• PARTNER SERWISUpartner serwisu

PPOZ apeluje, by uchodźcy testowali się i szczepili przeciw COVID-19. "Wojna nie może przysłonić niewidzialnego wroga"

Autor: oprac. KM • Źródło: PAP, Rynek Zdrowia09 marca 2022 15:12

Prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia Bożena Janicka wzywa Polaków do szczepień przeciw COVID-19, testowania i namawiania do tego ukraińskich uchodźców. W ciągu dwóch tygodni zaszczepiło się ich w Polsce zaledwie 600.

PPOZ apeluje, by uchodźcy testowali się i szczepili przeciw COVID-19. "Wojna nie może przysłonić niewidzialnego wroga"
Według danych WHO wojna na Ukrainie "doprowadzi do zwiększonej transmisji COVID-19". Fot. Adobestock
  • Prezes PPOZ Bożena Janicka apeluje, by szczepić się przeciw COVID-19 i badać się
  • Zaleca również, by do szczepień i testowania namawiać uchodźców z Ukrainy
  • Wojenne bestialstwo nie może przysłonić nam niewidzialnego wroga, który także próbuje odebrać nam zdrowie i życie - podkreśla

Rośnie niebezpieczeństwo zachorowania na COVID-19

W komunikacie przekazanym PAP w środę PPOZ zwraca uwagę, że wraz z falą uchodźców wraca w Polsce niebezpieczeństwo zachorowań na COVID-19.

- To co się dzieje na Wschodzie i na naszych granicach, zdecydowanie sprzyja transmisji COVID-19. Szczepmy się, testujmy i namawiajmy do tego gości z Ukrainy, których zapraszamy do naszych domów - zaapelowała prezes  Janicka.

Zwróciła uwagę, że choć Ministerstwo Zdrowia potwierdza mniejszą liczbę dziennych zakażeń koronawirusem, to jednak nadal utrzymuje się ona na poziomie kilkunastu tysięcy.

- Do szpitali w całym kraju trafiają pacjenci w bardzo ciężkim stanie. Dziennie umiera kilkaset osób - czytamy w komunikacie.

Wojna doprowadzi do zwiększonej transmisji koronawirusa

Powołując się na dane Światowej Organizacji Zdrowia zaznaczono, że wojna na Ukrainie "doprowadzi do zwiększonej transmisji COVID-19, szczególnie wśród uchodźców". Wyjaśniono, że sprzyjają jej "podróże w tłumie, mieszanie się w grupach, osłabiona odporność, stres i - niestety - niski poziom wyszczepialności na Ukrainie".

- Już w tej chwili docierają do nas pierwsze informacje o zakażeniach wśród osób, które uciekły przed wojną - potwierdziła Bożena Janicka.

Wskazała, że "w przypadku uchodźców główną rolę powinien odegrać nieograniczony dostęp do testów (zaraz po przekroczeniu granicy), a potem szczepień, leczenia, leków".

- Jest to istotne nie tylko dla ich zdrowia, ale także dla rodzin, które oferują uchodźcom dach nad głową - zaznaczyła prezes PPOZ.

Nie wolno lekceważyć podstawowych zasad bezpieczeństwa

Podkreśliła, że "nie wolno lekceważyć podstawowych zasad bezpieczeństwa". - Będąc w grupie, zasłaniajmy nos i usta, dezynfekujmy ręce - wskazała Janicka.

- Po raz kolejny apelujemy do wszystkich, zarówno naszych pacjentów, jak uprawnionych obywateli Ukrainy, o to, aby zgłaszali się na szczepienia przeciwko COVID-19. Wojenne bestialstwo nie może przysłonić nam niewidzialnego wroga, który także próbuje odebrać nam zdrowie i życie - wskazała Janicka.

600 zaszczepionych uchodźców przez dwa tygodnie

Podczas czwartkowego posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia wiceminister Waldemar Kraska zauważył, że jednym z problemów, z którym przyjdzie się zmierzyć ochronie zdrowia, jest niski poziom wyszczepienia przybywających do kraju Ukraińców.

- Z naszych danych wynika, że w chwili wybuchu wojny Ukraina notowała bardzo dużo zachorowań na COVID-19, a poziom wyszczepienia w tym kraju wynosi ok. 35 proc. Dlatego zaoferowaliśmy wszystkim obywatelom Ukrainy, którzy są w naszym kraju, bezpłatne szczepienia przeciw koronawirusowi - tłumaczył Waldemar Kraska. 

Wiceminister przyznał, że szczepienia póki co nie cieszą się dużym zainteresowaniem Ukraińców. - W dwa tygodnie zaszczepiliśmy trochę ponad 600 osób i najczęściej były to dawki przypominające - przypomniał Kraska.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum