• ZAKAŻENIA SZPITALNE

  • Start

Sensor Warmie - polskie, skuteczne rozwiązanie w profilaktyce i predykcji zakażeń ran

Autor: JJ • Źródło: Rynek Zdrowia15 listopada 2021 13:19

W finale tegorocznej edycji konkursu Start-Up Challenge, w czasie European Tech and Start-Up Days, imprezie towarzyszącej 13. edycji Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, laureatem w kategorii Health & Biotechnology (medycyna, zdrowie, technologie medyczne, farmacja, biotechnologia) została spółka WARMIE. Projekt - zdalnego i ciągłego monitorowania temperatury ran i ciała pacjentów w celu wykrywania infekcji zdobył największe uznanie w tej kategorii.

Sensor Warmie - polskie, skuteczne rozwiązanie w profilaktyce i predykcji zakażeń ran
Sensor Warmie pozwala na stałe monitorowanie temperatury, w przypadku jej wzrostu alarmuje by podać np. dziecku leki. Fot. Warmie
  • Sensor Warmie ma monitorować temperaturę ran –nagły wzrost temperatury bezpośrednio w ranie, może świadczyć, że dzieje się w niej coś niedobrego - to pierwszy marker stanu zapalnego
  • Wykorzystanie sensora w profilaktyce i predykcji zakażeń zwiększa bezpieczeństwo pacjenta i generuje duże oszczędności dla systemu ochrony zdrowia
  • Warto dodać, że sensor potencjalnie będzie mógł być sterylizowany i wykorzystywany wielokrotnie

Wzrost temperatury – pierwszy marker stanu zapalnego

Sensor Warmie wskazuje zmiany temperatury z dokładnością do setnych części stopnia Celsjusza. Ma wymiary 3,2 cm x 2,5 cm x 0,7 cm. Jest wykonany z biomedycznych materiałów. Dostępna obecnie na rynku wersja czujnika może być wykorzystywany zarówno w warunkach szpitalnych jak i domowych. Wersja sterylna pozwoli dodatkowo na użycie czujnika do monitorowania ran pooperacyjnych.

- Naszą pierwszą ideą było zbudowanie inteligentnej pompy do leczenia ran metodą podciśnieniową, która oprócz samego podawania podciśnienia będzie zbierać dane odnośnie samej terapii za pośrednictwem kilku sensorów monitorujących podstawowe parametry m.in. ilości odsysanego powietrza, płynu, mierzenia temperatury na obrzeżach rany bądź w jej wnętrzu – mówi Piotr Piątek, członek zarządu Warmie opisując genezę powstania sensora do mierzenia temperatury ran.

Dodaje: - Chodziło nam o to by wychwytywać zmiany temperatury – nagłe jej skoki, bezpośrednio w ranie, które mogą świadczyć, o początkach lokalnej infekcji.

Jak przyznaje Piotr Piątek, w swoim pomyśle wykorzystano dane z wcześniej przeprowadzanych badań przez inne zespoły z monitorowaniem całościowym pacjentów kamerami termowizyjnymi, które zostały opisane w fachowych czasopismach medycznych. Cel sensora Warmie jest jednak inny - punktowe monitorowanie temperatury pacjenta, ponieważ istotne rzeczy dzieją się najpierw w miejscu operowanym.

- Widzieliśmy też podobne prototypowe rozwiązania sensorów w Massachusetts Institute of Technology, gdzie technologia jest bardziej zaawansowana, a sensor ma postać plastra. W tamten projekt zaangażowano dużo większe środki finansowe oraz wykorzystano ogromny potencjał naukowy MIT. My postawiliśmy na rozwiązanie prostsze i przede wszystkim tańsze - dodaje.

Opiekę nad realizacją projektów od strony medycznej w zakresie stałego, automatycznego pomiaru temperatury a także inteligentnej pompy do leczenia ran metodą podciśnienia sprawuje prof. dr hab. n. med. Tomasz Banasiewicz, jeden z pionierów wykorzystania terapii podciśnieniowej w Polsce.

Profilaktyka i predykcja zakażeń

Wychwycenie skoku temperatury w ranie lub na jej obrzeżach, a następnie poinformowanie o tym lekarza prowadzącego przez odpowiedni system, daje możliwość identyfikacji wczesnym etapie potencjalnie rozwijającego się stanu zapalnego. To powoduje zwiększenie bezpieczeństwa pacjenta, a także może oznaczać duże korzyści dla pacjenta i oszczędności dla systemu ochrony zdrowia przez niedopuszczenie do rozwinięcia się powikłań pooperacyjnych


- W Polsce, podobnie jak w całej Europie dochodzi do zakażeń miejsca operowanego. Badania wskazują na ich wystąpienie od 1,5 do 20 proc. wszystkich przypadków interwencji chirurgicznych, a koszt z nimi związany ocenia się na 1,5 do 19 mld euro rocznie. Autorzy publikacji* podkreślają, że ta wartość jest mocno niedoszacowana – mówi Piątek.

Dodaje: - Dzięki naszemu sensorowi będziemy mogli cały czas monitorować temperaturę rany. Stała kontrola środowiska rany ma na celu przyspieszenie reakcji na rozwijający się w niej stan zapalny oraz wdrożenie stosownego leczenia, zanim dojdzie do zakażenia i powikłań z nim związanych. Koszty leczenia takich pacjentów są wielokrotnie wyższe niż potencjalne zastosowanie monitoringu. To dziesiątki tysięcy złotych vs profilaktyka i wczesne eliminowanie zakażeń.

Najpierw sensor później innowacyjna pompa

Jak podkreśla Piotr Piątek, sensor do monitorowania temperatury to jeden z elementów powstającej innowacyjnej pompy do podciśnieniowego leczenia ran który docelowo będzie umieszczony pod opatrunkiem podciśnieniowym.
Terapia podciśnieniowa w Polsce to spory koszt dla pacjenta i systemu. Dzięki zmniejszeniu częstotliwości zmian opatrunków będzie można go obniżyć.

Po uzyskaniu certyfikacji, sensor w wersji sterylnej, będzie mógł być wykorzystany w warunkach szpitalnych, by stałym nadzorem objąć wszystkich pacjentów tego wymagających. - Dzięki zastosowaniu odbiorników mamy możliwość monitorowania wielu pacjentów jednocześnie, natomiast w przypadku użycia w warunkach domowych odbiornikiem staje się nasz telefon - wyjaśnia Piątek.

szpitalna_Warmie.jpg
szpitalna_Warmie.jpg

Obecna na rynku niesterylna wersja czujnika Warmie, przeznaczona jest do użytku profesjonalnego i klientów indywidualnych. Dla pacjentów, którzy będą wykorzystywać sensor w domu została opracowana wersja, wraz z aplikacja mobilna na smartphony. Aplikacja zbiera dane i prezentuje wyniki pomiarów w czasie rzeczywistym, umożliwia również dostęp do wykresów i wyników historycznych. Komunikacja między sensorem, a smartfonem odbywa się za pomocą bluetooth. W aplikacji można ustawić zakres temperatur powyżej lub poniżej których otrzymamy powiadomienie/alarm.

- To bardzo proste rozwiązanie. Powoduje, że na przykład czuwając przy chorym dziecku mamy stały monitoring jego temperatury i nie musimy wykonywać go sami w określonych odstępach czasu. Aplikacja poinformuje nas o wzroście temperatury i ewentualnej konieczności podania dziecku leku – mówi Piotr Piątek.

Nie bez problemów

Szpitalne zastosowanie sensorów wydaje się być rozwiązaniem idealnym – oszczędzi czas pielęgniarek jaki muszą poświęcać na mierzenie temperatury poszczególnych pacjentów, rejestrowanie jej i raportowanie. Wszystko widoczne będzie na ekranie monitora czy też w postaci wydruku. System zwiększy bezpieczeństwo pacjenta poprzez informowanie personelu medycznego o znaczących zmianach temperatury lub potencjalnie rozwijającej się infekcji.

Jak się okazuje, wprowadzenie sensorów na szeroką skalę w szpitalach może napotkać problemy. Istnieje duża niechęć personelu w szpitalach do logowania się do innych systemów niż te, które są tam wykorzystywane na co dzień. Duża liczba godzin i niedobór personelu sprawia, że zwyczajnie nie ma czasu na uczenie się i używanie nowych systemów. Do tego dochodzi problem braku unifikacji systemów do zarządzania szpitalem i jego procedurami. Spora ilość dostępnych na rynku systemów szpitalnych sprawia trudności w jednolitej integracji innowacyjnych rozwiązań.

- Przed nami zatem jeszcze dużo pracy by zintegrować nasz system z systemami funkcjonującymi w szpitalach. Dodatkowo brak powszechnie dostępnego wifi, powoduje, iż szpitale będą musiały być zaopatrzone w dodatkowe odbiorniki by mogły zbierać dane z czujników. Następnie te dane są przesyłane do chmury a dopiero stamtąd, w czasie rzeczywistym do panelu szpitalnego – podkreśla Piątek.

Polskie, dobre rozwiązanie

W przypadku nowoczesnego sensora, który może nie tylko ułatwić i usprawnić pracę personelu szpitalnego a także zwiększyć bezpieczeństwo pacjentów musi paść pytanie – Kiedy rozwiązanie będzie dostępne na rynku?

Produkcja i możliwość szerszego wykorzystania sensorów w wersji sterylnej ma ruszyć w II kwartale 2022 roku. Natomiast pierwsza partia pomp do opatrunków podciśnieniowych do testów klinicznych ma powstać w trzecim kwartale 2022 roku.

Nadzieja dla leczenia ran

Sensor Warmie jest także nadzieją na przykład w stopie cukrzycowej, u pacjentów, u których występują owrzodzenia kończyn dolnych z postępującą neuropatią, gdzie często późno dochodzi do wykrycia toczącego się zapalenia, ponieważ tacy pacjenci mają zaburzenia odczuwania bólu. W takim wypadku zastosowanie sensora, który obiektywnie wskazałby wcześnie potencjalne rozwijanie się zakażenia na podstawie zmian temperatury mogłoby zapewnić im lepszą opiekę i bezpieczeństwo. Opatrunki podciśnieniowe mogłyby być w tym przypadku wykorzystywane efektywniej.

- Chcielibyśmy stworzyć pompę wielorazowego użytku o dodatkowych funkcjonalnościach. Naszym celem jest produkcja zaawansowanych wyrobów medycznych wykorzystywanych przez wiele lat wśród milionów pacjentów na całym świecie. By osiągnąć ten cel otrzymaliśmy cel grant z NCBiR w wysokości 2,5 mln PLN. Obecnie jesteśmy na etapie analizy danych medycznych z wykorzystaniem terapii podciśnieniowej u różnych pacjentów oraz zastosowanych parametrów terapii – przedstawia Piątek.

Dodaje: -Chcielibyśmy proponować spersonalizowaną terapię dla pacjentów, dlatego analizujemy wiele przypadków, aby stworzyć algorytm medyczny oparty o dane takie jak: wiek, płeć, choroby współistniejące, a w szczególności, na rodzaj i wielkość rany. Indywidualne podejście ma szansę na zwiększenie efektywności terapii podciśnieniowej.

* Zakażenie miejsca operacyjnego – europejska perspektywa zachorowalności i obciążenia ekonomicznego

Czytaj: Stopa cukrzycowa. To bardzo niebezpieczne powikłanie cukrzycy. Ma je m.in. Lech Wałęsa

Czytaj: Leczenie przewlekłych ran w Polsce wymaga natychmiastowych systemowych zmian

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum