PZ: seniorzy zapisani na szczepienia to nie spis nazwisk w tabelkach, ale ludzie

Autor: MAK/Rynek Zdrowia • • 05 lutego 2021 10:11

Lekarze Porozumienia Zielonogórskiego apelują do hurtowni, dostarczających szczepionki przeciwko COVID-19 do przychodni POZ, o przestrzeganie terminów dostaw, a także o wcześniejszą informację, jeśli nie mogą ich dotrzymać.

PZ: seniorzy zapisani na szczepienia to nie spis nazwisk w tabelkach, ale ludzie
FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

- W mijającym tygodniu takie problemy pojawiły się w różnych regionach kraju, nie tylko dezorganizując pracę przychodni, ale także powodując stres pacjentów zapisanych na szczepienie. Tym większy, że jest to akurat grupa osób najstarszych, zasługujących na szczególne traktowanie - przypomina PZ w komunikacie prasowym.

- Telefoniczną informację o opóźnieniu dostawy, zaplanowanej na poniedziałek, otrzymaliśmy z hurtowni w piątek po południu. Według tych informacji, szczepionki miały do nas dotrzeć dzień później, czyli we wtorek - informuje Joanna Szeląg, lekarz rodzinny Porozumienia Zielonogórskiego, kierownik przychodni POZ w Białymstoku.

- Mieliśmy niewiele czasu, by zmienić grafik i zawiadomić zapisanych na ten dzień pacjentów, ale zrobiliśmy to. We wtorek szczepionki nie dotarły, otrzymaliśmy je dopiero w środę. Pacjenci się denerwowali, zdezorientowane starsze osoby już zaczęły wątpić, czy kiedykolwiek dojdzie do szczepienia - dodaje.

- W rezultacie szczepienia z całego tygodnia byliśmy zmuszeni przeprowadzić w ciągu dwóch dni. Wiązało się to nie tylko z „przestawieniem” naszych seniorów, ale też reorganizacją pracy zespołów szczepiennych. A przecież poza szczepieniami przyjmujemy też innych pacjentów -zaznacza kierownik białostockiej przychodni.

Joanna Szeląg podkreśla, że seniorzy zapisani na szczepienia to nie spis nazwisk w tabelkach, ale ludzie - często niesamodzielni, potrzebujący pomocy bliskich. Są wśród nich osoby mieszkające samotnie, których dzieci brały urlopy i przyjeżdżały z odległych nieraz miejsc po to tylko, by zaprowadzić je do przychodni. Zmiana terminu w ostatniej chwili działa jak efekt domina - dezorganizując pracę i życie wielu osób.

- Jeśli już są problemy z logistyką, to przynajmniej warto się postarać i usprawnić komunikację. Czasem wystarczy telefon, pod warunkiem, że wykonany z wyprzedzeniem w granicach rozsądku. Szanujmy się nawzajem - apeluje lekarka.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum