Urlop za 800 tysięcy, czyli za granicą lepiej nie chorować

Autor: PWX/Rynek Zdrowia • • 12 stycznia 2016 20:38

Najdroższa pomoc medyczna udzielona Polakowi w 2015 roku, opłacona przez czołowego ubezpieczyciela turystycznego kosztowała ponad 800 tysięcy złotych i została zarejestrowana w Stanach Zjednoczonych.

Fot. archiwum

Zestawienie najdroższych interwencji medycznych w 2015 r. wykonanych polskich klientów podaje firma ubezpieczeniowa Mondial Assistance. Uwzględnia wszelką niezbędną pomoc medyczną udzielaną przez ubezpieczyciela w ramach ogólnych warunków ubezpieczenia (OWU).

Polscy turyści nie posiadający stosownej polisy, za pomoc medyczną nie refundowaną przez NFZ (np. ze względu na obecność w kraju nie podlegającym refundacji lub wobec braku karty EKUZ) muszą zapłacić z własnej kieszeni. W skrajnych przypadkach - jak dowodzi zestawienie - mogą to być kwoty z pięcioma, a nawet sześcioma zerami.

Najdroższe w 2015 roku okazały się sprawy ze Stanów Zjednoczonych. Rekordowy przypadek dotyczył zasłabnięcia w wodzie w trakcie pływania w oceanie. Efektem było zatrzymanie akcji serca i ciężki stan poszkodowanego. Wszystkie koszty przekroczyły w tym przypadku 800 tys. zł, a duża ich część związana była z kosztami hospitalizacji.

Jak tłumaczy Piotr Ruszkowski, dyrektor sprzedaży i marketingu w Mondial Assistance, Stany Zjednoczone, podobnie jak Kanada czy Australia, od lat są wysoko na liście krajów z najdroższymi interwencjami. Wynika to z wysokich stawek, jakie tam trzeba zapłacić za leczenie.

- W Europie drogo jest w Szwajcarii i Skandynawii. Z drugiej strony czwarta najdroższa sprawa z 2015 roku dotyczyła Węgier i związana była z nagłą, konieczną operacją narządów wewnętrznych. Wynika z tego, że poważna kontuzja czy schorzenie, które ujawniło się w kraju uważanym za niedrogi, też może kosztować fortunę - mówi Piotr Ruszowski.

Najczęstsze wsparcie w ramach ubezpieczenia turystycznego to pomoc medyczna, zwrot kosztów lekarstw, pomoc stomatologiczna, a w dalszej kolejności hospitalizacja. Najdroższy zazwyczaj jest jednak transport air-ambulansem. Dla przykładu: w jednym z najdroższych w tym roku przypadków, w Chinach, same tylko koszty przewiezienia air-ambulansem pacjenta w trudnym stanie przekroczyły 600 tys. zł.

- Air-ambulans tradycyjnie odpowiada za bardzo znaczącą część składową kosztów pomocy medycznych. Zarówno latem jak i zimą zdarza się, że taka konieczność zachodzi i jest nieodzowna do ratowania zdrowia i życia. W każdym kraju kosztuje to bardzo dużo, nawet w Czechach czy na Słowacji może to być w przeliczeniu ponad 10 tys. złotych - wylicza Ruszowski.

W większości krajów, jeżeli nie mamy odpowiedniego ubezpieczenia, musimy pokryć wszelkie koszty akcji ratunkowej w górach. Polska jest tutaj wyjątkiem.

Najdroższa pomoc udzielona polskim turystom za granicą w 2015 roku u klientów Mondial Assistance (dane w PLN):

1. USA. Zasłabnięcie w wodzie, w trakcie pływania w oceanie. Zatrzymanie akcji serca, stan krytyczny - 800 202
2. Chiny. Guz mózgu - 624 529
3. USA. Wylew - 438 967
4. Węgry. Operacja jelita - 385 809
5. Kanada. Zapalenie płuc - 171 276.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum