Warszawa będzie szczepić przeciwko wirusowi HPV

Autor: KL/Rynek Zdrowia • • 07 maja 2019 09:49

Szczepionka przeciw wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV) to praktycznie jedyne dostępne nam narzędzie do walki z rakiem szyjki macicy. Chociaż ten rodzaj profilaktyki nie gwarantuje, że ryzyko zachorowania zniknie, to jest ono zdecydowanie mniejsze. Dlatego władze Warszawy chcą by z tego zabezpieczenia skorzystali jej młodzi mieszkańcy.

Warszawa będzie szczepić przeciwko wirusowi HPV
Fot. archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej w mediach społecznościowych poinformował, że Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji wydała pozytywną opinie odnośnie wprowadzenia programu działań profilaktycznych przeciwko zakażeniu wirusem brodawczaka (HPV) w stolicy. Teraz miasto będzie mogło sfinansować taki programy. Jak zapowiada Rabiej, program ten ma ruszyć jeszcze w tym roku.

Zakażenia HPV są najczęstszymi infekcjami przenoszonymi drogą płciową. Większość aktywnych seksualnie kobiet zostaje zakażona tym wirusem w którymś momencie swego życia. U 80-90 proc. z nich infekcja mija samoistnie, u pozostałych przechodzi w postać przewlekłą, która znacznie zwiększa ryzyko raka szyjki macicy. Nowotwór rozwija się u kilku procent z nich.

Jednak to właśnie wirus HPV jest odpowiedzialny za większość zachorowań na raka szyjki macicy.

Jak mówił nam wcześniej prof. Marek Spaczyński, były kierownik Centralnego Ośrodka Koordynującego Populacyjny Program Profilaktyki i Wczesnego Wykrywania Raka Szyjki Macicy, dlatego świat szczepi się przeciwko wirusowi HPV. W krajach zachodnich szczepienia te dochodzą do 100 proc. w populacji dziewczynek w wieku 11-13 lat.

Polskie statystyki zapadalności i umieralności na raka szyjki macicy są niepokojące: jest to drugi co do częstości występowania nowotwór narządów płciowych u kobiet do 45 roku życia. 

Każdego roku 3,5 tys. Polek dowiaduje się, że ma raka szyjki macicy. Co druga przegrywa walkę z chorobą. Pod tym względem Polska znajduje się w czołówce krajów z największym wskaźnikiem umieralności na raka szyjki macicy - ok. 8 przypadków na 100 tys. mieszkańców. Tymczasem średni standaryzowany wskaźnik śmiertelności w krajach starej Unii Europejskiej wynosi 1,6.

- Z cytologii umożliwiającej wczesne wykrycie nowotworu korzysta niewiele kobiet - przyznaje prof. Jan Kotarski, prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej. Jak wyjaśnia, wcale nie jest to spowodowane brakiem świadomości ryzyka wystąpienia choroby.

Dlatego specjaliści od dawna promują szczepienia jako  narzędzie do walki z wirusem wywołującym chorobę. I wskazują, że państwa, które z tego skorzystały już odczuwają tego skutki. 

Od 2007 r. Australia jako pierwszy kraj na świecie prowadzi populacyjny program szczepień przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV). W ramach programu szczepieni są nastolatkowie obu płci w wieku 11-13 lat ( początkowo szczepione były jedynie dziewczynki, ale w 2013 r. do programu włączono także chłopców - red.). W tym kraju realizowany jest również program badań przesiewowych w kierunku raka szyjki macicy w postaci badań cytologicznych kobiet. W grudniu 2017 r. australijscy specjaliści zdecydowali się na sprawdzenie efektów jakie przyniosła dekada działań profilaktycznych.

Wyniki badań opublikowano w piśmie Lancet. Jak czytamy, na skutek realizowanych programów częstość występowania raka szyjki macicy może spaść w Australii do 2022 r. do mniej niż 6 przypadków na 100 tys. osób. Oznacza to, że rak szyjki macicy, czwarty nowotwór pod względem częstości występowania u kobiet na świecie i najczęstsza przyczyna zgonu kobiet z powodu choroby nowotworowej w wielu krajach, wkrótce zostanie sklasyfikowany w Australii jako nowotwór rzadki.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum