Warszawa: 90 dawek przepadło - przesyłka ze szczepionkami na COVID-19 utknęła na recepcji

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 12 stycznia 2021 09:25

Luxmed musi wyrzucić 90 dawek szczepionki na COVID-19. Przesyłka ze szczepionkami, którą należało natychmiast umieścić w chłodni, leżała w recepcji kilka godzin. To pierwszy taki przypadek w Polsce.

Warszawa: 90 dawek przepadło - przesyłka ze szczepionkami na COVID-19 utknęła na recepcji
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

W Warszawie szczepienia odbywają się w 22 szpitalach węzłowych. Jednym z nich jest Szpital Luxmed Onkologia. Za dostawy szczepionek do tej jednostki z Agencji Rezerw Materiałowych odpowiedzialna jest firma Pharmalink, która dysponuje specjalnym do tego sprzętem.

Jak poinformowała Gazeta Wyborcza, kurier tej firmy w miniony wtorek dostarczył 90 dawek szczepionki na COVID-19 do jednej z przychodni Luxmedu w Warszawie. Paczki nie przekazano. Okazało się jednak, że pudełko z 90 dawkami leży w recepcji od rana. Wszystkie szczepionki z niego były do wyrzucenia, bo poza lodówką mogą leżeć tylko dwie godziny.

Robert Zawadzki, wiceprezes zarządu LuxMed Onkologia, który odpowiada za szczepienia w należącym do grupy szpitalu węzłowym, potwierdza, że doszło do incydentu. Wyjaśnia, że w poniedziałek, 4 stycznia, z Agencji Rezerw Materiałowych do Szpitala Luxmed Onkologia dotarła pierwsza dostawa szczepionek - 1530 dawek. Aby zwiększyć efektywność szczepienia, zaraz po otrzymaniu dostawy zdecydowano, aby wysłać część szczepionek - 900 dawek - do ośmiu przychodni grupy w Warszawie.

Następnego dnia, we wtorek rano, siedem z ośmiu przychodni potwierdziło, że paczki ze szczepionkami do nich dotarły i natychmiast znalazły się w chłodniach. Jednostka Luxmedu przy ul. Postępu 21 około południa przekazała sygnał, że przesyłki wciąż nie ma. Pracownicy skontaktowali się z firmą dostarczającą szczepienia i usłyszeli, że paczkę dostarczono kilka godzin wcześniej. Jak się okazało, kurier dostarczył przesyłkę do recepcji ogólnej, ale nikt nie poinformował pracowników o jej zawartości.

Więcej: warszawa.wyborcza.pl

"Odpowiedzialność leży po stronie Luxmedu. ARM zrealizował dostawę zgodnie z procedurami oraz zaleceniami producentów. Problem dotyczył transportu między dwoma placówkami Luxmedu. Agencja Rezerw Materiałowych dokłada wszelkich starań, żeby dokładnie wyjaśnić to zajście" - poinformowała we wtorek (12 stycznia) Agencja Rezerw Materiałowych na Twitterze.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum