Prof. Antczak: Uproszczenie systemu zlecania i wykonania szczepień zwiększy wyszczepialność

Autor: Ryszard Rotaub • Źródło: Rynek Zdrowia17 grudnia 2022 17:00

- W skostniałym systemie szczepień, jaki obowiązuje teraz w Polsce, zwykły człowiek musi odwiedzić nawet trzy miejsca, żeby się zaszczepić. Najpierw idzie po receptę, później do lekarza po kwalifikację, wreszcie do punktu szczepień, co wydłuża czas i zniechęca do szczepień – zauważa pulmonolog, prof. Adam Antczak i przekonuje, że należy uprościć system zlecania i wykonywania szczepień.

Prof. Antczak: Uproszczenie systemu zlecania i wykonania szczepień zwiększy wyszczepialność
- System szczepień jest źle zorganizowany. Należy go uprościć - mówi prof. Adam Antczak. Fot. shutterstock
  • Zaufanie Polaków do szczepień jest mocno ograniczone. Jedną z przyczyn jest skomplikowany sposób dotarcia do szczepionki. Uproszczenie całego systemu szczepień jest niezwykle ważne
  • W skostniałym systemie, takim jaki jest teraz w Polsce, zwykły człowiek musi odwiedzić nawet trzy miejsca, żeby się zaszczepić. Najpierw musi iść po receptę, później do lekarza po kwalifikację, wreszcie do punktu szczepień, co wydłuża czas i zniechęca do szczepień
  • System szczepień na poziomie kraju jest źle zorganizowany. Należy go uprościć. To nie wymaga dodatkowych nakładów finansowych, jedynie decyzji

Zapytaliśmy prof. Adama Antczaka, kierownika Kliniki Pulmonologii Ogólnej i Onkologicznej, prorektora ds. klinicznych i zarządzania nauką Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, co to znaczy, że system szczepień w Polsce jest zbyt skomplikowany i czy można go uprościć, a w konsekwencji podnieść poziom wyszczepialności.

Profesor odwołał się do konkretnych przykładów z obszaru szczepień dla dorosłych. Nie są one obowiązkowe, lecz zalecane, co nie znaczy, że mniej ważne – podkreślił. Szczepienie obowiązkowe dotyczą natomiast dzieci i młodzieży. Szczepionki są zamawiane centralnie, dostarczane do punktów szczepień, pacjenci dostają je za darmo.

- Przeanalizujmy program szczepień dla dorosłych. Pacjenci mają możliwość odpłatnego szczepienia, głównie w ramach POZ. Na to nakłada się refundacja apteczna szczepień. W przypadku refundacji aptecznej mamy dwa rodzaje szczepionek, które mogą być refundowane: szczepienie przeciw grypie i szczepienie przeciw pneumokokom – stwierdził specjalista i dodał: - Dotąd sprawa wydaje się prosta. Jeśli natomiast wejdziemy głębiej w problem sposobu refundacji szczepionek, to się rzecz komplikuje.

Prościej znaczy więcej

- Szczepienie przeciw grypie są w stu procentach refundowane dla kobiet w ciąży i dla osób powyżej 75. roku życia, przy czym nie wszystkie szczepionki dla 75 plus są za darmo. Mamy bowiem co najmniej dwie duże szczepionki inaktywowane, z których tylko jedna jest refundowana. W przypadku szczepionki dla kobiet w ciąży obie podstawowe szczepionki inaktywowane są refundowane. Dodatkowe komplikacje powoduje to, że nakłada się na to refundacja pięćdziesięcioprocentowa dla dzieci od 6. miesiąca życia i dla młodzieży. Z kolei między 18. rokiem życia a 64. rokiem życia jest pięćdziesięcioprocentowa odpłatność w przypadku występowania współchorobowości. W każdym razie trzeba dokładnie wiedzieć, która szczepionka jest refundowana. Nie ma tu jakiejś jednolitości.

- Mówił pan o szczepionkach przeciw grypie. Zaszczepionych nim jest ok. 10 proc. populacji. Tymczasem szczepionkami covidowymi - 60 proc. Czy to nie dowód, że uproszczenie systemu szczepień, jak w przypadku Covid-19, przekłada się na poziom wyszczepialności?

- To bardziej złożona sprawa. Covid-19 wystraszył ludzi. I słusznie, bo jest czego się bać. Ale to prawda, że w przypadku szczepienia covidowego mieliśmy skierowanie na szczepienie systemowe wystawione w systemie IKP, co upraszczało sprawę, gdyż wystarczyło zgłosić się do punktu szczepień. Poza tym szczepienie było za darmo.

Zaszczepienie się przeciwko grypie jest znacznie prostsze i bezpieczniejsze niż przeciw Covid-19. Jest zdecydowanie mniej objawów niepożądanych, to łatwe szczepienie. To samo dotyczy szczepień pneumokokowych. Na marginesie: stanowisko pediatrów jest takie, żeby szczepić dzieci przeciw pneumokokom, np. w aptekach.

Uproszczenie bez nakładów

W każdym razie zaufanie Polaków do szczepień jest mocno ograniczone. Jedną z przyczyn jest skomplikowany sposób dotarcia do szczepionki. Żeby się zaszczepić, trzeba dostać receptę, trzeba iść do lekarza. Dlatego uważam, że uproszczenie całego systemu jest niezwykle ważne.

Jak to zrobić?

- Na przykład poprzez wystawienie systemowego skierowania na szczepienie przeciwko grypie. Wtedy pacjent mógłby iść do apteki i powiedzieć, że chce się zaszczepić. W aptece byłaby kwalifikacja do szczepienia, zakup szczepionki i samo szczepienie. Mógłby pojawić się problem współchorobowości. W tym przypadku o szczepieniu musiałby decydować lekarz, prawdopodobnie trzeba by zastosować receptę. Tak czy owak znaczna część pacjentów ominęłaby ten skomplikowany system i zaszczepiła się – po prostu z ulicy. To nie wymaga dodatkowych nakładów finansowych, jedynie decyzji.

Najkrócej mówiąc, kierunek powinien być taki: zlecenie systemowe i dostępność do szczepionki. Uproszczenie systemu zlecania szczepień i wykonania zwiększa bowiem wyszczepialność. W skostniałym systemie, takim jaki jest teraz w Polsce, zwykły człowiek musi odwiedzić nawet trzy miejsca, żeby się zaszczepić. Najpierw musi iść po receptę, później do lekarza po kwalifikację, wreszcie do punktu szczepień, co wydłuża czas i zniechęca do szczepień. System szczepień na poziomie kraju jest źle zorganizowany.



Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum