System szczepień ochronnych w Polsce wymaga zmian. Jakie działania należy podjąć?

Autor: Jacek Janik • Źródło: Rynek Zdrowia30 października 2021 15:45

W trakcie tegorocznej edycji Forum Rynku Zdrowia eksperci, którzy wzięli udział w sesji „Optymalizacja dostępności szczepień w Polsce” dyskutowali o tym jakie działania należy podjąć, aby poprawić jakość organizacji szczepień ochronnych w Polsce. Panel moderowała Izabela Filc-Redlińska, autorka książki „Szczepionki. Nie daj się zwariować”, specjalistka ds. public relations w agencji FleishmanHillard.

System szczepień ochronnych w Polsce wymaga zmian. Jakie działania należy podjąć?
System Szczepień Ochronnych w Polsce wymaga zmian. Fot.PAP/Marek Zakrzewski
  • Szczepionki są najbardziej efektywno-kosztową formą terapii. Pozwalają na eradykację lub w bardzo istotny wpływają na obniżenie występowania chorób zakaźnych, co nie pozostaje bez wpływu na stan zasobności Polaków jako społeczeństwa
  • Analiza firmy EY - „Dostępność, finansowanie i refundacja szczepień ochronnych w Polsce” wskazuje na kilka obszarów, które powinny zostać zoptymalizowane. To między innymi brak priorytetów na najbliższe lata, brak rekomendacji, wskazania zmian koniecznych w systemie PSO, brak zagwarantowania środków finansowych w budżecie na szczepienia
  • System szczepień w Polsce jest bardzo mało elastyczny – albo finansowane jest wszystko, albo nic. Albo jest zerowa odpłatność za szczepienia pacjentów, albo jest ona stu procentowa. System nie uwzględnia także kryteriów klinicznych, poza cenowych
  • W Polsce wydajemy na szczepienia ochronne ponad dwa razy mniej niż na ten cel wydaje się w Europie. Polska to prawie 8 proc. populacji państw UE a na szczepienia ochronne wydajemy jedynie 1,2 proc. środków przeznaczonych na ochronę zdrowia

Szczepienia – najskuteczniejsza i najtańsza terapia

Jakub Szulc, ekspert rynku zdrowia, sekretarz stanu w ministerstwie zdrowia w latach 2008-2012, przedstawił analizę firmy EY – „Dostępność, finansowanie i refundacja szczepień ochronnych w Polsce. Dokument odpowiada na pytanie czy model szczepienia Polaków jest adekwatny do potrzeb i wyzwań jakie stawia dzień dzisiejszy w związku z nowymi wyzwaniami epidemicznymi.

- Wiemy, że szczepionki są najbardziej efektywno-kosztową formą terapii. Porównując koszty szczepień z wszystkimi innymi refundowanymi lub nierefundowanymi rodzajami terapii to okazuje się, że po pierwsze – szczepienia ochronne są tanie, po drugie – wszystkie szczepienia ochronne mieszczą się w limicie jakie wskazuje ustawa refundacyjna - mówił Szulc.

Jak podkreślał, szczepienia ochronne pozwalają na eradykację lub w bardzo istotny wpływają na obniżenie występowania chorób zakaźnych, co nie pozostaje bez wpływu na stan zasobności Polaków jako społeczeństwa, gospodarki, nie tylko w zakresie ochrony zdrowia, ale także w sensie zdolności gospodarczej. Dlatego szczepienia ochronne powinny być stosowane powszechnie.

Jak wskazywał ekspert, omawiana analiza wskazała kila kilka obszarów w zakresie szczepień ochronnych, które mogą być lepiej zorganizowane. To czego brakuje w PSO to brak określenia priorytetów na najbliższe lata. Brak jest też rekomendacji, wskazania jakich zmian potrzeba w systemie, aby mówić, że adekwatnie reaguje na potrzeby jakie się pojawiają.

- Pomimo, że Program Szczepień Ochronnych cały czas jest rozszerzany, nie można powiedzieć, że są zagwarantowane środki finansowe na jego realizację. Przykładem niech będzie rok 2021, w którym alokacja ustawowa środków na szczepienia wynosi 155 mln złotych podczas gdy środki, które faktycznie wydamy to kwota ponad 400 mln zł. Tak naprawdę co roku musimy dokonywać korekty ustaw okołobudżetowych w zakresie środków przeznaczanych na szczepienia i nie ma pewności, że to co zamierzamy będziemy w stanie zrealizować – podkreślał Jakub Szulc.

Analiza sczepień ochronnych wykazała, że system w Polsce jest bardzo mało elastyczny – albo finansowane jest wszystko albo nic. Albo jest zerowa odpłatność za szczepienia pacjentów albo jest ona stu procentowa. System nie uwzględnia także kryteriów klinicznych, poza cenowych.

- To powoduje, że dostępność do szczepień ochronnych jest ograniczona. Jeśli wyłączyć część obowiązkową PSO to, biorąc przykładowo szczepionki wysoko skojarzone to pojawia się bariera kosztowa, która daje ryzyko dostępności do szczepień – podkreślał Szulc.

Podstawowe priorytety

Jak podkreślał dr Marcin Witkowski, menager firmy EY, mówiąc optymalizacji systemu szczepień ochronnych należy pamiętać względem jakich parametrów taka optymalizacja powinna zostać prowadzona.

- Ograniczając do trzech najważniejszych zadań i traktując je jak swego rodzaju komplet po pierwsze wydaje się, że konieczne jest opracowanie jasnych zasad budowania planu zawierającego priorytety w zakresie szczepień ochronnych zarówno w kontekście ich dzieci jak i dorosłych. Powinniśmy opracować plany w tym zakresie w dłuższej perspektywie czasowej, na przykład pięcioletniej, a także o zabezpieczeniu odpowiednich środków finansowych na ich realizację – mówił dr Witkowski

Jako drugi z priorytetów ekspert określił w prowadzenie analiz HTA jako standardowej praktyki związanej z dopuszczeniem do finansowania publicznego wszystkich nowych szczepionek, niezależnie od źródła ich finansowania. Jak zaznaczył, warto się także zastanowić nad dostosowaniem tych wytycznych do specyfiki szczepionek, uwzględnienia przesunięcia działania ich efektów w czasie i odziaływania na koszty pośrednie, bo szczepionki różnią się jednak od innych produktów leczniczych.

Jako trzeci z zestawu priorytetów dr Witkowski wskazał uelastycznienie systemu szczepień ochronnych i zwiększenie ich dostępności dla pacjentów poprzez szersze wykorzystanie ustawy refundacyjnej.

Kto, gdzie i jak

Jak podkreślał w czasie dyskusji prof. Adam Antczak, kierownik Kliniki Pulmonologii Ogólnej i Onkologicznej, prorektor ds. klinicznych oraz dziekan, Wydziału Lekarskiego Uniwersytet Medyczny w Łodzi, to że toczy się obecnie dyskusja na temat szczepień jest istotnym krokiem naprzód. Szczepienia stanęły w centrum uwagi dzisiejszej medycyny choć przez całe dziesięciolecia były na jej poboczu i tylko nieliczni dążyli do tego, aby je upowszechniać, szczególnie wśród osób dorosłych.

- Powinniśmy jak najszerzej udostępniać szczepienia przeciwko tym chorobom, które są powszechne. Jednym z nich jest szczepienie covidowe, które prawdopodobnie „zamieszka” z nami na dłużej. W sczepieniu przeciw grypie już mamy ogromny postęp, bo ścieżka, refundacyjna obejmuje właściwie wszystkie grupy ryzyka od dzieci, po osoby w późnej starości. Kolejne szczepienia, np. chorób pneumokokowych powinny być powszechne, bo wywołują powszechne choroby – podkreślał prof. Antczak.

Dodał: - W Polsce jest jako pół miliona zapaleń płuc w ciągu roku, ponad 100 tys. hospitalizacji z tego powodu. Prawdopodobnie jeszcze przed Covidem było kilkanaście tysięcy oficjalnych zgonów z powodu zapalenia płuc. Szczepienia przeciwko pneumokokom są więc niezwykle ważne, bo pneumokoki są powszechne.

- Doświadczenia ze szczepień przeciwko pneumokokom osób dorosłych w ramach programów jednostek samorządów terytorialnych dowodzą, że ilość hospitalizacji z powodu zapaleń płuc u osób dorosłych drastycznie spada. Dobitnie pokazał to program samorządu kieleckiego – mówił prof. Antczak.

Wskazał też jako bardzo istotne, szczepienie przeciwko kokluszowi, które co prawda objęte jest obowiązkowym szczepieniem u dzieci, ale odporność przeciwko tej chorobie spada i po 20 roku życia jesteśmy mniej odporni. - Mogę powiedzieć, najprawdopodobniej mamy dziesiątki tysięcy zakażeń, które kosztują pacjentów życie i obciążają system, nie mówiąc o następstwach zdrowotnych dla chorujących – dodał.

- System ciągle jest bardzo niedoskonałe, dlatego, że żeby zaszczepić osobę chętną musi nastąpić kwalifikacja lekarska. To powinno się zmienić, bo wszystkie szczepienia, o których mówimy, są bardzo bezpieczne i nie ma potrzeby jakieś bardzo wyrafinowanej kwalifikacji i rozbudowanych kompetencji osób, które wykonują szczepienia. – podkreślał ekspert.

Jego zdaniem do kwalifikacji do szczepienia i do ich wykonywania powinny zostać dopuszczone pielęgniarki, podobnie jak farmaceuci. Odpowiadając na pytanie, gdzie powinniśmy szczepić, profesor odpowiedział krótko – wszędzie tam, gdzie jest to możliwe. Pytał też retorycznie, dlaczego nie można dopuścić do systemu szczepień prywatnych praktyk lekarskich.

- Dzisiaj zabraniają tego przepisy, ale nie ma żadnego istotnego powodu, żeby tego nie robić – podkreślał prof. Antczak.

Bariery mentalne i lobby antyszczepionkowe

Zdaniem prof. Jana Kotarskiego, kierownika I Katedry i Kliniki Ginekologii Onkologicznej i Ginekologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, wszystkie propozycje zmian organizacyjnych w systemie szczepień ochronnych, jakie pojawiły się w czasie dyskusji, nie będą miały znaczenia, jeśli ludzie nie będą chcieli się szczepić.

- To ogromny mankament, który funkcjonuje w naszym społeczeństwie, że swobodnie promujemy różne grupy czy lobby antyszczepionkowe. Niesprawdzone teorie trafiają na podatny grunt, a ludzie odstępują od szczepień. Typowym przykładem jest HPV. Wirus brodawczaka niewątpliwie przenoszony jest drogą płciową, ale to nie jest jedyna droga jego przenoszenia. Wiązanie go wyłącznie z rozwiązłością czy negatywnymi, ryzykownymi zachowaniami seksualnymi jako jedyną przyczyną tej choroby jest nieuzasadnione – podkreślał prof. Kotarski.

Jak wskazywał, kojarzenie wcześniejszej inicjacji seksualnej ze szczepień przeciwko HPV jest także bezpodstawne. Jak wskazują badania, inicjacja seksualna wśród dziewczynek zaszczepionych przeciwko HPV występuje później niż u niezaszczepionych.

- Jeśli mówimy o infekcji HPV to przede wszystkim mamy na myśli raka szyjki macicy, ale jest też cała grupa nowotworów tak zwanych HPV zależnych. To są nowotwory szyi czy głowy, nowotwory odbytnicy, nowotwory sromu. Powiązanie występowania tych nowotworów, że grupami na przykład homoseksualnymi nie ma pełnego uzasadnienia chociażby dlatego, że rak odbytnicy występuje na przykład częściej wśród małżeństw u kobiet w małżeństwach monogamicznych – podkreślał profesor.

Jak wskazywał, krążące w społeczeństwie nieuzasadnione, obiegowe opinie bardzo istotnie wpływają na wyszczepialność. Zdaniem prof. Kotarskiego ma też duże znaczenie postawa kościoła, który dystansuje do działań profilaktycznych. - Od wielu lat Lublinie miasto realizuje bezpłatne szczepienia przeciwko HPV dla dziewczynek w wieku 10 - 12 lat. Zaczynaliśmy od wyszczepialności na poziomie 68 proc. W ubiegłym roku wyniosła ona zaledwie 42 proc. – przekazał ekspert.

- Jeżeli mówimy o zmianach organizacyjnych w systemie szczepień ochronnych, o kosztach szczepienia i poszukiwaniu na nie funduszy to trzeba podkreślić, że równie ważna jest edukacja w tym zakresie społeczeństwa – dodał.

Wymiar nie tylko zdrowotny, ale i społeczny

Jak podkreślał pro. Marcin Czech, prezes Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego, podsekretarz stanu w ministerstwie zdrowia w latach 2017 -2019, pandemia COVID 19 uświadomiła nam, że nie powinniśmy zapominać chorobach zakaźnych.

- Wychodziliśmy już z założenia, że choroby zakaźne przeminęły i można o nich przeczytać w książkach do historii. Dopiero Covid-19 otrzeźwił ludzi. Wystarczy spojrzeć na liczbę zgonów z jego powodu w okolicach 5 mil. To robi wrażenie, a nawet nie wspomnę o liczbie powikłań. Ale i te oficjalne dane moim zdaniem są zaniżone – mówił prof. Czech.

Dodał: - Moim zdaniem w medycynie mamy bardzo mało możliwości realnej i adekwatnej pomocy, takiej jakie dają nam szczepionki. Jeżeli tylko mamy możliwość sięgnięcia po szczepienia ochronne w dowolnej konstelacji, czy na przykład w przypadku covid, grypy czy HPV powinniśmy się zaszczepić. Szczepienia ochronne są nie tylko bardzo skuteczną metodą zapobiegawczą. Patrząc z farmakoekonomicznego punktu widzenia szczepionki są bardzo kosztowo-efektywne. To znaczy wszystkie znajdują się poniżej progu opłacalności i w Polsce uważamy je za za najbardziej opłacalną formę interwencji profilaktycznej w systemie.

Jak podkreślał prof. Czech, nie należy zapominać o tym, że szczepienia ochronne to nie tylko medycyna i koszty z nią związane. Jeśli na przykład decydujemy się nie szczepić na tzw. ścianie wschodniej przeciwko COVID 19, to jak gdyby godzimy się na to, że będą tam zachorowania, że będzie obciążony POZ, specjaliści, pogotowie ratunkowe, szpitale, respiratory – czyli najbardziej kosztochłonne elementy systemu.

- To są medyczne koszty bezpośrednie. Jednak są jeszcze koszty pośrednie. Osoby, które znajdą się w szpitalu, które będą na zwolnieniach lekarskich a także te, które umierają zabierają nam produktywność. Stąd jest o krok do rozważań czy perspektywa społeczna nie powinna się znaleźć w analizach HTA, a nie tylko przedstawiana dla systemu ochrony zdrowia. Moim zdaniem powinniśmy perspektywę społeczną wziąć także pod uwagę przy rozważaniach jakie dobro niosą nam szczepienia ochronne nie tylko w obszarze medycznym, ale również w gospodarce – mówił prof. Czech.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum