KL, TVN/Rynek Zdrowia | 11-09-2020 11:55

Takiego zainteresowania szczepionkami na grypę nie przewidziano

Mimo apeli specjalistów Polacy niechętnie szczepili się przeciwko grypie. Do tej pory robiło to zaledwie 3-4 proc. z nas. Pandemia sprawiła, że zainteresowanie tym rodzajem profilaktyki wzrosło na tyle, że nawet zwiększona w tym roku liczba zamówionych szczepionek może nie pokryć zapotrzebowania.

Fot. Shutterstock

Przypomnijmy. Minister zdrowia Adam Niedzielski mówi, że pierwsze partie szczepionki już spływają do hurtowni. - W tej chwili mamy potwierdzoną gotowość do dostawy blisko 1,8 mln szczepionek, pracujemy nad kolejnymi. Tak naprawdę mamy bardzo realną perspektywę na kolejne 200 tys. tak, żeby dobić do liczby 2 mln - deklaruje.

Jak mówił nam minister,  pula 2 mln szczepionek na całą Polskę jest wystarczająca, patrząc na poziom wyszczepialności w latach ubiegłych sięgający 3-4 proc., deklarowana obecnie liczba szczepionek gwarantuje istotny wzrost wyszczepialności. 

Faktycznie 5 mln szczepionek pozwoli na zaszczepienie ok. 5 proc. naszej populacji. Jednak zdaniem specjalistów chętnych na szczepienia może być zdecydowanie więcej. 

Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej na antenie TVN24 zwracał jednak uwagę, że  mamy teraz taki czas, kiedy zainteresowanie pacjentów szczepieniami przeciwko grypie jest ogromne. Wynika to nie tylko z pandemii.

- Bardzo duża grupa osób została objęta refundacją w przypadku zakupu takich szczepionek - kobiety w ciąży, małe dzieci, osoby z chorobami współistniejącymi między 18. i 65. rokiem życia (dla tych grup będzie 50 procent odpłatności - red.), czy w końcu seniorzy po 75. roku życia, dla których będzie to bezpłatne - wyliczał Tomków i dodał, że dochodzi też ogromna rzesza pracowników ochrony zdrowia, która ma być objęta bezpłatnymi szczepieniami.

Resort zdrowia przypomina, że dostawa szczepionek jest wynikiem składanych zamówień, które są robione nawet 2 lata wcześniej. Zamówiona pula 2 mln szczepionek jest więc zdecydowanie wyższa niż w latach ubiegłych, kiedy do kraju trafiało ok. 1,5 mln szczepionek.  A i tak ilość ta nie była w pełni wykorzystywana. W zeszłym roku około 100 tysięcy szczepionek zostało zutylizowanych, bo nie było nimi zainteresowania.