Oblicza pandemii: budowanie normalności głównie przez internet staje się niezdrowe Informatyzacja w dobie pandemii ma swoje plusy i minusy; FOT. PTWP

W dobie koronawirusa rzuciliśmy się na różnego rodzaju aplikacje, komunikatory i inne narzędzia informatyczne. Czy wszystkim służy ta nieco wymuszona masowa cyfryzacja?

  • Informatyzacja ma być korzystną alternatywą dla pacjenta i nie może dyskryminować tych, którzy nie mogą lub nie chcą z niej korzystać
  • Mimo informatycznego boomu w dobie pandemii, wyniki badań wskazują na marginalne wykorzystanie Internetowego Konta Pacjenta przez osoby w wieku 50 plus
  • Skuteczne budowanie zaufania pacjenta do lekarza w sposób zdalny jest znacznie trudniejsze niż podczas tradycyjnej, stacjonarnej wizyty

W jakim stopniu konieczność codziennego używania zdalnych rozwiązań - m.in. w pracy, nauce czy kontaktach z ochroną zdrowia - zmieniła postrzeganie digitalizacji przez osoby, które wcześniej korzystały z niej sporadycznie?

Poligon dla telemedycyny

- Przede wszystkim zadziałała zasada transformacji ludzkich postaw. Skoro wskazano, że kontakt osobisty w pandemii nie jest zalecany niemal we wszystkich obszarach życia społecznego, to wszelkie rozwiązania cyfrowe, umożliwiające realizację potrzeb zyskały na znaczeniu. Zadziałało to również w medycynie - nawet wielu sceptyków zaczęło przechodzić na te rozwiązania - zaznacza mec. Jan Pachocki z kancelarii DZP, prezes Fundacji Telemedyczna Grupa Robocza.

Wskazuje, że po pierwszym wejściu i przetestowaniu takich rozwiązań po obu stronach (np. pacjent - placówka medyczna) duża część osób, która żywiła subiektywne lub obiektywne obawy wobec tych narzędzi, mogła z czasem zweryfikować, czy były one uzasadnione.

- Możliwe, że bez pandemii wiele osób nigdy nie dokonałoby weryfikacji swojego podejścia na przykład do telemedycyny - zaznacza mec. Jan Pachocki.

Pacjenci poczuli się bezpieczniej?

- Oczywiście ogólne zadowolenie związane z przyspieszeniem digitalizacji w ochronie ochronie zdrowia jest do pewnego stopnia uzasadnione. Zdajemy sobie bowiem sprawę z dramatu, którego doświadczylibyśmy, gdyby w placówkach medycznych nie wdrożono systemów teleinformacyjnych. Z drugiej strony nie mam wątpliwości, że ich wprowadzanie w normalnych warunkach, a więc odpowiednio zaplanowane i przygotowane, zawsze przynosi lepsze rezultaty dla użytkowników, zwłaszcza te długoterminowe  - podkreśla w rozmowie z Rynkiem Zdrowia Michał Kępowicz, dyrektor ds. relacji strategicznych i market access w Philips Healthcare.

I dodaje: - Dlatego myślę, że warto zapytać pacjentów, czy są zadowoleni z rozwiązań wdrożonych w nadzwyczajnych, epidemicznych okolicznościach, czy z racji ich zastosowania odczuwają poprawę w zakresie opieki medycznej, czy czują się bezpieczniej? Zapytać medyków, czy technologia ułatwia im pracę, redukuje ilość niepotrzebnych obowiązków, jest narzędziem do lepszej oceny stanu zdrowia pacjenta etc.

- Odnoszę wrażenie, że to ogromne zainteresowanie cyfryzacją wykazywane przez firmy, instytucje publiczne i społeczeństwo, odtrąbiono jako duży sukces. Kiedy jednak dokładniej przyjrzymy się tej sytuacji, okazuje się, że diabeł tkwi w szczegółach - podkreśla.

- Pamiętajmy, że pandemia wszystkich zaskoczyła, stąd wiele zdalnych procesów wdrażano pod silną presją czasu. A pośpiech jest złym doradcą, stąd niektórzy zaczęli korzystać z cyfrowych rozwiązań często bez dogłębnej ich analizy pod kątem realnej przydatności, niezbędnych funkcjonalności czy otwartości na współpracę z innymi technologiami (tzw. interoperacyjność)  - mówi dyrektor Kępowicz.

- Kupując i wdrażając cyfrowe systemy powinniśmy dokładne wiedzieć, co za ich pomocą chcemy osiągnąć, jakie problemy rozwiązać, jak pomóc użytkownikom i odbiorcom tych technologii. Z moich obserwacji wynika, że z tą celowością zakupów - zarówno w przypadku klientów instytucjonalnych, jak i indywidualnych, bywa różnie - zaznacza.

Nasi rozmówcy dość zgodnie wskazują, że swoistym plusem w czasie pandemii stało się, oczywiście wymuszone sytuacją, wyedukowanie znacznej części społeczeństwa, w tym osób starszych, dotyczące korzystania z rozwiązań teleinformacyjnych - od prostych aplikacji po różnego rodzaju komunikatory.

- Poziom świadomości cyfrowej w czasie pandemii wzrósł naprawdę w imponującej skali - podkreśla Michał Kępowicz.

Starsi często są nadal wykluczeni

Przyspieszenie cyfryzacji w dobie pandemii to nie tylko powszechna już e-recepta i coraz częściej stosowane e-skierowania. W 2020 roku nastąpił też rekordowy wzrost liczby użytkowników Internetowego Konta Pacjenta. Obecnie IKP ma już ponad 4,7 mln Polaków wobec zaledwie 850 tys. na początku ubiegłego roku.

Niestety, z przeprowadzonego w tym roku przez Fundację My Pacjenci reprezentatywnego badania wynika, że z IKP korzysta jedynie 9,5 % Polaków powyżej 50. roku życia korzysta; w odniesieniu do osób powyżej 60. roku życia ten wskaźnik wynosi 8,8%.

Biorąc pod uwagę wyniki tego badania Fundacja zadaje decydentom pytanie o zasadność wdrażania takich rozwiązań, jak konieczność wyrażenia zgody przez seniora poprzez IKP na to, by lekarz specjalista mógł wypisać mu leki z na tzw. receptę S.

Fundacja My Pacjenci, przy wsparciu innych organizacji, wspólnie z Rzecznikiem Praw Pacjenta zabiegała przez wiele miesięcy o to, by lekarze specjaliści mogli wypisywać seniorom leki z listy 75 plus. - Wprowadzona konieczność wyrażenia na to zgody poprzez IKP jest dodatkową trudnością, w wielu przypadkach nie do pokonania - wskazuje Fundacja.

- Wyniki naszego badania wskazują na marginalne wykorzystanie IKP przez osoby w wieku 50 plus. Trudno zrozumieć, czemu mają służyć takie rozwiązania. Na pewno nie służą one pacjentom w i tak już utrudnionych warunkach dostępności do lekarzy i leczenia w dobie pandemii - komentuje Magdalena Kołodziej, Prezes Fundacji My Pacjenci.

- Wyniki naszego badania wskazują na marginalne wykorzystanie Internetowego Konta Pacjenta przez osoby w wieku 50 plus - komentuje Magdalena Kołodziej, prezes Fundacji My Pacjenci.

Aneta Sieradzka, prawnik z kancelarii Sieradzka&Partners, specjalizująca się m.in. w nowych technologiach medycznych podkreśla, że pacjenci nie mają obowiązku korzystania z IKP.

- Ponadto, część pacjentów jest wykluczona cyfrowo, bo nie jest powszechną praktyką, że każdy senior ma w domu komputer z internetem czy smartfona, którego sam sprawnie obsługuje. Niektórzy mieszają sami, nie mając wsparcia bliskich. Kolejna grupa pacjentów to ci, którzy mają zaufania do bezpieczeństwa internetowych portali i gromadzenia ich danych o zdrowiu w sieci - zaznacza ekspertka.

I dodaje: - Cyfryzacja ma być korzystną alternatywą dla pacjenta i nie może dyskryminować tych, którzy nie mogą lub nie chcą z niej korzystać.

Trudno okazać empatię na odległość

Z kolei Michał Kępowicz zwraca uwagę, że jakość świadczeń telemedycznych, w tym teleporad, nie zależy tylko od świetnego oprogramowania, czy odpowiedniego przygotowania technicznego stanowiska lekarza, ale także od tych technologii, którymi dysponuje pacjent. Chodzi o tak prozaiczne, ale decydujące o sukcesie telewizyty kwestie, jak np. szybkość łącza internetowego, posiadanie odpowiedniego komputera gwarantującego dobrą jakość dźwięku czy obrazu, a nawet miejsce w którym znajduje się pacjent, dające lub nie, szansę na skupienie i efektywną rozmowę.

- Warto też mieć na uwadze, że skuteczne budowanie niezbędnego w procesie diagnostyczno-terapeutycznym zaufania pacjenta do lekarza w sposób zdalny jest znacznie trudniejsze niż podczas tradycyjnej wizyty w gabinecie lekarskim. Zakłócenia dźwięku lub obrazu, problem z obsługą używanej podczas rozmowy technologii, czy niezrozumienie zasad zdalnej konsultacji medycznej powoduje dodatkowe napięcie i zdenerwowanie u pacjenta, utrudnia budowanie porozumienia na linii lekarz-pacjent, lekarz-rodzina - podkreśla dyrektor Kępowicz.

- W wirtualnym świecie okazywanie sobie empatii, tworzenie zaufania, zwłaszcza w przypadku pierwszego kontaktu z daną osobą, nie jest łatwe. To oczywiście tylko jeden z powodów, dla których normalne ludzkie relacje trudno - w dłuższej perspektywie - budować wyłącznie przez internet lub telefon - podsumowuje Michał Kępowicz.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER SERWISU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.