Odczyny poszczepienne zakłócą matury?

Autor: Gazeta Wyborcza, RZ/Rynek Zdrowia • • 08 marca 2021 11:17

Kiedy w połowie lutego zaczęły się szczepienia nauczycieli preparatem firmy AstraZeneca, okazało się, że wielu z nich przez kilka dni czuło się bardzo źle. Wielu przyjmie drugą dawkę tuż przed maturami. Czy to nie zakłóci egzaminów?

Odczyny poszczepienne zakłócą matury?
Nauczyciele obecni na egzaminach mają przyjąć drugą dawkę do 4 maja, kiedy zaczynają się matury. Fot. archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Nauczyciele masowo zaczęli brać zwolnienia lekarskie. Po szczepieniach zawieszono zajęcia m.in. w szkole w Warszawie, szkole w Poznaniu i sześciu przedszkolach w tym mieście.

-  Obawiam się jednak, co będzie, gdy drugą dawkę przyjmiemy w trakcie matur i nie będziemy w stanie zasiąść w zespole nadzorującym przebieg egzaminu. Chcę się zaszczepić, ale nie zamierzam nieprzytomna przychodzić do szkoły - mówi nauczycielka z Dąbrowy Górniczej.

W razie złego samopoczucia - zastępstwo

Witold Terlecki, dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1 im. Mikołaja Kopernika w Katowicach, po pierwszej dawce, którą przyjął 16 lutego, także czuł się źle.

Źle czuła się także część jego nauczycieli. Termin przyjęcia drugiej dawki nauczycielom ZSO nr 1 wyznaczono na 10 i 11 maja, czyli w dniach, kiedy maturzyści mają zdawać rozszerzone egzaminy z polskiego i matematyki. W kolejnych dniach zaplanowane są egzaminy z biologii, geografii, chemii i języków obcych. Co będzie, jeśli po drugiej dawce szczepienia nauczyciele nie będą w stanie zasiąść w zespołach nadzorujących egzaminy?

Dyrektor Terlecki uspokaja, że nie ma się czego bać. - Mamy przemyślany harmonogram szczepień. Nawet gdyby ktoś poczuł się źle, jesteśmy w stanie zapewnić zastępstwo - zapewnia.

Szczepienia od początku planowane były tak, by nauczyciele obecni na egzaminach przyjęli drugą dawkę do 4 maja, kiedy zaczynają się matury.

Więcej: katowice.wyborcza.pl

Z drugiej strony takie działania niepożądane po zaszczepieniu szczepionką firmy AstraZeneca nie są zaskoczeniem, potwierdzano je w badaniach klinicznych.

We wpisie na Facebooku Bartosz Fiałek, specjalista reumatologii pracujący w szpitalu w Płońsku oraz popularyzator wiedzy medycznej i społecznik, zwracając się bezpośrednio do nauczycieli, zaznacza, że jak w przypadku każdego leku, tak i po szczepieniu możemy spodziewać się wystąpienia tzw. skutków ubocznych, których nasilenie jest zwykle łagodne do umiarkowanego, a czas trwania krótki (do 48–72 godzin).

Skutek uboczny miejscowy - możliwy w 70 proc.

- Szacuje się, że po przyjęciu szczepionki u ok. 70 proc. wystąpi co najmniej jeden uboczny skutek miejscowy i/lub ogólny - pisze w mediach społecznościowych lekarz reumatolog Bartosz Fiałek.

Precyzuje, że miejscowe skutki uboczne to przede wszystkim: ból w miejscu wkłucia, obrzęk w miejscu wkłucia, wysypka w okolicach miejsca wkłucia, lokalne powiększenie węzłów chłonnych po stronie szczepionego ramienia. Z kolei ogólne skutki uboczne to głównie podwyższona ciepłota ciała/gorączka, zmęczenie, ból głowy, dreszcze, mialgia (bóle mięśni), artralgia (bóle stawów).

Tłumaczy, że to odpowiedź układu immunologicznego na szczepionkę, czyli wynik generowanej odporności przeciw COVID-19. Podkreśla, że ewentualne wystąpienie poszczepiennych skutków ubocznych (nie wystąpią u każdego), jest naprawdę małą ceną w kontekście ochrony przeciw COVID-19, jaką wakcynacja nam daje.

Czytaj też: Szczepionka AstraZeneca: lekarz wymienia odczyny poszczepienne i radzi, co robić

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum