• PARTNER SERWISUpartner serwisu

Problematyczne szczepienie nauczycieli. Zabrakło drugich dawek AstraZeneki

Autor: oprac. KM • Źródło: TVN24, Rynek Zdrowia28 maja 2021 10:43

Zabrakło szczepionek, aby móc w pełni zaszczepić sporą grupę nauczycieli. Teraz boją się o swoją odporność, bo rekomendowany czas na przyjęcie drugiej dawki minął.

Problematyczne szczepienie nauczycieli. Zabrakło drugich dawek AstraZeneki
Czy przesunięcie szczepienia będzie mieć negatywny wpływ na odporność? Fot. Shutterstock
  • W polskich punktach szczepień brakuje drugich dawek AstraZeneki, co powoduje przesunięcie terminu szczepienia o tydzień
  • Dr Paweł Grzesiowski twierdzi, że kilka dni w jedną lub w drugą stronę nie stanowi zagrożenia
  • Inne punkty dysponują nadmiarowymi dawkami, ponieważ mieszkańcy danych regionów nie chcą się szczepić

Jak podał TVN24, nawet kilkuset nauczycieli z Warszawy nie mogło na czas otrzymać drugiej dawki szczepionki AstraZeneca, ponieważ placówka, w której przeprowadzono szczepienie pierwszą dawką, nie dysponuje dostateczną ilością drugich dawek. W związku z tym maksymalny termin na przyjęcie drugiej dawki - 12. tydzień - będzie przekroczony o kolejne siedem dni. Nauczyciele obawiają się, że opóźnienie przyjęcia szczepionki może nie podnieść odporności. Nie zgadza się z tym cytowany przez stację dr Paweł Grzesiowski, który mówi, że "4-5 dni po terminie, czy przed terminem, nie stanowią istotnego zaburzenia całego cyklu szczepień".

Problemy są również w innych regionach

Podobne problemy spotykają także inne placówki - w Bielsku-Białej dawek zabrakło aż dla 600 osób. W Tychach pewnego dnia szczepionek nie dostało aż 2900 osób. TVN24 pisze także o Nysie, w której na tydzień zamknięto punkt szczepień.

Są jednak punkty, w których problem jest zupełnie odwrotny.

 - Mamy codziennie około 400 miejsc otwartych dla pacjentów na te szczepionki, natomiast grupa pacjentów szczepiących się jest zdecydowanie mniejsza - powiedziała w rozmowie z TVN24 Małgorzata Szkup z punktu szczepień powszechnych w Szczecinie.

Uniemożliwiona realizacja programu

W rozmowie z mediami dr Karolina Pyziak-Kowalska z Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Warszawie poinformowała, że w punkcie, w którym pracuje, tylko w bieżącym tygodniu szczepionki miało nie dostać około 600 osób. - Nie dojedzie AstraZeneca i zmniejszono nam dostawę szczepionki firmy Pfizer. Jest to problematyczne, tym bardziej, że każdego dnia szczepimy na poziomie najwyższej wydajności naszego punktu, żeby zabezpieczyć jak najwięcej osób - skomentowała specjalistka i zaznaczyła, że "każde przesunięcie w dostawach uniemożliwia realizację programu".

- Nie zwiększymy nagle podwójnie liczby osób w przyszłym tygodniu do szczepień, bo wiąże się to z tym że musielibyśmy pracować od 8 do 24 -dodała.

- Mam sygnały z punktów obok, chociażby stacji dializ, która jest niedaleko, z prośbą o pożyczenie szczepionek - przyznała specjalistka. Zaznaczyła jednak, że punkt, w którym pracuje, nie dysponuje dostateczną liczbą dawek z powodu ograniczenia dostaw, co z kolei jest wynikiem "braku dostaw do Europy takiej ilości, jaka była zaplanowana".

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum