PARTNER SERWISU
Szczepienia: rząd na razie nie zlikwiduje "furtki" do omijania kolejek Zmiany przepisów w sytuacji, gdy ktoś nie stawi się na szczepienie, są planowane później. FOT. Twitter/KPRM

To jeszcze nie jest ten moment, aby w sposób zasadniczy poluzować zasady, które obowiązują w przypadku niestawienia się osoby zapisanej na szczepienie - poinformował Michał Dworczyk, szef KPRM, pełnomocnik rządu ds. szczepień.

  • Rząd na razie nie decyduje się na poszerzenie grupy osób, które mogą zostać zaszczepione w sytuacji, gdy istnieje ryzyko zmarnowania szczepionki
  • Poluzowanie kryteriów w tej kwestii planowane jest w późniejszym etapie programu szczepień - gdy jego dynamika przyspieszy

- Pojawił się dzisiaj materiał informacyjny w jednym z dzienników. "Rzeczpospolita" napisała, że w Polsce marnujemy dużo szczepionek. Chciałbym to zdementować. Polska ma jeden z najniższych wskaźników utylizacji szczepionek w całej Europie. Mniej więcej jedna na tysiąc szczepionek jest utylizowana, warto to podkreślić - powiedział w piątek (9 kwietnia) minister Michał Dworczyk.

- Dzisiaj publikujemy uproszczoną kwalifikację polegającą na tym, że będzie się ona odbywała wyłącznie przez wypełnienie karty kwalifikacyjnej. Publikujemy tę kartę, jest to prosty kwestionariusz, który wypełnia pacjent - dodał Dworczyk.

Ryzyko utylizacji szczepionki? Procedury bez zmian

Minister przypomniał, że ostatnio rząd komunikował chęć poszerzenia grupy osób, które mogą być szczepione w przypadku, kiedy pacjenci zapisani na dany termin nie zjawią się i pojawia się ryzyko utylizacji szczepionki. - Dyskutowaliśmy o tym, bo zwiększa się liczba szczepionek, będzie większa liczba szczepień, więc takie sytuacje mogą się powtarzać - tłumaczył szef KPRM.

Rzecznik rządu jeszcze w czwartek (8 kwietnia) zapewniał, że planowane stosowne rozporządzenie w tej sprawie będzie uniemożliwiało wykorzystanie "furtki" do omijania regulacji.

Czytaj też: Rzecznik rządu: są sygnały o szczepieniach poza kolejnością, mamy rozwiązanie

- Analizując doświadczenia innych krajów i naszą sytuację, stwierdziliśmy, że to jeszcze nie jest ten moment, aby w sposób zasadniczy poluzować te zasady, które obowiązują teraz. Dzisiaj, zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 21 marca br., w sytuacji ryzyka niewykorzystania szczepionki dopuszcza się jednoczasowe szczepienie osób wchodzących w skład uprawnionych grup. To oznacza, że w sytuacji, kiedy nie zjawia się pacjent, można zaszczepić dowolnego innego pacjenta, który nie jest zapisany na termin, ale jest już uprawniony, ma wystawione e-skierowanie. Takich osób w Polsce jest grupo ponad 10 mln - poinformował Dworczyk. 

Ocenił, że "jest więc z czego wybierać", dlatego punkty szczepień powinny być przygotowane na takie sytuacje, mieć listy rezerwowe, kontakty "pod ręką". 

- Nie zmieniamy więc przepisów, ale przygotowujemy nowe regulacje, będziemy chcieli wdrożyć wariant łączący doświadczenia belgijskie i izraelskie. Na razie jednak chcemy uniknąć różnych nadużyć, które mogłyby się pojawić. Jak będzie tych szczepionek naprawdę dużo, a mamy nadzieję, że to już nastąpi w maju, wtedy takie rozwiązanie wprowadzimy - zapowiedział Dworczyk.

Start szczepień dla rocznika 62 kontra "musimy być elastyczni"

- Od poniedziałku (12 kwietnia) od północy osoby urodzony w 1962 roku będą mogły rejestrować się i umawiać się na szczepienia. Mamy opublikowany kalendarz szczepień, ale musimy być też elastyczni - wskazywał Dworczyk. 

- Jeżeli mamy na dzisiaj zaplanowaną rejestrację na 12 kwietnia, to na sto procent ona wystartuje. Ale jeżeli po 5 dniach i uruchomieniu rejestracji dla kolejnych roczników okaże się, że jest tak duże zainteresowanie, że zaczyna brakować terminów wystawionych przez punkty szczepień albo zaczyna być to zbyt dużym obciążeniem dla systemu - wtedy możemy na jeden lub dwa dni wstrzymać ten proces - tłumaczył szef KPRM. 

Dodał, że działać to będzie także w drugą stronę. - Jeżeli po kilku dniach okaże się, że jest mniejsze zainteresowanie niż się spodziewano, można przyspieszać rejestrację i uruchamiać kolejne roczniki - zaznaczył.

Potencjał punktów szczepień wykorzystywany w ok. 40 procentach

- Mamy ponad 6,5 tysiąca punktów, które od stycznia realizują szczepienia przeciw Covid-19 - i tym wszystkim osobom, dzięki którym jest to możliwe, za ich pracę, poświęcenie, za stres z tym związany, trzeba podziękować. Te miesiące od stycznia, w pierwszym kwartale, czasami były nerwowe. Zmiany w terminach dostaw były bardzo dużym obciąłem dla punków i osób, które w nich pracują - podkreślił Michał Dworczyk.

Dodał, że mimo tych wszystkich problemów system działał i działa - m.in. dzięki zaangażowaniu osób go tworzących. - Jednak cały czas mamy ten sam problem - jest za mało szczepionek. Dzisiaj system z ponad 6,5 tys. punktów wykonuje szczepienia poniżej 40 proc. swoich możliwości. Gdybyśmy mieli wystarczająco dużo szczepionek, moglibyśmy szczepić przeszło dwukrotnie więcej - wyliczał Dworczyk. 

Szef KPRM zapowiedział, że "już na początku przyszłego tygodnia NFZ pokaże uzupełnioną mapę punktów szczepień" - Czyli do tych 6,5 tysiąca istniejących dołączą nowe, które będą tworzone przy współpracy samorządów - powiedział.

"Wszyscy gramy do jednej bramki"

- Chodzi o stworzenie punktów szczepień tam, gdzie jest to naprawdę potrzebne, a nie ze względów wizerunkowych czy jakichkolwiek innych. Brakuje nam szczepionek, nie punktów - akcentował pełnomocnik rządu ds. szczepień. 

Jak tłumaczył, są miejsca w Polsce, gdzie tych punktów jest bardzo dużo. - To m.in. Warszawa, Wrocław Gdańsk czy Katowice. W samej Warszawie jest ich 285. Nawet przy ograniczeniach dostaw nie ma problemu, żeby za pośrednictwem infolinii zapisać się na termin jeszcze w kwietniu. Musimy równomiernie dopasować punkty do potrzeb i rozmieszczenia ludności w kraju - wyjaśniał. 

Dworczyk sprecyzował, że w Warszawie punktów brakuje jedynie w kilku dzielnicach i tam trzeba zrobić uzupełnienia, ale nie ma sensu budować jakiejś olbrzymiej, nowej sieci. - W tej sprawie wypowiadał się prezydent stolicy Rafał Trzaskowski. Nam chodzi wyłącznie o stworzenie racjonalnej sieci - mówił. 

Podkreślił, że "wszyscy gramy do jednej bramki" i zaapelował do prezydenta Trzaskowskiego, by ważyć słowa, bo te w przestrzeni publicznej tworzą złą atmosferę wokół programu szczepień, a " to przecież nasza wspólna sprawa".

- Czytam wypowiedzi, że "my będziemy gotowi na czas, pytanie, czy rząd nam dostarczy szczepionki". Panie prezydencie, po pierwsze nie "my, wy", tylko gramy jako jedna drużyna, po drugie - wiadomo przecież, ile jest szczepionek, po trzecie - bardzo sobie chwalę kontakty z wiceprezydent Kaznowską, która jest odpowiedzialna za służbę zdrowia w Warszawie.

- Działajmy razem. Chcemy szczepić jak najszybciej, to jedyna droga, żeby wyjść z pandemii - podsumował Dworczyk.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus


BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.