Rząd odblokował szczepienia dla roczników 40 plus, system nie wytrzymał. Dworczyk: wkradł się błąd

Autor: Marzena Sygut/Rynek Zdrowia • • 01 kwietnia 2021 10:40

Rządowy system e-skierowania dla osób, został dziś w nocy odblokowany dla osób od 40. do 59. roku życia. Młodsze roczniki natychmiast ruszyły do rejestracji. Efekt: system non stop się zawiesza.

Rząd odblokował szczepienia dla roczników 40 plus, system nie wytrzymał. Dworczyk: wkradł się błąd
Michał Dworczyk, pełnomocnik rządu ds. szczepień; FOTO:PTWP
  • W nocy ze środy na czwartek rząd odblokował terminy szczepień dla osób 40-59 lat. Lawina chętnych ruszyła, system padł
  • "Szczęśliwcy" chwalą się w sieci terminami kwietniowymi
  • Michał Dworczyk wyjaśnia: to błąd, uwolniliśmy szczepienia, ale terminy miały być przyznane na maj, będzie korekta 

Osoby urodzone do 1982 roku, którym udało się "przebić" przez system chwalą się kwietniowymi terminami szczepień. Minister Michał Dworczyk, szef KPRM i pełnomocnik rządu ds. szczepień wyjaśnia: to błąd otworzyliśmy szczepienia dla osób w wieku 40-59 lat, ale system miał im przyznawać terminy w drugiej połowie maja. Terminy kwietniowe to błąd, będą odwoływane. 

W nocy ze środy na czwartek otwarta została "bramka" E-rejestracja na szczepienie przeciw COVID-19, dla chętnych na szczepienia powyżej 40 roku życia. Wiadomość błyskawicznie obiegła media społecznościowe.

Młodzi chcą się szczepić, widać po systemie

Informacje potwierdził w czwartek rano minister Michał Dworczyk na antenie radia RMF FM. Szef rządu przyznał: W ostatnich 2 dniach rejestracja dla osób powyżej 60. roku życia zwolniła, dlatego zdecydowaliśmy się otworzyć zapisy dla tych, którzy w styczniu zgłosili gotowość do rejestracji. Dziś w nocy zostały wystawione e-skierowania dla osób od 40. do 60. roku życia. Od rana dostają dziś SMS-y i telefony z propozycją umówienia się na konkretny termin.”

Podobny komunikat pojawił się na rządowym koncie #SzczepimySie na twitterze:

"Zapisy osób 60+ zwolniły. Dlatego, zgodnie z zapowiedziami, zdecydowaliśmy się na wystawienie skierowań dla osób młodszych, które wypełniły formularz zgłoszeniowy. Dziś zaczęliśmy również proces telefonowania do tych osób, z propozycją terminu" – poinformowano.

Roczniki 80, 81, 82 poruszają się w sieci jak ryby w wodzie. Natychmiast wyłowiły informację, że można otrzymać szczepienie zdecydowanie szybciej. W mediach pojawiły się screeny z terminami przyznanych szczepień. Na efekt nie trzeba było długo czekać. Od godziny ósmej rano próby wejścia na system e-skierowania graniczy z cudem. System zawiesza się non stop.

Portal rynekzdrowia.pl przetestował ścieżkę telefoniczną 989. Tutaj czas realizacji był błyskawiczny. Kluczem do uzyskania skierowania była wcześniejsza rejestracja do systemu.

Szczepienia dla osób 40-59 tak ale dopiero w maju

Przypominamy w styczniu KPRM podał informację, że każda osoba chętna na szczepienie może się zarejestrować na stronie szczepimy się. Osoby te będą uznane jako gotowe na szczepienia. Rząd obiecywał dla nich wówczas bonus w postaci ewentualnych szybszych szczepień jeśli takie się pojawią.

Ok. godz. 10 Michał Dworczyk na antenie TVN24 poinformował, że w systemie wkradł się błąd. - System omyłkowo wystawiał skierowania dla osób powyżej 40 roku życia na terminy kwietniowe - podał Michał Dworczyk.

Jak wyjaśniał pełnomocnik rządu do spraw szczepień, roczniki 40-59 zostały uwolnione do szczepień, ale dostępne dla nich terminy szczepień mają być w drugiej połowie maja. – Wszystkie osoby w wieku od 40 do 59 roku życia, którym zostały dziś omyłkowo przyznane terminy szczepień na kwiecień otrzymają telefon, w którym termin przyznany zostanie cofnięty i zostanie im przyznany termin na drugą połowę maja – komentował Dworczyk.

Dodał: - To jest grupa liczące 600 kilkadziesiąt tysięcy osób, która zgłosiła za pomocą formularza, że deklaruje chęć szczepień. My deklarowaliśmy wówczas, że te osoby, jeśli będzie taka możliwość będą mogły szczepić się wcześniej. Tak też zrobiliśmy.

- Te terminy miały być jednak wyznaczane w drugiej połowie mają. Przez to, że w systemie pojawiła się jakaś usterka, którą będziemy naprawiać część z tych osób zapisała się na terminy kwietniowe. W związku z tym wstrzymujemy te zapisy na kilka godzin. Po usunięciu usterki odblokujemy je i do każdej takiej osoby będzie dzwonić automat lub konsultant, który zaproponuje termin druga połowa maja. Nie możemy dopuścić do tego, żeby osoby w wieku 40 kilku lat były szczepione przed osobami powyżej 60 roku życia - komentował Michał Dworczyk.

Podkreślił również, że czterdziestolatkowie i pięćdziesięciolatkowie, którzy w styczniu czy w lutym nie złożyli deklaracji gotowości zaszczepienia się przez formularz elektroniczny, nie mogą i nie będą mogli w czwartek zapisać się na szczepienie.

Przypomniał też, że do końca maja jest ponad 1 mln 800 tys. wolnych terminów szczepień. - Namawiamy też, żeby punkty szczepień same przepisywały osoby starsze na terminy kwietniowe - mówił Michał Dworczyk.

W sieci zawrzało

Na Twitterze eksperci już komentują decyzję rządu.

Paweł Grzesiowski, ekspert w dziedzinie szczepień Naczelnej Izby Lekarskiej napisał: "System szczepień pada nie z powodu hakerów, tylko chaosu informacyjnego. Kolejna, nocna, zmiana zasad zapisów na szczepienia, co do zasady słuszna, bez wcześniejszego przygotowania, skutkuje szalonym bałaganem - terminy, które w momencie zapisu stają się nieaktualne. to porażka"

Z kolei Patryk Słowik, polski dziennikarz i prawnik odniósł się na Centrum Informacyjnym Rządu chwilę przed wypowiedzią ministra Dworczyka, że doszło do usterki: "Zdaje Pan sobie sprawę z wagi swoich słów? Mówimy prawdę".To jest komiczne. Ale gdy pomyślę, że to oficjalny rządowy profil informacyjny - to jednak tragedia.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum