E-zdrowie nie zyska na pandemii: możemy mówić tylko, ile uda się ocalić - retransmisja debaty Być może trzeba będzie pewnych rzeczy nie wdrażać na siłę, a wybrać to, co jest naprawdę niezbędne i zrezygnować z tych obowiązków usługodawców, z których można - wskazywał Andrzej Cisło, wiceprezes NRL. Fot. PTWP

O ile w pierwszym okresie epidemii mówiliśmy o pewnych szansach dla cyfryzacji systemu opieki zdrowotnej, o tyle obecna fala zakażeń koronawirusem stwarza szereg zagrożeń w kontekście rozwoju e-zdrowia - wskazywała Agnieszka Kister, dyrektor Centrum e-Zdrowia (CeZ), podczas Internetowego XVI Forum Rynku Zdrowia (19-20 października 2020 r.).

- Zagrożenia te wynikają przede wszystkim z faktu, że menedżerowie placówek, a także kadra medyczna muszą skupić się w głównej mierze na bieżących wyzwaniach związanych z epidemią - nie tylko ogromnym przyrostem liczby zakażeń, ale też z problemami z testowaniem oraz dotyczącymi organizacji pracy szpitali - podkreśliła dyrektor Kister.

I dodała: - System musi dzisiaj przede wszystkim nadążać za rozwojem epidemii. Obserwuję to także w Centrum e-zdrowia, gdyż obecnie większość naszego czasu poświęcamy na budowę systemów dedykowanych walce z COVID-19. Pandemia ma więc realny wpływ na tempo wdrażania kolejnych etapów e-zdrowia.

Zobacz retransmisję sesji "e-Zdrowie w Polsce - wdrożenia z różnych punktów widzenia: kraj, region, placówka medyczna, pacjent".

- Jak wiadomo, rozpoczyna się pilotaż prowadzenia i wymiany elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM), w tym raportowania zdarzeń niepożądanych. Trwa też wdrażanie e-skierowań. Jednak te procesy nie przebiegają obecnie tak szybo, jak chcielibyśmy - zaznaczyła Agnieszka Kister.

Wskazała, że mamy obecnie mniej zabiegów planowych, stąd wystawianie e-skierowań nie jest teraz dla podmiotów leczniczych tak bardzo istotne. - Z kolei wdrażanie EDM wymaga w placówkach poważnych zmian organizacyjnych, których przeprowadzanie w warunkach epidemii jest utrudnione. Staramy się jednak analizować wszelkie możliwości kontynuowania procesu wdrażania elektronicznej dokumentacji medycznej - powiedziała dyrektor Centrum e-Zdrowia.

Brak regulacji czynnikiem ryzyka
Pytana o to, jak epidemia przełoży się na prace w CeZ nad strategią e-zdrowia odpowiedziała: - To dokument, który ma wytyczyć najważniejsze kierunki na najbliższe pięć lat, więc staramy się nad nim pracować w taki sposób, żeby sytuacja covidowa nie zdeterminowała planów długookresowych, ale uwzględniamy wnioski wynikające z epidemii.

Paweł Hincz, partner w kancelarii Baker McKenzie ma nadzieję, że strategia powstanie, bo immanentną częścią każdej strategii są wnioski, jak zmieniać prawo, aby osiągnąć określone cele. - Zmiana art. 3 ustawy o działalności leczniczej z 12 grudnia 2015 stworzyła pewną podstawę prawną dla e-zdrowia, natomiast nie poszły za tym tak naprawdę żadne większe zmiany - argumentował mecenas podczas Internetowego XVI Forum Rynku Zdrowia. Jakie są tego negatywne konsekwencje?

- Zauważamy w tej chwili bardzo duże zainteresowanie inwestycjami w e-zdrowie, ale brak regulacji jest największym czynnikiem ryzyka. Dlatego, że nikt nie jest w stanie powiedzieć, w jakim kierunku podąży regulator. Bez tego trudno myśleć w perspektywie wieloletniej o inwestycjach i odpowiednim podejściu do tego sektora - wyjaśniał Hincz.

Wskazał na najważniejsze obszary, w których brakuje regulacji: rozliczenia (świadczeń z zastosowaniem narzędzi teleinformacyjnych - red.), rozszerzenie katalogów wskazań medycznych, logistyka, definicja teleporady, kwestia reklamy i wreszcie transgraniczne świadczenia usług. - To dobry moment, żeby ten cały rynek zasadniczo uregulować, bo teraz to jest taka ziemia niczyja - podsumował.

E-rejestracja, e-wizyty...
Mimo zagrożeń spowodowanych sytuacją epidemiczną i braków legislacyjnych, trwają prace nad kolejnymi usługami i narzędziami e-zdrowotnymi.- Po uruchomieniu w lipcu br. dodatkowego finansowania przez NFZ dla placówek AOS i POZ wystawiających lub przyjmujących e-skierowania, w zasadzie w trzy tygodnie podwoiła nam się liczba dzienna wystawianych e-skierowań - wskazała Agnieszka Kister.

Obecnie przyrost placówek wystawiających e-skierowania nie jest bardzo duży. - Z kolei w Internetowym Koncie Pacjenta wdrożyliśmy ostatnio kilka narzędzi związanych z COVID-19, np. możliwość sprawdzenia wyniku testu, możliwość pobrania dokumentu z podpisem kwalifikowanym o fakcie objęcia kwarantanną lub izolacją - wyliczała dyrektor Centrum e-Zdrowia.

Wskazała także, że trwają prace nad aplikacją mobilną IKP oraz nad wdrożeniem do połowy roku możliwości zamawiania recept poprzez IKP. - Natomiast pod koniec przyszłego roku powinniśmy już udostępnić w oparciu o IKP centralną e-rejestrację, gdzie pacjent będzie miał dostęp do informacji o wolnych terminach, np. w swoim mieście, do konkretnego specjalisty. Będzie mógł od razu zapisać się na wizytę i zarządzać nią jak w prywatnych placówkach. Plusem będzie dostęp w jednym miejscu do informacji o wolnych terminach we wszystkich placówkach - dodała.

- Kolejna rzecz to platforma do e-wizyt, narzędzie bardziej zaawansowane, połączone z IKP, umożliwiające identyfikację, uwierzytelnienie pacjenta, połączone również z platformą P1 - dające korzyść w postaci dostępu do elektronicznej dokumentacji medycznej. To będzie rozwiązanie uzupełniające wobec narzędzi komercyjnych - tłumaczyła dyrektor Kister.

Może wcisnąć hamulec?
Jak świadczeniodawcy oceniają zagrożenia dla cyfryzacji ochrony zdrowia, a także plany Ministerstwa Zdrowia i Centrum e-Zdrowia?

- Podstawowym narzędziem, które uratowało sytuację na początku epidemii była e-recepta. Może dobrze, że wdrażaliśmy to narzędzie w innej sytuacji niż teraz, kiedy mamy „stan wojny” z wirusem. Dochodzimy do tego, że być może trzeba będzie pewnych rzeczy nie wdrażać na siłę, a wybrać to, co jest naprawdę niezbędne i zrezygnować z tych obowiązków usługodawców, z których można. Np. NRL apelowała niedawno do ministra zdrowia o zawieszenie sprawozdawczości kolejek. To naprawdę dziś nie odgrywa wielkiej roli - sugerował Andrzej Cisło, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej. - Tak samo można by zastanowić się, czy styczniowy termin wdrożenia e-skierowań powinien być nienaruszalny - dodał.

Krzysztof Groyecki, wiceprezes zarządu Asseco Poland SA nie zgodził się z takim stanowiskiem dotyczącym e-skierowań. - Nie rozumiem postulatu dotyczącego przesunięcia czy zawieszenie terminu ich wdrożenia, bo to jest oprogramowanie, które funkcjonuje w podobnej grupie, co e-recepty, w efekcie ułatwiając pacjentom unikanie bezpośredniego kontaktu z placówką medyczną, kiedy nie jest on konieczny - wskazał.

W opinii prezesa Groyeckiego nie wydaje się, żeby ktokolwiek mógł cokolwiek zyskać na pandemii. - Możemy mówić tylko o tym, na ile uda nam się ocalić i zrealizować wcześniejsze założenia dotyczące informatyzacji - podkreślał. Ocenił, że zyskaliśmy jedynie przełamanie społecznej bariery nieufności związanej z informatyką, zmniejszyły się obawy dotyczące naruszenia prywatności oraz związane z przekazywaniem drogą elektroniczną pewnych danych, także wrażliwych.

- Musimy teraz dążyć do tego, żeby nie dać się zdominować sytuacji epidemicznej oraz zrealizować do końca nasze plany i zadania - zarówno Ministerstwa Zdrowia, Centrum e-Zdrowia, NFZ, jak i dostawców - podsumował Krzysztof Groyecki.

Rozliczenia i elektronizacja
Tymczasem zarówno Fundusz, jak i świadczeniodawcy wraz ze wspierającymi ich dostawcami rozwiązują głównie bieżące problemy. - Pierwsza fala epidemii koronawirusa w istotny sposób wpłynęła na pracę NFZ, bo trzeba było dość szybko uruchomić np. cały proces rozliczeń oraz ich upraszczania. Nadal ma to wpływ na procesy sprawozdawczo-rozliczeniowe Funduszu - opisywał Marcin Grabowski, dyrektor Departamentu Informatyki w NFZ na Internetowym XVI Forum Rynku Zdrowia.

Ocenił, że cierpi na tym jakość danych, bo sprawozdawczość jest uproszczona, ale bardziej chodzi o zachowanie płynności placówek i ciągłości finansowania świadczeń. Kolejne wyzwanie to konieczność przyspieszenia elektronizacji usług świadczonych przez NFZ.

- Zaczęło się od kontraktów, od zestawień zbiorczych aptecznych. Kolejne obszary trzeba informatyzować w taki sposób, żeby ubywało papieru, a po drugie, by upraszczać procesy. Teraz pracujemy nad uproszczeniem rozliczeń w zleceniach na zaopatrzenie ortopedyczne, żeby przejść na e-zlecenie i uprościć to od strony sprawozdawczej, a także rozliczeniowej - powiedział dyrektor Grabowski.

Obieg informacji w inny sposób
Rafał Włach, dyrektor handlowy CompuGroup Medical Polska Sp. z o.o. podał przykład, jak musiała się zmienić organizacja pracy w warunkach zagrożenia epidemicznego w konkretnych placówkach medycznych.

- Nawet, jeśli powstały już odpowiednio wyposażone oddziały, to zaczęły się pojawiać problemy informatyczne, które musieliśmy szybko rozwiązywać. Jeśli mamy np. pacjenta w strefie zero i wykonamy mu klasyczne badanie EKG, to ten dokument papierowy musimy w jakiś sposób dostarczyć, np. do kardiologa na innym piętrze. Generalnie bardzo dużo musiało się zmienić w samym obiegu informacji w tzw. szpitalach covidowych - opisywał Rafał Włach.

Zaznaczył, że dostawca rozwiązań informatycznych cały czas pracuje w różnych obszarach, takich jak np. zlecenia leków, dystrybucja obrazów diagnostycznych, żeby lekarze nie musieli w żaden sposób przenosić dokumentacji medycznej pomiędzy poszczególnymi obszarami szpitala.

- Podjęliśmy również działania z naszymi epidemiologami, żeby postarać się pokierować ruchem pacjenta tak, aby jak najkrócej przebywał w tzw. strefach narażenia w szpitalu - dodał Rafał Włach.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER SERWISU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.