• PARTNER SERWISUpartner serwisu

Prezes URPL: szczepienia dzieci od 12 lat możliwe jeszcze w czerwcu

Autor: oprac. JW • Źródło: PAP31 maja 2021 07:30

Myślę, że szczepienia dzieci od 12. roku życia możliwe są jeszcze w czerwcu. Decyzję podejmie minister zdrowia – powiedział prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych dr Grzegorz Cessak.

Prezes URPL: szczepienia dzieci od 12 lat możliwe jeszcze w czerwcu
Szczepienia dzieci od 12. roku życia możliwe są jeszcze w czerwcu - stwierdził prezes URPL Grzegorz Cessak. Fot. Archiwum
  • Prezes URPL pytany był, kiedy rozpoczną się szczepione dzieci powyżej 12 roku życia
  • Powiedział, że "rozpoczną się w wakacje". - Myślę, że możliwy jest jeszcze czerwiec - oświadczył na antenie TVN24. Dodał jednak, że "minister zdrowia tę informację przekaże państwu osobiście"
  • Cessak poinformował, że trwają badania kliniczne skuteczności szczepionki u dzieci wieku od 6 miesięcy do 12 lat. Obejmują one także Polskę

- Wakacje będą na pewno tym czasem szczepienia dzieci, indywidualnym, a czy będą podejmowane zbiorowe szczepienia dzieci w szkołach, czy w innych trybach i możliwościach, to będzie przedmiotem dyskusji i analiz - powiedział dr Cessak.

Koronawirus u dzieci: wieloukładowe zespoły zapalne

Zwrócił uwagę na powikłania po przebyciu COVID-19 u dzieci, mimo że choroba przebiegała łagodnie.

Powołując się na dane opublikowane w maju na łamach czasopisma "The Lancet" powiedział, że "u dzieci, które przeszły COVID-19, występują zespoły zapalne wieloukładowe - u 52 proc. występują dolegliwości neurologiczne: bóle głowy, dreszcze, omamy widzenia i słyszenia. 33 proc. ma nieprawidłowości w badaniu kardiograficznym. To są niepokojące dane, dlatego warto szczepić dzieci".

Pytany, czy decyzja o bezpiecznym otwarciu szkół będzie się wiązała ze szczepieniami dzieci w trakcie wakacji, odpowiedział, że "to jest kwestia otwarta, czy pojawi się czwarta fala".

- Wiemy, że nowe mutacje, które się pojawiają, są dużo bardziej niebezpieczne dla dzieci. Przechorowują one te formy mutacji dużo ciężej niż pierwotne pojawiające się zakażenia wirusem SARS-CoV-2 - powiedział.

Podkreślił, że "zahamowanie czwartej fali zależy od osób, które muszą zostać zaszczepione".

- Nasza odpowiedzialna decyzja dotycząca szczepień zmniejszy czwartą falę, albo ją wyeliminuje. Czy całkowicie - to trudno powiedzieć. Na pewno będą pojawiać się kolejne zakażenia. Czy kolejne fale będą większe, czy mniejsze, zależy od nas - zaznaczył dr Cessak.

Cessak: szczepień dzieci nie należy się bać

Zaapelował jednocześnie, aby nie bać się szczepić dzieci. "Badania, które zostały wykonane, wskazują na bardzo wysoką skuteczność tych szczepień wśród dzieci i na ich wysokie bezpieczeństwo" - oświadczył.

Przyznał, że rozpoczęły się badania kliniczne skuteczności szczepionek u dzieci w wieku d 6 miesięcy do 12 lat.

- Takie badania kliniczne także obejmują nasz kraj - powiedział prezes Cessak.

Poinformował, że ogólnie w kilku krajach w "badaniu uczestniczy 4,5 tys. dzieci" i zostanie ono zakończone pod koniec września.

- Myślę, że na początku października mogłaby być rekomendacja Europejskiej Agencji Leków do stosowania szczepionki dla dzieci poniżej 12. roku życia - powiedział dr Cessak.

Szczepienia jedynym ratunkiem?

Pytany o nową angielsko-indyjską mutację koronawirusa, powiedział, że "za mało mamy wiedzy na jej temat". - Nie wiemy także, na ile skuteczne są szczepionki wobec tej nowej mutacji. Musimy poczekać na wyniki kolejnych badań i analiz producentów szczepionek - wskazał.

Podkreślił, że szczepienia pozwalają nam być spokojniejszymi, obserwując to, co dzieje się w Malezji.

- Oczywiście dane z Azji są niepokojące. Wiemy, że tam przespano i zaniedbano kwestię szczepień, więc dane są niepokojące. Szczepienia są naszym jedynym ratunkiem - zaznaczył.

Możliwości dogodnego podróżowania mają zachęcić do szczepień

Na uwagę prowadzącego, że 50 proc. pełnoletnich Polaków zaszczepionych i zarejestrowanych na szczepienia to za mało, aby osiągnąć odporność populacyjną, dr Cessak przyznał, że "tak i dlatego ta sytuacja jest alarmująca".

- Też pod względem szczepienia dzieci, gdyż transmisja wirusa przez populację dziecięcą jest wysoka i w szczególności zagrożone są te osoby, które się nie szczepiły. I to są dane, które nas mogą niepokoić - dodał.

Dopytywany, ile procent Polek i Polaków należy zaszczepić, żebyśmy mogli czuć się bezpiecznie, prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych zaznaczył, że w tej kwestii naukowcy się spierają, ale "mówi się o 70 proc. osób populacyjnie zaszczepionych". - To jest ten wynik satysfakcjonujący - stwierdził.

W ocenie dra Cessaka zaszczepienie tych 20 proc. będzie trudniejsze niż pierwszych 50 proc. - Ale myślę, że okres wakacyjny, te możliwości dogodnego podróżowania osób zaszczepionych, przede wszystkim zapewnienie sobie i dzieciom bezpieczeństwa w podróży, będą istotne dla nas i to może przyspieszyć proces szczepień - zwrócił uwagę.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum