Przesuną szczepienie nauczycieli przeciw Covid-19, jeśli koliduje z egzaminami

Autor: PW • Źródło: Dziennik Łódzki, Rynek Zdrowia23 kwietnia 2021 21:43

Dyrektorzy szkół w woj. łódzkim byli zaskoczeni prośbą kuratora o listy nauczycieli uczestniczących w egzaminach uczniów. Kurator wyjaśnił o co chodzi.

Przesuną szczepienie nauczycieli przeciw Covid-19, jeśli koliduje z egzaminami
Przesuną szczepienie nauczycieli drugą dawką, jeśli koliduje z egzaminami. Fot. Shutterstock (zdj. ilustracyjne)
  • Łódzkie kuratorium rozważa przesunięcie terminu szczepienia drugą dawką tym nauczycielom, którym koliduje on z pracą w komisji egzaminacyjnej
  • Gdy w lutym rozpoczęły się szczepienia nauczycieli szkół i przedszkoli przeciw Covid-19 część z nich po zaszczepieniu poszła na kilkudniowe zwolnienia lekarskie
  • Na szczepienia w tej grupie zawodowej zdecydowało się 60-70 proc. pracowników

Kuratorium Oświaty w Łodzi Waldemar Flajszer poprosił dyrektorów szkół o udostępnienie list nauczycieli uczestniczących w pracach zespołów egzaminacyjnych powołanych w szkołach do przeprowadzenia egzaminów ośmioklasisty i matur.

W pierwszej chwili wśród nauczycieli pojawiło się przypuszczenie, że kurator chce dyscyplinować tych nauczycieli, którzy odmówili szczepienia. Jak przekazało kuratorium, nie ma takich intencji.

Jeśli przyjęcie drugiej dawki zbiegnie się z maturami

Jak wyjaśniła Anna Skopińska, rzecznik Kuratorium Oświaty w Łodzi, której wypowiedź w tej sprawie cytuje Dziennik Łódzki, zebranie tych informacji służyć ma "sprawnemu przeprowadzeniu matur i egzaminów ósmoklasisty oraz przesunięciu terminów szczepienia drugą dawką tym nauczycielom, którym koliduje on z pracą w komisji egzaminacyjnej”.

Gdy ruszyły szczepienia nauczycieli – preparatem AstraZeneca – dyrektorzy liceów i techników, wskazywali, iż przyjęcie dawki drugiej zbiegnie się akurat z majowymi maturami.

Kuratorium bierze pod uwagę, że część nauczycieli może źle poczuć się po przyjęciu drugiej dawki szczepionki lub gorączkować. Stąd prośba o listy, które pozwoliłby stwierdzić, jak duże muszą być kadrowe rezerwy na wypadek takich sytuacji.

Przypomnijmy, że gdy w lutym rozpoczęły się szczepienia nauczycieli szkół i przedszkoli przeciw Covid-19 część z nich po zaszczepieniu poszła na kilkudniowe zwolnienia lekarskie.

"Okazuje się, że gros z nich reaguje na szczepionkę wysoką temperaturą, silnymi bólami głowy i mięśni" - informował wtedy m.in. Urząd Miejski w Aleksandrowie Łódzkim. Z powodu kłopotów z lekcjami urząd urzędnicy prosili nawet rodziców, aby w miarę możliwości dzieci z tych placówek pozostawić na 2-3 dni w domu. Do czasu, aż u nauczycieli nie ustąpią skutki uboczne działania szczepionki.

Zaczczepionych blisko 70 proc. nauczycieli

We wpisie na Facebooku, zwracając się bezpośrednio do nauczycieli, Bartosz Fiałek, specjalista reumatologii, popularyzator wiedzy medycznej i społecznik zaznaczał wtedy, że jak w przypadku każdego leku, tak i po szczepieniu możemy spodziewać się wystąpienia tzw. skutków ubocznych, których nasilenie jest zwykle łagodne do umiarkowanego, a czas trwania krótki (do 48–72 godzin).

Tłumaczył, że to odpowiedź układu immunologicznego na szczepionkę, czyli wynik generowanej odporności przeciw COVID-19. Podkreśla, że ewentualne wystąpienie poszczepiennych skutków ubocznych (nie wystąpią u każdego), jest naprawdę małą ceną w kontekście ochrony przeciw COVID-19, jaką wakcynacja nam daje. Wyjaśniał też, że zabrał głos, bo jego mama jest nauczycielką.

W marcu, gdy było już po etapie przyjmowania pierwszej dawki preparatu AstraZeneka przez nauczycieli, Przemysław Czarnek, minister edukacji, wyliczał, że na szczepienia w tej grupie zawodowej zdecydowało się 60-70 proc. jej pracowników - przypomina Dziennik Łódzki.

Jak podsumował resort edukacji 4 marca, w sumie na szczepienia przeciw Covid-19 zarejestrowało się 590 tys. nauczycieli.

Szczepionka "nauczycielska" jest bezpieczna

Nauczyciele otrzymali szczepionkę AstraZeneca. ''Już pierwsza dawka szczepionki AstraZeneci daje wysoką ochronę przed wirusem (skuteczność - 76 proc. po trzech tygodniach), ogranicza też rozsiewanie się koronawirusa (o 67 proc.)'' - uspokajał pedagogów resort zdrowia.

- Liczba NOP-ów zgłaszanych przez osoby zaszczepione AstraZeneca nie odbiega jakościowo i ilościowo od tych zgłaszanych po Pfizerze czy Modernie. Zwykle są one łagodne a objawy są bardzo porównywalne - podało Ministerstwo Zdrowia.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum