Szczepienia nauczycieli: będzie problem z drugą dawką?

Autor: JW • Źródło: PAP, Rynek Zdrowia27 kwietnia 2021 09:10

Ponoć rząd liczy na to, że szpitale węzłowe "odłożyły" drugą dawkę szczepionki AstraZeneca dla nauczycieli. Z sondy DGP wynika jednak, że nie mają zapasów i są uzależnione od bieżących dostaw.

Szczepienia nauczycieli: będzie problem z drugą dawką?
Problemy z dostawami szczepionki AstraZeneca zbiegają się z koniecznością podania nauczycielom drugiej dawki preparatu. Fot. Shutterstock
  • Nieregularność dostaw szczepionki AstraZeneca zbiega się z terminami podawania jej nauczycielom w postaci drugiej dawki
  • Szpitale węzłowe twierdzą, że nie magazynują preparatów z przeznaczeniem na drugą dawkę i muszą dostać je z Agencji Rezerw Materiałowych
  • Według DGP rozwiązaniem może być margines czasowy: system z automatu przesyła drugą dawkę po 8 tygodniach od podania pierwszego wkłucia

Problemy z dostawami szczepionek AstryZeneki zbiegły się z terminem podań drugiej dawki dla nauczycieli. Czy będzie to kłopot, zależy w dużej mierze od tego, na jak długo firma wstrzyma dostawy - pisze wtorkowy (27 kwietnia) "Dziennik Gazeta Prawna".

Szczepienia nauczycieli: problemów nie ma. Na razie

Gazeta przyznaje, że na razie problemów w skali kraju nie ma, ale jak twierdzą rozmówcy DGP, ta sytuacja może się szybko zmienić. "Jeden z warszawskich szpitali dostał 300 dawek zamiast 600 zamówionych dla nauczycieli na drugą dawkę. Teraz liczy, że 5 maja dostanie kolejnych 400 pierwotnie zamówionych na ten dzień oraz zaległych 300 z ostatniej dostawy. Inaczej, jak twierdzi dyrektor szpitala, będzie problem" - relacjonuje jeden z informatorów DGP.

Dziennik dodaje, że z kolei szpitale węzłowe przekonują, iż drugiej dawki nie trzymają w magazynach i jeżeli nie dostaną jej z Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, nie będzie możliwości podania preparatu. "Nie mamy też wytycznych, aby oszczędzać AstręZenekę dla nauczycieli i nie podawać jej w ramach pierwszej dawki" - mówi gazecie dyrektor jednego ze stołecznych punktów.

Szpital tymczasowy na Narodowym również bez zapasów

Cytowany przez gazetę Artur Zaczyński, dyrektor szpitala na Stadionie Narodowym w Warszawie, przekonuje, że "na razie kłopotów nie ma". Jednak dodaje, że również na Narodowym zapasów nie robiono.

Według gazety rozwiązaniem może być margines czasowy: system z automatu przesyła drugą dawkę po 8 tygodniach od podania pierwszego wkłucia. Może być ona podana do 12 tygodni. Jak tłumaczą cytowani przez dziennik pracownicy szpitala w Limanowej, magazynowanie jest po prostu niemożliwe. System przesyła tyle, ile jest zapisanych pacjentów. I sam wysyła drugą dawkę.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum