• PARTNER SERWISUpartner serwisu

"Szczepienie AstraZenecką nie jest eksperymentem medycznym". Lecznica przeprasza

Autor: PG • Źródło: PAP, Rynek Zdrowia11 maja 2021 14:18

Szczepisz się AstrąZeneką? Musisz podpisać zgodę na udział w eksperymencie medycznym - takie założenie przyjęła jedna z placówek w Chorzowie. Teraz przeprasza.

"Szczepienie AstraZenecką nie jest eksperymentem medycznym". Lecznica przeprasza
Po interwencji Rzecznika Praw Pacjenta lecznica wycofała się z podpisywania oświadczeń/ Foto: Shutterstock
  • Pacjenci, którzy szczepili się w prywatnej lecznicy musieli najpierw podpisać specjalne oświadczenie
  • Jeden z nich zgłosił sprawę do Biura Rzecznika Praw Pacjenta
  • Teraz przedstawiciele placówki przepraszają

O sprawie zrobiło się głośno pod koniec kwietnia. Jak informowało wówczas Biuro Rzecznika Praw Pacjenta postępowanie wyjaśniające zostało wszczęte po informacji od pacjentki. Kobieta dostała od pracownika placówki do podpisu oświadczenie, w którym była mowa o tym, że pacjent "świadomie bierze udział w eksperymencie leczniczym (medycznym) szczepień populacyjnych na SARS-CoV-19 i nie będzie wnosił o roszczenia z tytułu odszkodowania za skutki uboczne".

Rzecznik uznał praktykę stosowaną przez Centrum Medycyny Specjalistycznej On Clinic sp. z o.o. w Chorzowie za naruszającą zbiorowe prawo pacjentów do świadczeń zdrowotnych i nakazał jej zaniechania. Placówka musiała też opublikować przeprosiny.

"Nie jest to eksperyment medyczny"

"Centrum Medycyny Specjalistycznej On Clinic sp. z o.o. przeprasza za stosowanie praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów polegających na informowaniu pacjentów zgłaszających na szczepienie w ramach Narodowego Programu Szczepień przeciw COVID-19 o udziale w eksperymencie medycznym. Podanie pacjentowi jakiejkolwiek szczepionki przeciw COVID-19 dopuszczonej w ramach programu NIE JEST EKSPERYMENTEM MEDYCZNYM. Szczepionki przeciwko COVID-19 są opracowywane zgodnie z odpowiednimi wymogami dotyczącymi jakości, bezpieczeństwa i skuteczności. Wydanie pozwolenia na ich stosowanie oznacza, iż jakość, bezpieczeństwo i skuteczność takiego produktu leczniczego została udowodniona na podstawie odpowiednich badań. Jednocześnie zrzeczenie się przez pacjenta wszelkich roszczeń w związku z wystąpieniem ewentualnych skutków ubocznych po szczepieniu nie wywołuje skutków prawnych (nie obowiązuje) - brzmi treść oświadczenia.

Właściciel bał się antyszczepionkowców? 

Jak informowaliśmy w kwietniu właścicielem spółki jest lekarz Michał Glogasa. Pytamy o całą sytuację tłumaczył wówczas, że jest gorącym zwolennikiem szczepień i sam zaszczepił się przeciw COVID-19, podobnie jak personel przychodni. Do przedkładania oświadczeń pacjentom szczepionym budzącą pewne kontrowersje szczepionką AstraZeneca miały go skłonić wizyty "antyszczepionkowców" oraz obawa przed roszczeniami pacjentów, którzy w wyniku szczepienia doznali uszczerbku na zdrowiu.

- Pewna pani przychodziła kilka razy i zostawiała nam do wiadomości pismo, że szczepienia to eksperyment medyczny i że to my będziemy płacić odszkodowania, jeżeli komuś coś się stanie. Zwracałem się do różnych instytucji - np. izby lekarskiej - z prośbą o wykładnię, bez skutku. Na stronach producentów szczepionek znalazłem informację, że szczepionki są eksperymentem medycznym, który zakończy się np. w 2022 czy 2023 r. - tłumaczył wówczas lekarz. 

 

 

 

 

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum