Jacek Janik/Rynek Zdrowia | 19-04-2011 14:19

Za uchylanie się od szczepień grozi kara grzywny

Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach "STOP NOP" domaga się, aby nie karano rodziców, którzy odmawiają zaszczepienia dzieci. Jednak, jak tłumaczy portalowi rynekzdrowia.pl prawnik, dr Rafał Kubiak, p.o. kierownika Zakładu Prawa Medycznego UM w Łodzi, prawo jest nieugięte i za uchylanie się od obowiązku szczepień grozi kara grzywny.

Rynek Zdrowia:  - Ustawa z dnia 5.12.2008 roku o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. Nr 234, poz. 1570, z późn. zm.) reguluje dość jasno stanowisko w zakresie poddawania się obowiązkowym szczepieniom ochronnym. Prawo wyznacza także sankcje wobec uchylających się od tego obowiązku. Jakie kary grożą rodzicom, którzy nie szczepią dzieci?

Rafał Kubiak: - Mówiąc o obowiązkowych szczepieniach, lekarz sprawujący opiekę nad dzieckiem ma obowiązek, w przypadku odmowy rodzica na szczepienie, informowania o tym Państwowego Inspektora Sanitarnego. Wtedy ten może zastosować odpowiednie sankcje, które wynikają z ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Przepisy te sprowadzają się do możliwości nałożenia na tę osobę grzywny w wysokości do 10 tys. złotych. Grzywnę nakłada się, mówiąc kolokwialnie, do skutku. Dodatkowo zachowanie, polegające się na uchylaniu się od szczepień, stanowi wykroczenie i mogą być za to orzeczone kary do 1,5 tys. złotych.

W sytuacji, gdy osoba odpowiedzialna uchyla się od wykonania obowiązku ustawowego, istnieje możliwość zastosowania wobec niej odpowiednich sankcji. Inicjatorem postępowania w tej sprawie jest lekarz, który sprawuje profilaktyczną opiekę nad dzieckiem. Ma on bowiem obowiązek zawiadomienia o fakcie uchylania się od poddania obowiązkowym szczepieniom ochronnym właściwego państwowego powiatowego inspektora sanitarnego. Ten zaś może zaś zastosować odpowiednie instrumenty prawne, zmuszające do wykonania obowiązku szczepienia. Stosuje się w tym zakresie przepisy ustawy z dnia 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (tekst jedn. Dz. U. z 2005, Nr 229, poz. 1954, z późn. zm.). Na jej podstawie możliwe jest zastosowanie grzywny w wysokości do 10 tys. zł.

Warto również dodać, że jeśli egzekucja administracyjna nie będzie skuteczna, osoba uchylająca się od obowiązku szczepienia (w przypadku dzieci - np. ich rodzic) może podlegać odpowiedzialności przewidzianej w Kodeksie wykroczeń. Zgodnie bowiem z art. 115 § 1, karze podlega ten, kto mimo zastosowania środków egzekucji administracyjnej, nie poddaje się obowiązkowemu szczepieniu ochronnemu przeciwko gruźlicy lub innej chorobie zakaźnej albo obowiązkowemu badaniu stanu zdrowia, mającemu na celu wykrycie lub leczenie gruźlicy, choroby wenerycznej lub innej choroby zakaźnej.

W analizowanym przypadku większe znaczenie ma jednak § 2 tego artykułu, który stanowi, iż odpowiedzialność może ponieść osoba, która sprawując pieczę nad osobą małoletnią lub bezradną, pomimo zastosowania środków egzekucji administracyjnej, nie poddaje jej określonemu w § 1 szczepieniu ochronnemu lub badaniu. Sprawca omawianego czynu może zostać ukarany grzywną od 20 do 1500 zł albo karą nagany.

- Praktyka wskazuje, że grzywny nie są tak wysokie, zazwyczaj wynoszą do 200 zł. Czy są jakieś inne środki przymusu?

Rafał Kubiak: - Mówiłem o maksymalnych granicach sankcji, nie mniej są one stosowane. W piśmiennictwie przyjmuje się natomiast, że nie ma możliwości zastosowania przymusu bezpośredniego. Lekarz nie może „siłowo" wykonać szczepienia, jeżeli rodzic dziecka nie wyraża na to zgody. Stosuje się jedynie środki przymusu pośredniego w postaci wspomnianych kar.

- W swojej petycji Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP" stwierdza, że w obecnym stanie prawnym nie jest jasne, kto ponosi odpowiedzialność w przypadku wystąpienia niepożądanego odczynu poszczepiennego...

Rafał Kubiak: - Obowiązują tu ogólne zasady odpowiedzialności. Odpowiedzialność cywilna na zasadach Kodeksu cywilnego, gdzie odpowiada się za spowodowanie uszkodzenia ciała czy rozstroju zdrowia. W przypadku odpowiedzialności karnej za czyn nieumyślny przeciwko życiu i zdrowiu - byłaby to w szczególności odpowiedzialność za przestępstwo opisane w 157 par. 3 Kodeksu karnego - czyli nieumyślne spowodowanie średniego albo lekkiego rozstroju zdrowia. Kiedy niepożądany odczyn poszczepienny wystąpiłby w wyniku nieprawidłowego wykonywania czynności przez lekarza, to trzeba by rozważyć jego odpowiedzialność, czy przeprowadził wcześniej odpowiednie badania, które warunkują zastosowanie szczepienia, czy sam zabieg był wykonany technicznie prawidłowo, czy zastosowano odpowiednią szczepionkę etc.


- Czy nie ma zatem przeciwwskazań, aby pacjenci przychodzili z własnymi szczepionkami?

Rafał Kubiak:  - Tu rzeczywiście pojawia się problem. W mojej opinii można je stosować. Zgodnie bowiem z art. 18 ust. 9 powołanej ustawy, osoba może poddać się obowiązkowemu szczepieniu ochronnemu, z zastosowaniem szczepionki innej niż nabyta przez Ministra Zdrowia. W takim jednak wypadku ponosi koszt jej zakupu.

Tyle, że wykorzystanie takiej szczepionki jest to ryzykowne. Szczepionki muszą bowiem spełniać określone wymogi, dotyczące parametrów medycznych, warunków ich przechowywania. W przypadku rodziców, którzy kupują szczepionki w aptece i przynoszą je do lekarza w kieszeni nigdy nie ma pewności czy taka szczepionka wszystkie wymogi jakościowe spełnia. Formalnie przepisy nie zabraniają stosowania szczepionek dostarczonych przez pacjenta, ale jest to bardzo ryzykowne i lekarz decydując się na to bierze na siebie odpowiedzialność.

- Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP" domaga się utworzenia specjalnego funduszu odszkodowań dla osób dotkniętych trwałym uszczerbkiem zdrowia lub utratą bliskich wskutek wystąpienia niepożądanych odczynów poszczepiennych. Co Pan o tym sądzi?

Rafał Kubiak: - Kto miałby taki fundusz finansować? Nie znam uzasadnienia tej inicjatywy. Wydaje mi się jednak, że w tej chwili jest już dosyć mocno rozwinięta możliwość dochodzenia różnych roszczeń cywilnych. Uchwalenie ustawy z 25 marca 2011 nowelizującej ustawę o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, która wprowadza przyśpieszony tryb dochodzenia roszczeń przed komisjami administracyjnymi, dodatkowo ułatwi uzyskanie odszkodowania czy zadośćuczynienia.

Ustawa, co prawda jeszcze nie weszła w życie, ale zatwierdził ją już Senat i wszystko wskazuje na to, że będzie w tym kształcie obowiązywać. Mamy także rozbudowany system ubezpieczeń lekarskich, szpitalnych. Nie jestem więc przekonany, co do tego, że konieczne jest tworzenie specjalnego funduszu dla poszkodowanych wskutek niepożądanych odczynów poszczepiennych.