10 rad lekarza - jak przetrwać upał

Autor: SA/Rynek Zdrowia • • 12 czerwca 2010 08:55

Pierwsza w tym roku fala upałów powoduje, że częściej niż zwykle pogotowie wzywane jest do omdleń, zasłabnięć, udarów. W upalne dni bardziej się pocimy - tak organizm usuwa szkodliwe produkty przemiany materii i utrzymuje stałą temperaturę. Jednak intensywne pocenie, bez uzupełniania ubytków wody, może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych.

Jak radzić sobie w upały, by nie było potrzeby wzywania pogotowia? Dr Marek Niemirski, lekarz, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Warszawie radzi:

• Pić dużo, minimum 3 litry napojów dziennie. Woda wydzielana jest z potem. Następuje zagęszczenie krwi i dochodzi do zatorowości, następuje udar mózgu. Szczególnie narażone są osoby z nadciśnieniem, miażdżycą.

Osobom po zawałach i cierpiącym na chorobę niedokrwienną serca lekarze zalecają napoje z dużą ilością mikroelementów, przede wszystkim magnezu i potasu. Pierwiastki te poprawiają kurczliwość serca i zapobiegają zaburzeniom jego rytmu.

Woda może być lekko osolona, bo gdy wypacamy większą jej ilość wody, tracimy potas, zwłaszcza przy niedociśnieniu tętniczym.

Nadmierna utrata wody zagraża też osobom z kamicą nerkową. Zagęszczony mocz sprzyja tworzeniu się kamieni nerkowych. Zagrożeni tym schorzeniem szczególnie pić szczególnie dużo wody.

Dr Niemirski zwraca uwagę, że szczególnie osoby starsze, gdy wychodzą z domu starają się nie pić, by nie korzystać z toalety. W efekcie dochodzi do zasłabnięć.  

Lekarz radzi ponadto, by wodę pić małymi porcjami. Wypicie większej ilości wody na raz wywołuje uczucie wypełnienia i przestaje odczuwać się pragnienie, a tym samym sięgać po kolejne porcje wody.

• Nie pić alkoholu. Panuje powszechne przekonanie, że najlepiej gasi pragnienie zimne piwo. Ono rzeczywiście pomaga, ale sprawia ulgę tylko na początku. Woda szybko wyparowuje i zostaje alkohol, do którego spalenia organizm potrzebuje więcej wody endogennej. Na 1 cząsteczkę alkoholu potrzeba 4-6 cząsteczek wody endogennej.

• Nie palić papierosów, bo papierosy wysuszają błony śluzowe i powoduje tachykardię, czyli przyspieszenie akcji serca.

Unikać przebywania na słońcu w porze największego nasłonecznienia. Pod wpływem wysokiej temperatury rozszerzają się naczynia krwionośne przy skórze, co zmniejsza ciśnienie i zwiększa zapotrzebowanie serca na tlen. Wszyscy z dolegliwościami kardiologicznymi powinni zatem dużo odpoczywać, nie zmuszać serca do wysiłku, przebywać w chłodnych pomieszczeniach, a z domu wychodzić wyłącznie wcześnie rano lub późnym wieczorem. Na pewno nie między 11.00 a 17.00.

• Chronić głowę przed słońcem. Wystawianie odkrytej głowy i karku na promienie słoneczne może skończyć się przegrzaniem organizmu, a w konsekwencji udarem słonecznym. Na skutek wysokiej temperatury organizm ma utrudnione, czy wręcz uniemożliwione oddawanie nadmiaru ciepła na zewnątrz. Dochodzi wówczas do przegrzania się opon mózgowych.

Z powodu ryzyka wystąpienia udaru słonecznego, jak mówi dr Niemirski powinny być ograniczone prace np. na drogach w godzinach największego nasłonecznienia. 

• Chronić dzieci. Niemowlęta i małe dzieci muszą być bezwzględnie chronione przed słońcem, muszą też więcej pić niż zwykle.

• Zmienić dietę. Warto w upały zmienić dietę na lekkostrawną, nie obciążającą organizmu. Łatwostrawne produkty organizm przyswaja szybko i bez trudu. W menu powinno więc znaleźć się dużo owoców i warzyw. 

• Chłodzić ciało. Mając dostęp do bieżącej, zimnej wody powinniśmy często myć ręce, schładzać nadgarstki i kark, brać prysznic, by schładzać przegrzany organizm.

Ale uwaga! Chłodny prysznic natychmiast po przebywaniu w upale może spowodować wystąpienie efektu hipotermii, zwłaszcza u starszych i bardzo młodych ludzi. Należy więc unikać gwałtownych zmian temperatury. Warto również pamiętać, że opalenizna spowalnia zdolność do samoczynnego chłodzenia się.

• Ubierać się w luźne, jasne rzeczy. Lekka odzież, o jasnych kolorach, odbija ciepło i promieniowanie słońca oraz pomaga utrzymać normalną temperaturę ciała.

Zmieniać wodę zwierzętom. – Nie zapominajmy o zwierzętach – mówi Marek Niemirski. – One też cierpią. Zmieniajmy im wodę, bo wody, która zbyt długo stoi, zwierzę nie wypije i może się również dojśc do zaburzenia procesów fizjologicznych.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum