• PARTNER SERWISUpartner serwisu

Prof. Wysocki za szczepieniem młodzieży w szkołach: zorganizowanie takiej akcji jest możliwe

Autor: IB • Źródło: PAP22 maja 2021 09:01

Ryzyko zachorowania na Covid-19 wśród młodzieży jest duże. Bez zaszczepienia tej grupy będziemy mieli jesienią nową falę pandemii - ostrzega prof.. Jacek Wysocki.

Prof. Wysocki za szczepieniem młodzieży w szkołach: zorganizowanie takiej akcji jest możliwe
Prof. Jacek Wysocki Fot. PTWP
  • Spotykam się z opiniami rodziców, którzy mówią, że szczepimy młodzież dla dobra innych. Ale to nie do końca prawda, bo na Covid-19 chorują wszyscy - mówi prof. Wysocki.
  • Reakcje po podaniu szczepionki są takie same jak u dorosłych i w 90 proc. są łagodne - zaznacza
  • Szczepienia w szkołach usprawniłyby proces szczepień. Zorganizowanie akcji jest możliwe - dodaje

- Odporność populacyjna, którą musimy zdobyć jako społeczeństwo, potrzebna jest żeby zabezpieczyć się przed falą kolejnych zachorowań na COVID-19, która może pojawić się jesienią. Uchroni nas nie tylko przed chorobą, ale również przed konsekwencjami, jakie niesie ze sobą pandemia w postaci m.in. lockdownu, zatrzymania gospodarki czy paraliżu funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej - mówi prof. Jacek Wysocki z Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.

Wskazuje, że o odporności populacyjnej możemy mówić wtedy, kiedy większa część społeczeństwa wytworzy przeciwciała przeciw koronawirusowi. Można je nabyć drogą naturalną przez przechorowanie albo przez zaszczepienie. - Aby wygasić epidemię, szacuje się, że trzeba uodpornić 60-70 proc. populacji - dodaje.

Szczepienia dla dobra innych?

Prof. Wysocki uważa, że szczepienia młodzieży, a gdy będzie taka możliwość również dzieci, przyniosą korzyść nie tylko społeczeństwu, ale przede wszystkim zaszczepionym.

- Spotykam się z opiniami rodziców, którzy mówią, że szczepimy młodzież dla dobra innych. Ale nie jest to do końca prawda. W początkowym okresie pandemii uważano, że koronawirus nie zagraża młodzieży i dzieciom, dziś wiadomo, że bo chorują wszyscy. Prawdą jest natomiast, że Covid-19 młodzież i dzieci przechodzą łagodniej niż osoby starsze, a zdarza się, że bezobjawowo - wyjaśnia.

Według niego bezobjawowe przejście choroby nie gwarantuje braku powikłań. - Zdarza się, że u młodzieży i dzieci po przejściu Covid-19 diagnozujemy bardzo niebezpieczny zespół postcovidowowy tzw. PIMS. Jest to wieloukładowa reakcja zapalna, przebiegająca z gorączką. Dochodzi do uszkodzenia mięśnia sercowego, naczyń wieńcowych, płuc, wątroby i innych narządów. Może spowodować stały uszczerbek zdrowia. Wymaga leczenia szpitalnego, podawania immunoglobulin, sterydów - zaznacza.

Zdaniem prof. Wysockiego ryzyko zachorowania na Covid-19 wśród młodzieży jest duże. - Młodzi ludzie spędzają dużo czasu ze sobą, nie przestrzegają obostrzeń, nie noszą maseczek. We wrześniu wrócą do szkół i jeżeli nie zostaną zaszczepieni, może pojawić się niebezpieczeństwo wystąpienia czwartej fali zachorowań jesienią - podkreśla.

Wskazuje, że w Unii Europejskiej dopuszczona do szczepień 16- i 17-latków jest jedynie szczepionka Pfizera. W Stanach Zjednoczonych preparatem tej samej firmy można już szczepić dzieci od 12. roku życia. O rejestracji preparatu w UE decyduje Europejska Agencja Leków (EMA).

Niepożądane odczyny poszczepienne

Prof. Wysocki ocenił, że obawy przed wystąpieniem niepożądanych odczynów poszczepiennych u młodzieży są bezpodstawne.

- Reakcje po podaniu szczepionki są takie same jak u dorosłych i w 90 proc. są łagodne. Może wystąpić gorączka, dreszcze, ból w miejscu szczepienia, ból głowy. Nie ma również przesłanek, żeby twierdzić, że szczepienie może spowodować komplikacje zdrowotne w dorosłym życiu. Wykorzystane w szczepionkach RNA, nie jest tym, który wbudowuje się do genomu człowieka - wskazuje.

Propozycję szczepienia młodzieży i dzieci w szkołach prof. Wysocki ocenia jako pomocną w przyspieszeniu szczepień.

- Szczepienia w szkołach usprawniłyby proces szczepień. Zorganizowanie akcji jest możliwe, bo polskie przepisy stanowią, że można szczepić dzieci pod nieobecność rodziców, jeżeli zostali o tym poinformowani, wypełnią ankietę i wyrażą pisemną zgodę. O szczepieniach w szkołach młodszych roczników będziemy oczywiście mogli mówić wtedy, gdy zostanie zatwierdzona szczepionka - zapowiada.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum