RZ, Polsat, Rzeczpospolita/Rynek Zdrowia | 22-04-2021 12:27

Szczepionki sporadycznie nie uchronią przed zachorowaniem na Covid-19. Tak, to się zdarza

Zachorowania na Covid-19 ze skąpymi objawami nawet po zaszczepieniu? Tak, to się może zdarzyć, ale bez większych konsekwencji dla zakażonego.

Po szczepieniu przeciwko Covid-19 bardzo nieliczne osoby, które chorują mając skąpe objawy lub przechodzą Covid-19 bezobjawowo. Fot. Shutterstock

  • Badanie: po podaniu szczepionki na Covid-19 zachorowały 2 osoby z 417
  • Zachorowanie po przyjęciu szczepionki jest sporadycznie możliwe, będzie jednak skąpoobjawowe, niegroźne dla tych osób
  • U osób, które mają skąpe objawy albo nie mają objawów, prawie na pewno występuje dużo niższa replikacja koronawirusa w drogach oddechowych

Już wiemy na pewno, że wśród osób zaszczepionych przeciwko Covid-19 pojawiają się bardzo nieliczne, które chorują mając lekkie objawy lub przechodzą Covid-19 bezobjawowo. To jednak nie zaskakuje, bo potwierdza wiedzę na temat działania szczepionek.

Spośród 417 pracowników Rockefeller University, którzy otrzymali dwie dawki szczepionki Pfizer/BioNTech lub Moderna, u dwóch - czyli ok. 0,5 proc. - rozwinął się potem Covid-19 - wynika z badania, którego wyniki opublikowano na łamach "New England Journal of Medicine".

Tak działa szczepionka

Autorzy badania z Rockefeller University piszą, że do objawowych infekcji u zaszczepionych doprowadziły - w badanej przez nich grupie - dwa warianty koronawirusa SARS-CoV-2 różniące się kilkoma mutacjami od oryginalnego szczepu.

Jak podkreślał we wcześniejszej rozmowie z Rynkiem Zdrowia dr hab. Jerzy Jaroszewicz, kierownik Katedry i Oddziału Klinicznego Chorób Zakaźnych i Hepatologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, szczepionki mRNA mają skuteczność 85-95 proc., a to oznacza, że u części zaszczepionych może dojść do zakażenia, ale zupełnie niegroźnego dla zdrowia.

Wyjaśniał: - Wiadomo, że może to dotyczyć przede wszystkim osób narażonych na istotną ekspozycję na wirusa. Zachorowanie będzie jednak skąpoobjawowe, niegroźne dla tych osób, co wynika z roli jaką ma do spełnienia szczepionka. To nie zaskakuje.

Potwierdzeniem wiedzy przekazywanej przez ekspertów są i polskie przypadki z praktyki klinicznej. Co najważniejsze jednak, ogromna większość zaszczepionych unika choroby, a wszyscy z nich śmierci.

Odporność na Covid-19 - po pierwszej, po drugiej dawce

- Miałam katar i kaszel, ale nie miałam gorączki. Ze względu na swoją pracę zrobiłam test PCR na koronawirusa i wyszedł wynik pozytywny - powiedziała Polsatowi lekarz pulmonolog Joanna Miłkowska-Dymanowska, która zachorowała skąpoobjawowo, po przyjęciu dwóch dawek szczepionki.

Kolejnym przykładem jest pan Arkadiusz Mrotek, u którego zakażenie stwierdzono po przyjęciu pierwszej dawki szczepionki. I on przeszedł chorobę bardzo łagodnie. Czuł ból w plecach, ogólne osłabienie, dzień później pojawił się stan podgorączkowy i bóle głowy, mężczyzna stracił też węch - podawał Polsat.

O tym, że nie można wykluczyć zachorowania po przyjęciu pierwszej dawki szczepionki wiadomo było już na etapie badań klinicznych szczepionek. Stąd konieczność przyjęcia drugiej dawki.

- Pierwsza dawka szczepionki daje odporność na poziomie 20-30 procent. Dopiero 3- 4 tygodnie po drugiej dawce możemy osiągnąć około 90-procentową odporność - podawała jeszcze w styczniu, opierając się na wówczas dostępnych danych, lekarz rodzinny Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.

- To, że doszło do skąpoobjaowych lub bezobjaowych zachorowań na Covid-19 w świetle naszej wiedzy o skuteczności szczepionek jest naturalne - mówił nam profesor Jerzy Jaroszewicz.

Transmisja po zaszczepieniu przeciwko Covid-19 - czy możliwa?

Szczepionka - o czym warto pamiętać - nie daje 100 proc. ochrony przed transmisją. - Zaszczepiony nawet dwiema dawkami po kontakcie z wirusem może przez jakiś czas posiadać go na błonach śluzowych. Oczywiście siła zakaźności jest niższa, przenoszenie być może trwa dobę, dwie - ale jednak ryzyko występuje - zauważał wcześniej dr Paweł Grzesiowski, ekspert w dziedzinie szczepień Naczelnej Izby Lekarskiej.

- U osób, które mają skąpe objawy albo nie mają objawów, prawie na pewno występuje dużo niższa replikacja koronawirusa w drogach oddechowych. O logarytm a nawet dwa logarytmy, czyli 10- i 100-krotnie, niższa. Prawdopodobnie w związku z tym też takie przypadki niosą z sobą dużo niższą zakaźność - tłumaczył jeszcze w lutym profesor Jaroszewicz odnosząc tę uwagę także do osób po zaszczepieniu.