PAP/Rynek Zdrowia | 14-09-2020 09:24

Prof. Antczak: niewykluczone, że szczepienia przeciwko grypie chronią także przed koronawirusami

Z opublikowanych ostatnio obserwacji we Włoszech wynika, że szczepienia przeciwko grypie sezonowej mogą też częściowo chronić, poza wirusami tej choroby, przed koronawirusami SARS-CoV-2. Obserwacje te wymagają jeszcze weryfikacji, ale coś jest na rzeczy - stwierdził w rozmowie z PAP pulmonolog prof. Adam Antczak.

Prof. Adam Antczak Fot. PTWP

Szczepionki przeciwko grypie sezonowej zawierają antygeny różnych szczepów wirusów grypy, pobudzające układ odpornościowy do wytwarzania chroniących przed nimi przeciwciał. Przy okazji mogą jednak stymulować system immunologiczny przeciwko innym drobnoustrojom, np. wywołującym przeziębienia, sprawiając że inne niż grypa zakażenia układu oddechowego przebiegają łagodniej lub w ogóle do nich nie dochodzi.

Prof. Adam Antczak, który jest przewodniczącym Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy i kierownikiem Kliniki Pulmonologii Ogólnej i Onkologicznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, twierdzi, że podobnie może być w przypadku koronawirusów wywołujących chorobę COVID-19.

- Przeprowadzone w północnych Włoszech wstępne wyniki badań, opublikowane na początku września, sugerują, że wśród osób w wieku 65 lat i starszych zaszczepionych przeciwko grypie jest o 13 proc. mniej dodatnich testów na obecność koronawirusa SARS-CoV-2. Z kolei u osób młodszych - od 18. do 65. roku życia - zaobserwowano nawet 17 proc. mniej dodatnich wyników wymazów na COVID-19. To może wskazywać na protekcję przed tym zakażeniem - wyjaśnia.

Podobną zależność - dodaje specjalista - zauważono w przypadku szczepień przeciwko pneumokokom, bateriom wywołującym m.in. zakażenie płuc. U osób poniżej 65. roku życia, którym podano takie szczepionki, było o 39 proc. mniej dodatnich wymazów na obecność koronawirusa, a w populacji 65 plus - o 44 proc.

- Należy pamiętać, że są to jedynie wstępne wyniki badań i konieczne są jeszcze dalsze obserwacje - podkreśla przewodniczący Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy. - Wygląda jednak na to, że choć szczepienia są swoiste, to mają tzw. heterotopowe działanie, co oznacza, że mogą chronić nie tylko przed patogenami, przeciwko którym są skierowane, ale także przed innymi drobnoustrojami - dodaje.

Prof. Antczak wyjaśnia, że podanie szczepionki przeciwko grypie chroni nie tylko przed zawartymi w niej szczepami wirusa. Znajdujące się w szczepionce antygeny, takie jak hemaglutynina (białko znajdujące się na powierzchni wirusów grypy), występują we wszystkich szczepach tego drobnoustroju. Dlatego szczepionka ta chroni też, choć słabiej, przed innymi szczepami. Jest to tzw. odporność przygodnego przechodnia.

Szczepienia przeciwko grypie mogą częściowo chronić także przed przeziębieniami, najczęściej wywoływanymi przez rinowirusy. - Jestem o tym absolutnie przekonany. Widzę u swych pacjentów, że ci, którzy się szczepią przeciwko grypie, rzadko mają przeziębienia - zapewnia specjalista.

Nie ma natomiast ewidentnych danych, że podobnie chronią przez koronawirusami szczepienia przeciwko gruźlicy. Na razie są jedynie podejrzenia, że w krajach, w których je stosowano, jest mniej przypadków COVID-19 i są one łagodniejsze, np. w Niemczech Wschodnich jest mniej ciężkich przypadków COVID-19 niż w Niemczech Zachodnich. Podobnie jest też w Europie Środkowej.

- Trzeba jednak pamiętać, że poszczególne populacje różnią się genetycznie, co może wpływać na podatność na określone zakażenia - dodaje prof. Antczak.

Warto się zatem szczepić, tym bardziej, że koronawirusy, grypa i pneumokoki mogą wywoływać współistniejące infekcje, znacznie pogarszające stan chorego. Organizm osłabiony walką z jednym zakażeniem jest bardziej podatny na kolejne patogeny. Jedno zakażenie toruje drogę kolejnym.

Zbigniew Wojtasiński - PAP