NIK stawia pytanie: antybiotyki i co dalej? Odpowiedź: nadal nie działają

Autor: Ryszard Rotaub/Rynek Zdrowia • • 05 sierpnia 2019 05:55

Jak do tej pory kolejni ministrowie nie podejmowali odpowiednich działań w celu zapewnienia bezpieczeństwa przy stosowaniu terapii antybiotykowej. Klucz do poprawy sytuacji jest w rękach Ministerstwa Zdrowia - wskazuje NIK w najnowszym raporcie pt. Antybiotyki i co dalej?

NIK stawia pytanie: antybiotyki i co dalej? Odpowiedź: nadal nie działają
Fot. archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Problem lekooporności nie jest polską specyfiką, ma globalny charakter. Ale to żadne usprawiedliwienie, raczej zobowiązanie do włączenia się Polski w programy podejmowane na forum międzynarodowym.

W ogłoszonej przez Światową Organizację Zdrowia liście największych zagrożeń dla zdrowia w 2019 r. na piątym miejscu znalazła się oporność na antybiotyki (pierwsze miejsce to zanieczyszczenie powietrza). WHO ostrzegła, że grozi nam powrót do czasów, gdy nie byliśmy w stanie skutecznie leczyć takich chorób jak zapalenie płuc, gruźlica, rzeżączka czy salmonelloza. Niemożność zapobiegania infekcjom może poważnie zagrozić również takim procedurom jak chemioterapia.

Głos zabrała też Komisja Europejska, która postanowiła, że wszystkie kraje członkowskie Unii Europejskiej mają obowiązek zaangażować się w monitorowanie opornych szczepów, zaś Parlament Europejski zdecydował o ograniczaniu używania antybiotyków w rolnictwie.

Zobowiązania pozostały na papierze
Tymczasem, jak wskazuje NIK, kolejni ministrowie zdrowia nie wyznaczyli jednostki pełniącej rolę krajowego centrum kontroli zakażeń, lekooporności i konsumpcji antybiotyków, do czego rząd RP zobowiązał się wobec Unii Europejskiej 13 lat temu.

„Do tej pory nawet nie powstał system monitorowania zużycia antybiotyków. Mimo funkcjonowania Narodowego Programu Ochrony Antybiotyków, resort nie dysponuje analizami dotyczącymi jego skuteczności. Nie zobowiązał Narodowego Instytutu Leków do prowadzenia odrębnej rejestracji badań dotyczących oporności u wybranych gatunków bakterii chorobotwórczych, mimo że wydatki na wykonanie tych badań stanowiły większość wydatków przeznaczonych na wykonanie programu” - czytamy w raporcie.

Dlatego Izba wystąpiła z wnioskiem do ministra zdrowia o stworzenie systemów monitorowania antybiotykooporności i zużycia leków przeciwbakteryjnych, wyznaczenie krajowego centrum kontroli zakażeń, lekooporności i konsumpcji antybiotyków, wprowadzenie Szpitalnej Polityki Antybiotykowej (SPA) jako obowiązującego standardu w placówkach ochrony zdrowia.

Szpitalna Polityka Antybiotykowa
Na temat Szpitalnej Polityki Antybiotykowej NIK przeprowadziła badania ankietowe (zapytanie skierowano do 800 szpitali, odpowiedziały 633 - ok. 70 %). Okazało się, że 11,23% szpitali w ogóle nie wdrożyło SPA. Natomiast prawie 30% lecznic przyznało, że wprowadziło ją w niepełnym zakresie.

Stąd wniosek kontrolerów do MZ, żeby SPA, a także wzór receptariusza szpitalnego oraz obowiązek powołania zespołu ds. antybiotykoterapii, zostały uregulowane w akcie prawa powszechnie obowiązującego - tak, aby szpital był zobowiązany do ich wdrożenia.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum