Marzena Sygut/Rynek Zdrowia | 23-10-2017 16:35

Wiceminister Czech: priorytetem dla resortu zdrowia są profilaktyka i szczepienia

- Ministerstwo Zdrowia stawia na profilaktykę i szczepienia ochronne. Dowodem na to, że nie jestem gołosłowny było rozszerzenie kalendarza szczepień ochronnych o pneumokoki - mówił Marcin Czech, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia podczas sesji "Szczepienia w systemie zdrowia publicznego" na XIII Forum Rynku Zdrowia w poniedziałek (23 października) w Warszawie.

- W najbliższych latach będziemy zmagać się z odstępowaniem od szczepienia dzieci oraz ogniskami chorób zakaźnych, wynikających z migracji - mówił wiceminister zdrowia Marcin Czech. Fot. Michał Oleksy

Wiceminister zdrowia podkreślił, że udało się nie tylko zapewnić szczepienia przeciw pneumokokom, ale także rezerwę dla wszystkich dzieci. Zaznaczył też, że resort zdrowia ma aktywne podejście do kalendarza szczepień ochronnych i na pewno bierze pod uwagę możliwości rozszerzenia tego kalendarza w przyszłości. Dotyczy to również rezerw szczepionek, które muszą być zabezpieczone na ewentualność zagrożenia epidemiologicznego.

- Takie są nasze bieżące działania - podkreślił Czech.

I dodał.

- Patrząc na sprawę szerzej, należy podkreślić również, że w Ministerstwie Zdrowia rozpoczęły się prace nad polityką lekową państwa. Tutaj również zamierzamy wpisać szczepienia jako ważny fundament polityki lekowej po to, żeby się można było odnieść do tego dokumentu przynajmniej o randze ministra zdrowia, jeśli nie do dokumentu rządowego w przyszłości. Chodzi o to, żeby przyszli wiceministrowie i ministrowie mieli na uwadze to, że profilaktyka i szczepienie populacji są działaniami uzasadnionymi z medycznego, klinicznego i ekonomicznego punktu widzenia - uzasadniał Marcin Czech.

Wyjaśnił również, że obecnie jest w trakcie pisania pracy doktorskiej dotyczącej tego, jak wyglądałaby sytuacja epidemiologiczna i ekonomiczna sektora ochrony zdrowia, gdyby szczepień nie było.

- Praca ta będzie pokazywała, z jakimi skutkami zdrowotnymi musielibyśmy się zmierzyć, gdybyśmy nie szczepili dzieci, w odniesieniu do całego kalendarza szczepień ochronnych. W resorcie zdrowia uważamy, że będzie to ciekawy argument dla ruchów antyszczepionkowych - wyjaśnił wiceminister Czech.

Podsekretarz stanu zwrócił uwagę także na negatywne efekty zdrowotne dla polskiego społeczeństwa, wynikające z dużych ruchów migracyjnych zza wschodniej granicy.

- W Małopolsce w ostatnim czasie mamy do czynienia z dużym napływem mieszkańców Ukrainy. Niestety osoby te nie mają przy sobie zaświadczeń, z których wynikałoby czy przechodzili szczepienia przeciw gruźlicy, czy też nie. W efekcie nieszczepienia, złego szczepienia czy też niedoleczenia przechorowanej gruźlicy na ścianie wschodniej, borykamy się z narastającym problemem gruźlicy - wyjaśnił wiceminister Czech.

I podsumował: - Musimy liczyć się z tym, że w najbliższych latach będziemy zmagać się nie tylko z tym, że coraz więcej ludzi odstępuje od szczepienia własnych dzieci, ale też z ogniskami chorób zakaźnych, wynikających z migracji.