzje w sprawie dopuszczenia 16-18-latków do szczepień Covid-19
Minister Adam Niedzielski poinformował, że trwają dyskusje dotyczące szczepień 16-18 latków, FOT. PTWP
  • Resort Zdrowia rozważa dopuszczenie do szczepień przeciwko Covid-19 młodzieży w wieku 16-18 lat. Decyzje w tej sprawie w przyszłym tygodniu 
  • Minister Adam Niedzielski deklaruje, że szczepienie chroniące przed koronawirusem zostanie dobrowolne
  • Deklarowana chęć szczepienia się wzrosła z poziomu trzydziestu kilku procent do blisko 70 proc.
  • Resort nie przewiduje na razie przywilejów za szczepienie się. Najlepszą zachętą do szczepień ma być odporność na chorobę i ochrona bliskich
  • Mamy 22 potwierdzone przypadki zakażenia południowoafrykańską wersją koronawirusa i ok. 20 indyjską
  • Szef resortu zdrowia przyznaje:  szkoły w dużym stopniu przyczyniły się do rozwoju, drugiej i trzeciej fali zachorowań

Minister zdrowia Adam Niedzielski powiedział na antenie TVN24, że rozważane są decyzje dotyczące szczepienie starszej młodzieży.

- W tej chwili mamy dopuszczenie w EU szczepienia powyżej 16 roku życia i tutaj prawdopodobnie taką możliwość damy osobom, które mieszczą się w tych granicach - wyjaśnił szer resortu zdrowia.

Zaznaczył, że brane jest to pod uwagę. - Chcemy jednak wcześniej przedyskutować to z Radą Medyczną, dlatego decyzje w tej sprawie zapadną najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu - mówił Adam Niedzielski. 

Szczepienie przeciwko Covid-19 nie będzie obowiązkowe

Minister podkreślił też, że obecnie nie jest rozważane, aby szczepienia przeciwko Covid- 19 wpisać na listę chorób zakaźnych objętych obowiązkowym szczepieniem. – Absolutnie tego nie zakładamy. Od początku mamy takie założenie, które działa. Widać, że ta lista osób przekonywujących się do szczepienia, od początku bardzo systematycznie rośnie – wyjaśnił minister Niedzielski. 

Dodał: Przypomnę, że jak startowaliśmy, to ten poziom przekonania do bycia zaszczepionym wynosił trzydzieści kilka procent a dzisiaj jesteśmy powyżej 60 w okolicach 70 procent osób deklarujących chęć zaszczepienia się. Na razie skuteczna jest ta metoda, którą stosujemy. Po prostu przekonywanie, tłumaczenie.

- Obecnie w przedziale wiekowym między 60-69 lat już mamy przekroczony poziom 50 proc. osób zaszczepionych – mówił minister Adam Niedzielski.

Nieprzekonanych seniorów mają zachęcać lekarze rodzinni

Wyjaśnił, że szacując, czy to jest dużo czy nie, trzeba wziąć pod uwagę fakt, że kiedy zaczynaliśmy szczepienia dla osób bardziej zaawansowanych wiekowo, wtedy terminy podawania szczepionek były oparte na tych dostawach, które były wówczas deklarowane.

– Te dostawy nie były duże, więc te terminy wyznaczane wówczas były dosyć odległe. Dlatego też duża część osób z tej grupy będzie szczepiona jeszcze w maju – podkreślił.  

Minister Niedzielski zapewnił również, że w kwestii szczepień seniorów nie zostało jeszcze powiedziane ostatnie słowo. – W tej chwili pracujemy nad zaangażowaniem POZ, czyli lekarzy rodzinnych, którzy otrzymają możliwość wygenerowania list osób w wieku powyżej 60 roku życia, które się nie zaszczepiły. Lekarze będą mogli na podstawie tych list dotrzeć do tych osób – mówił szef resortu zdrowia.

Podkreślił: Dobór środków, jak dotrzeć do pacjentów będzie zależał od lekarza.

- Będziemy chcieli przedstawić również, które POZ-ety mają wśród swoich pacjentów najwyższe wskaźniki zaszczepień, bo tutaj też jest rola lekarza POZ, żeby przekonywał, że to jest najlepsza metoda zabezpieczenia się przed chorobą – wyjaśnił.

Na razie bez specjalnych zachęt za zaszczepienie

Minister Adam Niedzielski odniósł się także do pytania dziennikarza TVN24, Krzysztofa Skórzyńskiego czy osoby zaszczepione mogą liczyć na jakieś zachęty.

- Tutaj przede wszystkim zhierarchizować należy zachęty, bo najważniejszą zachętą jest to, że otrzymujemy odporność na chorobę i to odporność, która działa nie tylko na nas, ale i nasze otoczenie. W ten sposób również chronimy naszych bliskich. I to jest główna i podstawowa zachęta i myślę, że ona powinna być wystarczającym argumentem – podkreślił.

Zaznaczył też, że jest jeszcze druga grupa zachęt. Ona odnosi się do tego, że osoby, które są w pełni zaszczepione, czyli po przyjęciu wszystkich dawek są wyłączone z wszystkich limitów, które obowiązują, czy to na przyjęciach czy w innych miejscach i również nie podlegają kwarantannie. To jest taki najbardziej namacalny wymiar tego, że jest się chronionym. To jest taka grupa przywilejów, która jest naturalną konsekwencją tego, że te osoby są zaszczepione – wyjaśnił.

Dodał: Oczywiście toczy się dyskusja na temat benefitów, czy nie powinny się pojawić, ale na razie mamy jeszcze dużo pracy do wykonania w Narodowym Programie Szczepień. - Jest dużo chętnych do zaszczepienia. Obserwujemy jaki jest poziom zainteresowania szczepieniami wszystkich roczników. Myślę, że będziemy dyskutowali jeszcze na temat benefitów, ale ja uważam, że w tej chwili o takich zachętach nie ma sensu dyskutować – mówił.

22 osoby z wersją południowoafrykańską 

Minister wyjaśnił też, że jeśli chodzi o zakażenia zmutowanymi wersjami koronawirusa, to niestety nie jest tak, że mamy pojedyncze przypadki.

– Jeśli chodzi o mutację południowoafrykańską to mamy już potwierdzone 22 przypadki. One są rozsiane po całym kraju, to jest zarówno woj. pomorskie jak i Śląsk. One występują w bardzo różnych miejscach. Również, jeśli chodzi o wariant indyjski, to tu już dochodzi do 20 przypadków, przynajmniej w ramach tych przebadanych próbek. To są ogniska związane ze sprowadzeniem dyplomaty polskiego z Indii, który był w ciężkim stanie. Ale też, jeśli chodzi o zakon sióstr, które wykonują misje w Indiach, one też przyniosły tę mutację i ona się rozniosła. Ostatnie ognisko to rodzina Hindusów, w której już trzy osoby są zainfekowane tą mutacją. Są w szpitalu, ale są w stanie dobrym, tam nie ma krytycznej sytuacji – mówił minister zdrowia.

Zaznaczył, że jest też dobra informacja płynąca od brytyjskiej służby zdrowia, która monitoruje sytuację związaną z nowymi mutacjami. - Wiadomo, że ten tranzyt wirusa z Indii do Anglii jest największy w skali Europy. Wielka Brytania potwierdziła, że ta mutacja przestaje mieć charakter rozwojowy. Potwierdzone jest, że jej zdolność do rozprzestrzeniania się, czyli transmisji jest conajmniej taka, jak mutacji brytyjskiej - mówił Adam Niedzielski.

Dodał też, że jak na razie nie mamy takiego jednoznacznego potwierdzenia, czy obecne na rynku szczepionki przeciwko Covid-19 działają na te mutacje nowe, zwłaszcza mutację indyjską koronawirusa.

– To nadal jest sprawa, nad którą trwają analizy, ale patrząc też na sytuację w Wielkiej Brytanii, gdzie ten poziom szczepienia jest stosunkowo duży i tam ta mutacja się nie rozprzestrzenia, gdyż nie wypiera mutacji brytyjskiej, można przyjąć, że takie elementy ochrony są – zaznaczył.

Szkoły ponoszą współodpowiedzialność za rozwój drugiej i trzeciej fali

Minister Niedzielski przyznał, że zniesienie ograniczeń może wiązać się z pewnym ryzykiem, podkreślił jednak, że obecnie jesteśmy w innej rzeczywistości, niż pod koniec stycznia, kiedy to po wprowadzeniu poluzowań doszło do rozwoju trzeciej fali pandemii.

– Prowadzimy na bieżąco badania populacyjne tego, ile osób ma przeciwciała. To oczywiście rośnie i ze względu na przechorowanie, ale i ze względu na rozwijającą się akcję szczepień. W tej chwili w przeciwieństwie do stycznia przeciwciała wśród Polaków mogą być nawet na poziomie 50 proc. Oznacza to, że co drugi Polak jest już w jakiejś formie uodporniony na zakażenie koronawirusem. Pod tym względem ta sytuacja różnie się diametralnie od tego co było w styczniu – wyjaśnił.

- Zdaję sobie sprawę z tych ryzyk, ale trzeba zrozumieć, że nastrój społeczny też jest taki, że jak zmniejsza się liczba zachorowań, to pojawiają się głosy żeby natychmiast odmrażać. My i tak wykonujemy to ostrożnie. Ja zwrócę uwagę, że jeśli chodzi o szkoły, które jednak w dużym stopniu przyczyniły się do rozwoju, drugiej i trzeciej fali zachorowań, w tej chwili one są stopniowo otwierane – dodał.

Otwieramy szkoły, restauracje, osób zaszczepionych nie wliczamy w limity

Zaznaczył jednak, że otwieranie szkół nie jest błędem, gdyż jesteśmy po bardzo długim ich zamknięciu, a dzieciom tych szkół brakuje pod względem rozwojowym i edukacyjnym. - Trzeba brać pod uwagę to, że decyzja o niechodzeniu do szkoły ma swoje olbrzymie koszty. Tutaj próbujemy brać pod uwagę zyski i straty związane z niechodzeniem do szkoły – podkreślił.

Potwierdził też, że zgodnie z planem już od 29 maja restauracje będą mogły być w pełni otwarte i będą mogły przyjmować gości wewnątrz lokalu. To dotyczy też wesel.

Dodał też, że weryfikacja gości, którzy mają prawo przebywać na imprezach ponad przyjęte limity, będzie odbywać się na podstawie kodu QR. Kod ten goście ponadlimitowi muszą mieć przy sobie. - Przypominam, że kod ten otrzymują osoby w pełni zaszczepione – zaznaczył.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum