Łódź: zdjęcia rentgenowskie pacjent dostaje na CD, ale doktor czytnika nie ma

Autor: Express Ilustrowany, SA/Rynek Zdrowia • • 02 lutego 2010 14:37

Wiele pracowni rentgenowskich wydaje wyniki prześwietleń na CD. Problem pojawia się przy ich odczycie, bo wcale nierzadko lekarz nie ma na czym odczytać dyskietki.

Łódź: zdjęcia rentgenowskie pacjent dostaje na CD, ale doktor czytnika nie ma
Noblista Wilhelm Röntgen pewnie zdziwiłby się bardzo, widząc jak era komputerów zmieniła aparaturę rentgenowską i techniki obrazowania.

Na ogół sprawa kończy się tym, że pacjent wraca do pracowni rentgenowskiej i prosi, by wykonano zdjęcie na kliszy. Za kliszę, oczywiście musi zapłacić, bo już raz wynik odebrał, co prawda na płytce, której nie udało się odczytać z powodu braku sprzętu, ale jednak.

Sprawa wydaje się oczywista.

– Placówki medyczne, do których wraca pacjent z wynikiem badania na płytce CD powinny mieć urządzenie do ich odczytu – mówi Wanda Pawłowicz, rzecznik prasowy mazowieckiego oddziału NFZ. – Pacjent nie powinien mieć problemu, ale zgodnie z z ustawą o prawach pacjenta, za dodatkową dokumentację badań można pobierać opłaty.  

Przepisy nie określają przy tym, w jakiej formie ma być wydane zdjęcie rentgenowskie – na dyskietce czy na kliszy.

Jesli jednak pracownia rentgenowska musi wydać wynik badania po raz drugi, na kliszy właśnie, bo lekarz nie ma na czym odczytać CD, pacjent  zapłaci. Dla pracowni  rentgenowskiej bowiem jest to równoznaczne z dodatkowymi kosztami, właśnie zakupu klisz.

Marek Kazanek, radiolog z pracowni rentgenowskiej w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Dr. Wł. Biegańskiego w Łodzi przyznaje jednak, że wyniki zapisane na płycie są lepszej jakości. Ponadto, można je przesyłać za pomocą Internetu, a także odpowiednio "obrabiać" na komputerze.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum