Większość przewlekle chorych jednak bez przyspieszonych szczepień

Autor: IB/Rynek Zdrowia • • 15 lutego 2021 15:52

Wielu pacjentów z wysokim ryzykiem zgonu w przypadku zakażenia koronawirusem nie może liczyć na szybkie szczepienie. Choć lista chorób przewlekłych dostrzeżonych przez Narodowy Program Szczepień (NPS) była początkowo pokaźna, teraz zostało z niej niewiele.

Większość przewlekle chorych jednak bez przyspieszonych szczepień
Wielu przewlekle chorych, z wysokim ryzykiem zgonu nie otrzyma szczepionki w pierwszej kolejności. Fot. Shutterstock

 

  • Do I grupy szczepień włączone zostały zaliczane dotychczas do grupy drugiej osoby poniżej 60. r.ż. z chorobami przewlekłymi
  • Nie wszystkich pacjentów można zaszczepić ze względu na intensywne leczenie lub stan zdrowia
  • Wielu pacjentów, których należy szczepić przez rozpoczęciem leczenia, nie może być zaszczepionych

Nowelizacja rozporządzenia Rady Ministrów z 14 stycznia 2021 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii do grupy pierwszej określonej przez Narodowy Program Szczepień włączyła zaliczane dotychczas do grupy drugiej osoby poniżej 60. r.ż. z chorobami przewlekłymi.

Kto ma ostatecznie szansę na zaszczepienie w I grupie? Jak czytamy na stronach rządowych, chodzi o osoby dializowane z powodu przewlekłej niewydolności nerek, z chorobą nowotworową, u których po dniu 31 grudnia 2019 r. prowadzono leczenie chemioterapią lub radioterapią,  poddawane przewlekłej wentylacji mechanicznej, po przeszczepach komórek, tkanek i narządów, u których prowadzono leczenie immunosupresyjne.

Co z innymi chorobami?

To wszystko, choć kryteria, które zadecydowały o przypisaniu do grup szczepień - ryzyko narażenia na zakażenie, ryzyko poważnego zachorowania i śmierci, ryzyko społeczno-ekonomiczne oraz ryzyko transmisji - mogłyby wskazywać na potrzebę włączenia wielu innych chorób.

Także w samym Narodowym Programie Szczepień wśród chorób przewlekłych wymienione były przecież początkowo choroby neurologiczne, choroby nerek, płuc, choroby nowotworowe, cukrzyca, POChP, choroby naczyń mózgowych, nadciśnienie tętnicze, niedobory odporności, przewlekłe choroby wątroby, otyłość, choroby związane z uzależnieniem od nikotyny, astma oskrzelowa, talasemia, mukowiscydoza, anemia sierpowata.

Co brak możliwości szybkiego zaszczepienia przeciwko Covid-19 oznacza dla pacjentów z chorobami przewlekłymi? Sprawdziliśmy na przykładzie hematoonkologii.

- Chorzy na nowotwory krwi umierają na skutek zakażenia koronawirusem, choć szczepienie podane w odpowiednim momencie mogłoby uratować im życie. Są także pacjenci hematoonkologiczni, którzy zakazili się SARS-CoV-2, ciężko przechorowali Covid-19, po czym okazywało się, że testy ponownie dają u nich wynik dodatni. Infekcja przedłużała się na całe miesiące, co jest szczególnie niebezpieczne, bo wirus może zmutować w ich organizmach. Dlatego chorych hematoonkologicznych należy szczepić jak najszybciej, oczywiście w odpowiednim momencie - podkreśla prof. Wiesław Jędrzejczak, były konsultant krajowy w dziedzinie hematologii.

- W tak sformułowanej grupie pacjentów poniżej 60. roku życia z chorobami przewlekłymi, w tym onkologicznymi i hematoonkologicznymi, są osoby, których nie można szczepić, ponieważ są w trakcie intensywnego leczenia albo też są w stanie, w którym nie mają szans na przeżycie wystarczająco długo, by móc skorzystać ze skutków szczepienia - mówi nam prof. Jędrzejczak.

- Mamy także chorych z poważnymi niedoborami odporności, którzy nie są aktualnie w trakcie terapii. To w hematologii głównie dwie grupy pacjentów: z przewlekłą białaczką limfocytową oraz z tzw. szpiczakiem bezobjawowym. Nie otrzymują leczenia i nie wiadomo, kiedy je otrzymają, ale nawet jeśli miałoby to się stać w tym roku, powinni być zaszczepieni zanim je rozpoczną. W obu przypadkach leczenie wiąże się z otrzymywaniem środków immunosupresyjnych, dlatego szczepienie należy podać przed, a nie po - dodaje specjalista.

Strategia szczepień

- Widzimy kontrast pomiędzy dwoma strategiami szczepienia. Czym innym jest strategia populacyjna, w ramach której szczepi się miliony ludzi, a czym innym są sytuacje szczególne, wymagające zebrania grup konkretnych chorych, najbardziej zagrożonych, którzy odniosą z zaszczepienia duże korzyści zdrowotne. W tym kontekście zupełnie inna powinna być także sama organizacja. Tacy pacjenci nie powinni być wzywani do punktów szczepień. Należałoby zwrócić się do ośrodków specjalistycznych, które mają te osoby pod swoją opieką, o przygotowanie list pacjentów wymagających zaszczepienia w trybie pilnym - wskazuje prof. Jędrzejczak.

- Na przykład: kilku chorych ma rozpocząć leczenie rytuksymabem, przeciwciałem monoklonalnym niszczącym limfocyty BB. Gdyby ci pacjenci zostali zaszczepieni po podaniu rytuksymabu, nie będą w stanie wytworzyć odporności ze względu na brak komórek wytwarzających przeciwciała. Trzeba ich szczepić przed podaniem leku. Takich osób może być w skali kraju nie więcej niż 1 tys., co - z punktu widzenia strategii populacyjnej - stanowi mniej niż promil. Dlatego tak ważna jest wiedza ośrodków specjalistycznych - wyjaśnia ekspert.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum