Szczepienia przeciw grypie to poligon doświadczalny przed szczepieniami na koronowirusa

Autor: Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia • • 30 września 2020 06:00

W przyszłym roku do Polski może trafić nawet 16 mln szczepionek na COVID-19. Powszechne szczepienia przeciw koronawirusowi mogą całkowicie zablokować przychodnie. Zdaniem specjalistów należy poszukać nowych rozwiązań umożliwiających przeprowadzenie szczepień na tak duża skalę. Receptą może okazać się wprowadzenie szczepień do aptek.

Szczepienia przeciw grypie to poligon doświadczalny przed szczepieniami na koronowirusa
Polska ma zakupić 16 milionów szczepionek na Covid-19, trzeba się zastanowić kto je poda pacjentom. Fot. Shutterstock

Nadchodzący sezon grypowy jest wyjątkowy, gdyż zbiega się z trwającą pandemią koronawirusa. Zdaniem ekspertów ważną role odgrywa mobilizacja do szczepień przeciw grypie. Jak podkreśla prof. Teresa Jackowska, krajowy konsultant w dziedzinie pediatrii, dzięki szczepieniu różnicowanie tych infekcji będzie znacznie ułatwione, a przebieg innych zakażeń wirusowych będzie łagodniejszy.

Nie jesteśmy już na szarym końcu
Jak zauważają eksperci, globalna pandemia uświadomiła społeczeństwu istotę szczepień ochronnych.

- Epidemia COVID-19 wpłynęła na olbrzymi wzrost zainteresowania szczepieniami przeciw grypie. Zwiększyło się ono dziesięciokrotnie. Mam nadzieję, że ten pozytywny trend utrzyma się na dłużej, bez względu na sytuację epidemiologiczną. Do tej pory z tego rodzaju profilaktyki korzystało ok. 4 proc. populacji - mówi prof. Adam Antczak, przewodniczący Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy i przyznaje, że w tym roku szczepionek nie wystarczy dla wszystkich chętnych. 

Większe zainteresowanie szczepieniami to również efekt rozszerzonej refundacji szczepień przeciwko grypie.

- Objęto nimi już wszystkie grupy społeczne. Z budżetu państwa bezpłatne szczepienia mają zapewnione seniorzy powyżej 75. roku życia. Na 50 proc. refundację mogą liczyć seniorzy w wieku 65-74 lat, dzieci od 2. do 5. roku życia, kobiety w ciąży oraz osoby od 18. do 64. roku życia z chorobami współistniejącymi - bardziej narażone na zakażenie wirusem grypy i powikłaniami tej choroby. Od obecnego sezonu grypowego po raz pierwszy szczepionki refundowane dla dzieci dostępne będą w postaci donosowej, dla pozostałych grup są to szczepionki domięśniowe.  To wielki sukces. Polska nie jest już na szarym końcu, jeśli chodzi o refundację szczepień przeciwko grypie - zwraca uwagę prof. Antczak.

Zdaniem profesora obecnie kluczową kwestią pozostaje podjęcie działań, które zapewnią w przyszłym roku większa ilość szczepionek i tym samym zmaksymalizują liczbę osób zaszczepionych. Jak przyznaje, mamy wyjątkową okazję, by wypromować szczepienia tak, by Polacy w kolejnych latach byli skutecznie zabezpieczeni przed chorobami, na które są dostępne szczepionki. 

Pandemia ukazała jak nieobliczalne są choroby zakaźne
Dr Elżbieta Kozak-Szkopek, mazowiecki konsultant wojewódzki w dziedzinie geriatrii  zwraca uwagę, że szczepienia są szczególnie istotne w dobie starzejącego się społeczeństwa, u którego zapadalność na choroby wirusowe ma duży wpływ na zdrowie publiczne i koszty związane z zachorowaniem.

- Powikłania i ryzyko zgonu w związku z przechorowaniem grypy rośnie z wiekiem, dlatego tak ważne jest, by ta populacja była zaszczepiona w jak największym odsetku. Szczególne korzyści z takiej profilaktyki odnoszą pacjenci w zakładach opiekuńczo-leczniczych i DPS-ach - zaznacza ekspertka. 

Poza seniorami, jak zaznaczają lekarze, na powikłania grypy narażone są też dzieci, osoby z przewlekłymi chorobami układu oddechowego i sercowo-naczyniowego, diabetycy i kobiety w ciąży. W opinii specjalistów te osoby w pierwszej kolejności należy zaszczepić dostępnymi w tym roku preparatami.

- W Polsce zmagamy się z bardzo niskim poziomem wyszczepialności przeciwko grypie, który jest spowodowany m.in. ograniczoną wydolnością systemu realizacji szczepień. W celu wzmocnienia odporności zbiorowiskowej, istotnym jest, aby więcej osób szczepiło się przeciw grypie - podkreśla prof Antczak, dlatego jego zdaniem  warto opracować strategiczną koncepcję rozwoju ochrony zdrowia, która wskaże na konieczność zwiększenia stopnia wyszczepialności przeciw grypie w społeczeństwie polskim.

Jak to działa w Irlandii
Jednym z rozwiązań, które udrożni polski system zdrowia i relatywnie wpłynie na promocję profilaktyki zdrowotnej jest umożliwienie wykonywania szczepień w aptekach. W Irlandii włączenie farmaceutów do systemu szczepień ochronnych wpłynęło na istotny wzrost wyszczepialności, która obecnie wynosi blisko 50 proc.

- Dzięki takiej zmianie systemowej skróciła się ścieżka, którą musi odbyć pacjent, by uzyskać receptę, a następnie w przychodni wykonać immunizację. Pozytywnie wpłynęło to również na wzrost poziomu wyszczepialności w gabinetach lekarskich - wskazuje Darragh O’Loughlin, sekretarz Generalny Irlandzkiej Unii Aptek,

- System opieki zdrowotnej tej jesieni i zimy może być znacznie obciążony zarówno przez wzrost zakażeń wirusem SARS-CoV-2, sezon grypowy oraz czas zachorowań na infekcje grypopodobne. Zaszczepienie się przeciw grypie może ułatwić diagnostykę, a zaimplementowanie standardów europejskich np. szczepień w aptekach do Polski przyniosłoby wiele korzyści takich jak ułatwienie dostępu do szczepień i odciążenie służby zdrowia - podkreśla  ekspert z Irlandii.

Droga do apteki krótsza niż do lekarza
Podobnego zdania jest prof. Marcin Czech,prezes Elekt Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego. Jak przekonuje, każdy ma do apteki blisko, są to ogólnodostępne punkty do których często łatwiej jest dotrzeć niż do lekarza i to jest pierwszy argument za wprowadzeniem szczepień do aptek.

- Musimy pamiętać, że mamy braki kadrowe lekarzy, a w kraju mamy wystarczająco duży zasób farmaceutów. I nie korzystanie z tej grupy zawodowej to strata dla systemu - przekonuje profesor.

Jak wylicza prof. Czech, farmaceuci mają wiedzę pozwalająca na włączenie ich do programu szczepień. Dodatkowo to profesja ciesząca się zaufaniem społecznym i dobrze komunikująca się z pacjentami.  Zaś samo szczepienie przeciwko grypie to jedno z najbezpieczniejszych.

- Jeżeli staniemy przed problemem zaszczepienia większości społeczeństwa na COVID-19 to farmaceuci będą nieodzowni, by to się powiodło. Dzięki ich włączeniu jest też szansa na podniesienie poziomu wyszczepialności na grypę w kraju. Dla systemu to szansa na to, że będzie on szybciej reagował w przypadku nieprzewidzianych wybuchach epidemii.

Eksperci przyznają, że włączenie nowych zawodów do systemu szczepień oznacza konieczność wypracowania  i wdrożenia nowych rekomendacji. Zwracają też uwagę, że sezon szczepień przeciwko grypie to także dobra okazja do przygotowania systemu na konieczność wdrożenia powszechnych szczepień przeciwko koronawirusowi.

- Skoro mówi się, że Polska ma zakupić 16 milionów szczepionek na Covid-19, trzeba się zastanowić kto je poda pacjentom. Jeżeli włączymy farmaceutów do szczepień na grypę, to przećwiczymy zasób osób, który będzie można wykorzystać przy powszechnych szczepieniach na koronawirusa - podkreśla prof. Ernest Kuchar z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Wakcynologii.

Prof. Kuchar przyznaje, że spodziewa się pewnego oporu ze strony lekarzy. - Musimy teraz przekonać lekarzy, że zwiększenie kompetencji farmaceutów w tym obszarze to nie wprowadzanie na rynek konkurencji dla nich, ale pomoc. Farmaceuci mogą bowiem odciążyć lekarzy.

Wypowiedzi ekspertów padły w czasie debaty "Flu Forum 2020'', która odbyła się 29 września w Warszawie.

 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum