Powoduje zakrzepy, cukrzycę, zaburzenia neurologiczne, zmiany w płucach. Eksperci ostrzegają

Autor: oprac. KK • Źródło: PAP26 lipca 2022 12:31

Ruszyły szczepienia czwartą dawką przeciwko COVID-19 u osób od 60. do 79. roku życia oraz młodszych z upośledzoną odpornością. Eksperci apelują, aby zakażenia nie bagatelizować. - Wirus, który powoduje zakrzepy, cukrzycę, zaburzenia neurologiczne, zmiany w płucach, atakuje mózg, to nie jest wirus przeziębieniowy - ostrzega prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska wirusolog z Lublina

Powoduje zakrzepy, cukrzycę, zaburzenia neurologiczne, zmiany w płucach. Eksperci ostrzegają
Powoduje zakrzepy, cukrzycę, zaburzenia neurologiczne, zmiany w płucach. Eksperci ostrzegają przed COVID-19 Fot. Shutterstock
  • W wielu punktach szczepień na terenie kraju rozpoczynają się szczepienia czwartą dawką przeciwko COVID-19 u osób od 60. do 79. roku życia oraz młodszych, które ukończyły 12 lat z upośledzoną odpornością
  • Czwarta dawka w 80 proc. chroni przed hospitalizacją – zapewnia Ministerstwo Zdrowia
  • Prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska ostrzega przed lekceważeniem COVID-19. - Wirus, który powoduje zakrzepy, cukrzycę, zaburzenia neurologiczne, zmiany w płucach, atakuje mózg, to nie jest wirus przeziębieniowy
  • Według Ministerstwa Zdrowia kolejny szczyt zakażeń w naszym kraju przewidywany jest w drugiej połowie sierpnia

Ruszyły szczepienia czwartą dawką dla nowych grup 

Do tej pory czwarta dawka szczepień po upływie 150 dni od trzeciej dawki była zalecana osobom starszym w wieku co najmniej 80 lat oraz z osłabioną odpornością. Rozszerzenie grup wiekowych szczepień związane jest z rozprzestrzeniam się zakażeń wywołanych przez wirusa SARS-CoV-2, głównie przez bardziej zakaźny podwariant Omikrona BA.5, który zaczął dominować także w Polsce.

Według Ministerstwa Zdrowia kolejny szczyt zakażeń w naszym kraju przewidywany jest w drugiej połowie sierpnia. A zaszczepienie się czwartą dawką zapewnia 80 proc. ochronę przed ciężkim przebiegiem COVID-19 i hospitalizacją. Jednak część osób po trzech dawkach szczepionki zakaziła się w ostatnich dniach i odczuwała pewne dolegliwości. Osoby te nie wiedzą teraz, kiedy mogą poddać się szczepieniom z użyciem czwartej dawki.

Ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. COVID-19 dr Paweł Grzesiowski zaleca, żeby w takiej sytuacji zrobić krótką przerwę.

- Po skąpoobjawowym zakażeniu szczepieniu można podać po czterech tygodniach. Brak objawów na ogół wskazuje na niewielkie pobudzenie odporności przez wirusa, dlatego nie ma powodu dłużej odkładać szczepienia - wyjaśnia specjalista na Twitterze.

Niektóre osoby zastanawiają się czy może odczekać ze szczepieniem do czasu aż będzie dostępna szczepionka dwuwalentna mRNA zawierająca wariant Omikron. Z danych udostępnionych niedawno przez jej producenta amerykańską firmę Moderna wynika, że wykazuje ona znacznie wyższą odpowiedź przeciwciał neutralizujących na subwarianty Omikrona BA.4/5. Trwają obecnie procedury jej rejestracji w UE, nie wiadomo jednak kiedy będzie dostępna w Polsce. Może to potrwać co najmniej kilka miesięcy, a w tym okresie będziemy mieli już kolejną falę zakażeń.

Do szczepień czwartą dawką obecnie dostępną szczepionką przeciwko COVID-19 zachęca prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska, wirusolog z Lublina. Jej zdaniem w ten sposób jeszcze przed kolejną falą infekcji można zbudować większą odporność.

- Najlepiej, aby seniorzy i osoby z obniżoną odpornością zaszczepiły się jak najszybciej, ponieważ według danych, na których opiera się rząd, szczyt letniej fali ma mieć miejsce w połowie sierpnia - zaznaczyła w wypowiedzi dla PAP specjalistka, która jest naukowcem, pracuje w Katedrze Wirusologii i Immunologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej.

Koronawirus powoduje zakrzepy, cukrzycę, zaburzenia neurologiczne, zmiany w płucach

Prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska ostrzega przed lekceważeniem COVID-19.

- Wirus, który powoduje zakrzepy, cukrzycę, zaburzenia neurologiczne, zmiany w płucach, atakuje mózg, to nie jest wirus przeziębieniowy. A u 50 proc. zakażonych pojawi się przynajmniej jeden długotrwały objaw. Kto twierdzi inaczej kłamie, manipuluje albo zupełnie nie rozumie o co chodzi - podkreśla na Twitterze.

Według Ministerstwa Zdrowia minionej doby odnotowano 5 108 zakażeń COVID-19, w tym 867 ponownych; wykonano 13 304 testów w kierunku SARS-CoV-2. Z danych tych wynika, że liczba infekcji koronawirusem od kilku tygodni stale rośnie. Tydzień temu 19 lipca zarejestrowano 3 251 infekcji, a przed czterema tygodniami - 696. Dr Paweł Grzesiowski jest jednak przekonany, że faktyczna liczba zakażonych jest wielokrotnie większa.



Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum