• PARTNER SERWISUpartner serwisu

Rząd sprzeda 4 mln dawek szczepionek na COVID-19, bo Polacy nie chcą się szczepić

Autor: oprac. KM • Źródło: PAP13 lipca 2021 09:10

Polacy nie chcą się szczepić przeciwko COVID-19, a liczba rejestracji na pierwszą dawkę maleje. W związku z tym rząd chce sprzedać 4 mln dawek. Preparaty trafią do Gruzji i Ukrainy, ale zainteresowane są kolejne kraje

Magazyn szczepionek na COVID-19/ Fot. AdobeStock
  • Według gazety decyzja rządu to namacalny dowód na spadek zainteresowania szczepieniami
  • Warunek ustalony z Komisją Europejską jest taki, że na sprzedaży szczepionek nie można zarobić
  • Pieniądze ze sprzedaży trafią do funduszu covidowego

Według "DGP" preparaty kupione wcześniej przez rząd mają teraz trafić do Gruzji i na Ukrainę, a zainteresowanie zgłosiły również Wietnam i Australia.

"W sumie - w zależności od zapotrzebowania w Polsce - do końca roku sprzedamy innym państwom nawet kilkadziesiąt milionów dawek" - informuje gazeta.

Polacy nie chcą się szczepić, więc rząd sprzeda szczepionki na Wschód

"Decyzja rządu to najbardziej namacalny dowód, że zainteresowanie szczepieniami wśród Polaków spada. Jak tłumaczą nam politycy, szczepionki Pfizera i AstryZeneki mają relatywnie krótkie terminy ważności. W ciągu dwóch miesięcy część dawek mogłaby się przeterminować" - podkreśla dziennik.

- Dlatego rozpoczęliśmy rozmowy na temat ich sprzedaży - mówi "DGP" szef KPRM, pełnomocnik rządu ds. programu szczepień Michał Dworczyk. Jak dodaje, ma się tym zająć Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych (RARS).

Pieniądze ze sprzedaży zasilą fundusz covidowy

Rozmówcy dziennika z Komisji Europejskiej, jak czytamy, "podkreślają, że od początku przy negocjacjach z firmami wprowadzono zapis umożliwiający ewentualną odsprzedaż preparatów do krajów trzecich. Jest jeden warunek: nie można na tym zarabiać".

"DGP" podkreśla, że z tego powodu "możemy rozmawiać o kosztach transportu i cenie za preparat, jaką uiściliśmy w ramach zakupów unijnych". - Czy też doliczyć coś za przechowywanie czy logistykę - mówi dziennikowi prezes RARS Michał Kuczmierowski.

"Być może zostanie to rozwiązane na zasadzie cash and carry - tzn. my sprzedamy, a o odbiór i przewóz zadbają już zainteresowane strony. Pieniądze z tytułu sprzedaży będą trafiały do Funduszu Covidowego" - wyjaśnia gazeta.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum