W Polsce zabrakło szczepionek dla dzieci przeciwko WZW typu A

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 06 czerwca 2017 17:59

Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Ostrowie Wlkp. poinformowała, że w Polsce zabrakło szczepionek dla dzieci przeciwko WZW typu A, czyli tzw. żółtaczce pokarmowej lub chorobie brudnych rąk. Szczepienie to nie jest obowiązkowe; dostępne są szczepionki dla dorosłych.

W Polsce zabrakło szczepionek dla dzieci przeciwko WZW typu A
W Polsce zabrakło szczepionek dla dzieci przeciwko WZW typu A. Fot. Shutterstock

Rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego Jan Bondar powiedział PAP, że szczepionki dla dzieci może brakować ze względu na fakt, że od kilkunastu lat w Polsce nie odnotowywano ognisk zachorowań na WZW typu A, a hurtownie farmaceutyczne nie przetrzymują zapasów.

- Do tej pory z tą chorobą mieliśmy sporadycznie do czynienia jedynie w ośrodkach dla uchodźców - powiedział rzecznik.

- To jest wbrew pozorom dobra informacja, że wzrosło zapotrzebowanie na szczepionkę, bo świadczy o tym, że świadomość zdrowotna ludzi wzrosła. Zainteresujemy się sprawą - dodał Bondar.

Mieszkańcy Ostrowa Wlkp. zawiadomili Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną, że nie mogą w przychodniach zaszczepić swoich dzieci na wirusowe zapalenie wątroby typu A, czyli tzw. żółtaczkę pokarmową, ponieważ nie można jej zakupić w aptekach.

- Postanowiliśmy dowiedzieć się, czy gdziekolwiek w Polsce szczepionka jest dostępna. Okazało się, że nigdzie jej nie ma. W sprzedaży dostępna jest tylko szczepionka dla dorosłych - powiedział PAP dyrektor ostrowskiego sanepidu Andrzej Biliński.

Dodał, że szczepionki przeciwko WZW typu A dla dzieci "nie ma w żadnej hurtowni w Polsce, a jej produkcja ma nastąpić dopiero w III kwartale 2017 r., najwcześniej w lipcu".

- Jej brak może być spowodowany zwiększoną liczbą szczepień ze względu na wzrost zachorowań na wirusowe zapalenie wątroby typu A - powiedział Biliński.

Tylko w Ostrowie Wlkp. w ostatnich tygodniach zaszczepiło się 500 osób.

- Ale nie wiemy, ile wśród nich jest dzieci, ponieważ to szczepienie nie należy do obowiązkowych, a więc nie prowadzimy statystyk. Jest to zalecane szczepienie, którego koszty ponoszą zainteresowani, a nie budżet państwa, jak to się dzieje w przypadku szczepień obowiązkowych - powiedział dyrektor ostrowskiego sanepidu.

W Ostrowie Wlkp. od stycznia zanotowano 28 przypadków zachorowań na wirusowe zapalenie wątroby. Najwięcej przypadków było w kwietniu.

- Obecnie kolejne dwie osoby są w trakcie weryfikacji medycznej i czekamy na wyniki - powiedziała rzeczniczka ostrowskiego sanepidu Małgorzata Jezierska.

Ostatnim zdiagnozowanym chorym jest 10-letni chłopiec, który zaraził się od ojca. Ze względu na możliwość przeniesienia wirusa między krewnymi, cała rodzina znalazła się pod nadzorem medycznym. Rygor sanitarny wprowadzono także w szkole, do której chodził 10-latek.

Jak zaznaczył dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Ostrowie Wlkp. "od lat mieliśmy spokój z tą chorobą zakaźną, a tutaj mamy do czynienia z dużym ogniskiem". 

Biliński wyjaśnił, że WZW typu A przebiega w sposób ostry - uszkadza wątrobę.

- Pierwsze objawy mają charakter pseudogrypowy, czyli ogólne rozbicie, dreszcze, stan podgorączkowy. Dopiero potem pojawia się żółtaczka - powiedział.

Zdaniem rzecznika GIS szczepienie na WZW typu A zalecane jest szczególnie dla osób, które wyjeżdżają do tzw. ciepłych krajów, do Afryki, Azji czy Ameryki Płd.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum