200 tys. osób w Polsce może być zakażonych wirusowym zapaleniem wątroby typu C

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 27 lipca 2018 08:57

Do liczby 200 tys. możliwych osób zakażonych wirusowym zapaleniem wątroby typu C (HCV) trzeba dodać 500 tys. osób zakażonych wirusem HBV, powodującym wirusowe zapalenie wątroby typu B. Tylko 22 proc. osób zakażonych wie, że są nosicielami wirusa, natomiast np. w Finlandii wykrywalność wirusa sięga 70 proc.

Wakacje to niestety czas zwiększonego ryzyka „złapania” któregoś z wątrobowych wirusów. Fot. archiwum


Wirusowe zapalenie wątroby typu C i B są wyleczalne. Dostępne są leki, które pozwalają zahamować tę chorobę na wiele lat. Niestety zakażenie wirusem WZW typu C często przebiega w sposób bezobjawowy albo daje objawy nieswoiste, które można przypisać innym, często niegroźnym chorobom.

Aż 37 proc. osób zakażonych wirusem HCV znajduje się w grupie osób zwiększonego ryzyka udaru mózgu, choroby niedokrwiennej serca oraz dwukrotnie większego ryzyka choroby naczyń obwodowych i przyspieszonej miażdżycy.

Wirus HCV wywołuje również liczne zaburzenia psychiczne, zaburzenia funkcji poznawczych, zaniki pamięci. Częściej pojawia się poza tym depresja, czyli szereg objawów, których nie łączymy raczej z wirusem.

Wakacje to niestety czas zwiększonego ryzyka „złapania” któregoś z wątrobowych wirusów. To może być przypadkowy seks, ale też wizyta w egzotycznym gabinecie tatuażu, piercingu czy akupunktury, czyli wszędzie tam, gdzie dochodzi do naruszenia tkanek, w tym także niestety w gabinetach lekarskich czy stomatologicznych.

Więcej: www.wyborcza.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum