• PARTNER SERWISUpartner serwisu

"Tragiczny koniec - tego lekarz ci nie powie". Lekarz ostrzega przed "łańcuszkami"

Autor: oprac. KM • Źródło: Facebook03 czerwca 2021 14:07

Lekarz rodzinny Jacek Bujko opisał tragedię, która dotknęła jego ojca. Starszy człowiek nie wierzył w skuteczność szczepionek. Od szczepienia odwiódł go "łańcuszek". Zmarł w wyniku powikłań po COVID.

"Tragiczny koniec - tego lekarz ci nie powie". Lekarz ostrzega przed "łańcuszkami"
"Czego lekarz Ci nie powie? Nie powie Ci, że to zły pomysł". Fot. Shutterstock
  •  "Tragiczny koniec - tego lekarz ci nie powie" - to słowa, które rozpoczynają antyszczepionkowy łańcuszek
  • Lekarz rodzinny Jacek Bujko podaje przykład swojego ojca zmarłego na COVID, ostrzega przed konsekwencjami choroby i niezaszczepienia się
  • "Być może dzięki Tobie i Twojej odporności czyjś rodzic nie podzieli losu, który spotkał mojego ojca" - pisze specjalista

Jacek Bujko, lekarz rodzinny z jednej ze szczecińskich przychodni opisał na swoim facebookowym fanpage'u historię, która dotknęła jego ojca. Ojciec lekarza był niechętny przyjęciu szczepionki przeciw COVID-19 - nie chciał zaszczepić się ani Pfizerem, ani AstraZenecą. Powodem była obawa przed szczepieniem, którą dodatkowo spotęgował "łańcuszek" krążący w internecie. Wkrótce później mężczyzna zmarł.

Problematyczny SMS

Ojciec doktora Bujki 18 kwietnia br. przesłał synowi wiadomość tekstową krążącą od jakiegoś czasu w internecie. W treści wiadomości pojawiła się przestroga przed szczepieniami przeciw COVID-19. Autor przestrogi powoływał się na słowa Mike'a Yeadona, byłego pracownika naukowego firmy Pfizer. Naukowiec miał stwierdzić, że "jest już za późno, aby uratować osobę, której wstrzyknięto szczepionkę Covid-19" i wezwać "tych, którym jeszcze nie wstrzyknięto śmiercionośnego związku, do walki o przetrwanie ludzi i życie ich dzieci". Treść okraszona była niemal dramatycznym nagłówkiem: "Chcesz się szczepić przeciw COVID-19?? Tragiczny koniec - tego lekarz ci nie powie".

Słowa przekonały starszego mężczyznę, którego nie przekonał dr Bujko "jako lekarz specjalista i jako syn". Lekarz najpierw proponował ojcu produkt firmy Pfizer, później mężczyźnie przysługiwała AstraZeneca. Ostatecznie nie przyjął którejkolwiek ze wskazanych szczepionek, przy czym dwukrotnie odwołał termin przyjęcia AstraZeneki. Jak pisze dr Bujko, ojciec "był zainteresowany możliwościami leczniczymi amantadyny, o której wiele się mówi choć efektów klinicznych jakby brak".

Niska saturacja i płuca zajęte chorobą

Niedługo później mężczyzna zaczął gorzej się czuć, a odczyt z pulsoksymetru pokazywał 67 proc. nasycenia krwi tlenem. Pan Bujko-senior trafił na szpitalny oddział ratunkowy, gdzie przeprowadzono badania. Zakażenie COVID-19 potwierdzono, a wynik tomografii komputerowej wskazywał na 60 proc. zajęcia chorobą płuc. Po wielotygodniowym leczeniu infekcja ustąpiła, jednak mężczyzna był w ciężkim stanie.

"Wciąż przebywał jednak w stanie uśpienia a jego płuca były tak zniszczone, że nie mógł sam oddychać bez podawania tlenu i stosowania respiratora. Co chwilę tworzyły się przecieki powietrza poza płuca - tak zwane odmy - z którymi nie szło sobie poradzić" - pisze dr Bujko.

Finalnie mężczyzna zmarł, a jego historia stała się przestrogą dla wielu. Wpis dra Bujki udostępniono już ponad 400 razy.

Tego lekarz ci nie powie

Swój wpis szczeciński lekarz podsumował odniesieniem do treści "łańcuszka".

"Jeżeli chcesz się zaszczepić przeciw COVID19 to wiesz czego lekarz Ci nie powie? Nie powie Ci, że to zły pomysł" - napisał lekarz i dziękował każdej osobie, która przychodzi na szczepienie.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum