• PARTNER SERWISUpartner serwisu

Szczepienia przeciw COVID-19. Ekspert: same loterie i billboardy nie przekonają ludzi

Autor: oprac. KM • Źródło: PAP20 czerwca 2021 09:42

Kampanie i billboardy to za mało, by przekonać ludzi do szczepień. Trzeba przekazywać rzetelną wiedzę w zrozumiały sposób. Mówił o tym biolog dr hab. Piotr Rzymski.

Potrzeba wsłuchania się w troski, wątpliwości, pytania i udzielnie rzetelnych odpowiedzi. Fot. Shutterstock
  • W Polsce są grupy, w których wyszczepialność jest daleka od zadowalającej - twierdzi dr hab. Piotr Rzymski
  • Osoby przeciwne szczepieniom nie mieszkają w dużym mieście, nie szukają samodzielnie informacji - zauważa
  • Wysłuchanie zdania sceptyków i udzielenie im rzetelnej informacji bez emocji jest lepsze, niż wyzywanie od "antyszczepionkowców"

- Mamy w Polsce grupy, w których odsetek wyszczepienia jest - i wszystko wskazuje, że będzie - daleki od zadowalającego. Co gorsza, dotyczy to też seniorów, którzy przecież stanowią grupę ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-19. Do tych osób musimy dotrzeć - podkreślił ekspert w dziedzinie biologii medycznej i badań naukowych Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu dr hab. Piotr Rzymski.

Jak wskazał, aby dotrzeć do osób niezdecydowanych czy wręcz sceptycznych wobec szczepień przeciw COVID-19, trzeba zdać sobie sprawę, co to są za osoby.

Nie loteria, a "obwoźna edukacja"

- Osoby te nie mieszkają na ogół w dużym mieście, nie szukają rzetelnych informacji samodzielnie, nie korzystają z internetu, mogą być pod silnym wpływem osób młodszych, które je nastraszyły przed szczepieniami. Uśmiechnięte twarze znanych ludzi na billboardach nie przekonają tych osób, by udały się do punktu szczepień. Loteria - możliwość wygrania kilkuset złotych albo hulajnogi - również - mówił.

- Tu potrzeba czegoś znacznie bardziej wartościowego - stworzenia płaszczyzny porozumienia. Wsłuchania się ze zrozumieniem w troski, wątpliwości, pytania i udzielnie rzetelnych odpowiedzi. Mamy okres letni, czas wyciszenia epidemicznego, luzowania obostrzeń. Jeżeli zamiast łożyć miliony złotych na jakąś loterię, rząd zainwestowałby promil tej kwoty na "obwoźną edukację", realizowaną we współpracy z samorządami, to zyskalibyśmy o wiele więcej - dodał.

Wsłuchać się w pytania "antyszczepionkowców" i "foliarzy"

Rzymski wskazał, że baza osób, naukowców, lekarzy i popularyzatorów nauki, która mogłaby uczestniczyć w takim projekcie, jest bardzo duża.

- Te osoby od miesięcy poświęcają ogrom dodatkowego czasu, by - pro bono - mówić o pandemii i szczepieniach. Dlaczego tego nie wykorzystać? Z moich doświadczeń wynika, że jeśli zamiast wyzywać niezdecydowaną do szczepienia osobę od "foliarza", "płaskoziemca" czy "idioty", wsłuchamy się w jej pytania i udzielimy spokojnej, rzetelnej i sformułowanej w zrozumiały sposób odpowiedzi - to na ogół udaje się ją przekonać do zapisania na szczepienie. W ten sposób przekonałem do szczepienia zarówno seniorów, koleżeństwo, członków rodziny, pracowników rozmaitych firm. To są mniejsze i większe sukcesy. Działając w zorganizowany sposób i w terenie, moglibyśmy zdziałać jeszcze więcej - podkreślił ekspert.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum