Rak prącia: mężczyźni często lekceważą pierwsze, niepokojące sygnały Fot. Sylwia Mierzewska UCK (zdjęcie ilustracyjne)

Rak prącia, najczęściej występujący między 5. a 7. dekadą życia, jest w Polsce wciąż zbyt późno wykrywany, przez co leczenie jest bardziej obciążające dla pacjenta, a rokowania gorsze - wskazuje urolog dr Andrzej Kupilas.

W przypadku zaawansowanego nowotworu nie zawsze daje się uratować organ - konieczna jest amputacja. - Tymczasem mężczyźni często lekceważą pierwsze, niepokojące sygnały, a nawet jeśli je widzą, to zwlekają z wizytą u specjalisty, która jest dla wielu z nich trudna. Myślę, że to efekt wciąż żywego u nas kultu macho - powiedział dr Kupilas, który jest ordynatorem oddziału urologii w Szpitalu Miejskim nr 4 w Gliwicach.

Jak wyjaśnił, najczęściej do rozwoju procesu nowotworowego przyczynia się wtórna stulejka, czyli zwężenie otworu napletka, co uniemożliwia odsłonięcie żołędzia członka. - Stulejka doprowadza do zalegania wydzieliny w tej okolicy, kolonizacji bakteriami i drażnienia przewlekle przez czynniki zapalne. To prowadzi do stanu przedrakowego, a w konsekwencji - jeśli nie podejmie się leczenia - raka inwazyjnego - dodał dr Kupilas.

Wtórna stulejka - w przeciwieństwie do pierwotnej, wrodzonej, występującej u chłopców - najczęściej jest efektem cukrzycy lub liszaja twardzinowego - choroby autoimmunologicznej. - W mojej praktyce trzy czwarte pacjentów z rakiem prącia choruje właśnie na tę drugą chorobę, o wciąż nieznanej etiologii. Udanie się do lekarza opóźnia fakt, że wtórna stulejka często nie uniemożliwia współżycia seksualnego. W połowie przypadków to jednak właśnie partnerki skłaniają moich pacjentów, by udali się do lekarza - przyznaje Andrzej Kupilas.

- Do zasięgnięcia porady lekarza na pewno powinien skłonić mężczyznę wyciek nietypowej wydzieliny spod napletka, zmiany zabarwienia skóry w tym rejonie, pojawienie się miejscowego stwardnienia. Leczenie podjęte na odpowiednio wczesnym etapie, nieinwazyjne, z wykorzystaniem lasera CO2, daje niemal stuprocentowe wyleczenia. Jeśli pacjent natomiast trafi do lekarza zbyt późno, jedynym wyjściem może być odjęcie prącia i resekcja węzłów chłonnych. Cewkę moczową wyprowadzamy wtedy między odbytem a workiem mosznowym, pacjent oddaje mocz na siedząco - powiedział dr Kupilas.

Dlatego zachęca mężczyzn, by porzucili fałszywy wstyd. - Na szczęście takie podejście zmienia się, choć bardzo powoli. Obserwuję to na przestrzeni mojej trwającej 18 lat praktyki. Coraz częściej nawet zdrowi mężczyźni, panowie po czterdziestce, przychodzą raz w roku na taki "check out". Dużo dobrego w tym zakresie zrobiły akcje społeczne, takie jak listopadowy Movember. Z własnego doświadczenia mogę potwierdzić, że najwięcej przypadków raka jądra diagnozujemy tuż po tej akcji, w grudniu - podsumował specjalista.

Anna Gumułka (PAP)

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.