DK/Rynek Zdrowia | 09-04-2021 11:47

Niedzielski: trzeba uwrażliwić osoby kwalifikujące do szczepień na ryzyko zakrzepicy

W szczególnym czasie potrzebne są szczególne rozwiązania: są nimi poszerzenie uprawnień do kwalifikacji do szczepień na inne zawody medyczne oraz wystandaryzowana, uproszczona ankieta - poinformował minister zdrowia Adam Niedzielski.

Według Adama Niedzielskiego sytuacja epidemiczna nadal jest bardzo trudna. Fot. Twitter/MZ

  • Minister Adam Niedzielski: - Do tej pory mieliśmy taką sytuację, że tylko i wyłącznie lekarze mogli kwalifikować do szczepienia
  • Pielęgniarki, położne i ratownicy medyczni będą mogli teraz bez konieczności dodatkowych szkoleń kwalifikować do szczepień - powiedział
  • Diagności laboratoryjni, fizjoterapeuci i farmaceuci po szkoleniach oraz studenci ostatnich lat zakwalifikują pod nadzorem
  • Upraszcza się też ankietę kwalifikacyjną, standaryzuje ją, wprowadza prostą procedurę postępowania

Na dzisiejszej konferencji prasowej (9 kwietnia) minister zdrowia Adam Niedzielski przypominał, że sytuacja epidemiczna nadal jest bardzo trudna.

- To, że widzimy niewielkie spadki jeśli chodzi o liczbę zachorowań, absolutnie nie jest jeszcze sygnałem, który pozwala myśleć, że najgorsze mamy za sobą. W szpitalach sytuacja jest bardzo trudna, szczególnie w wybranych regionach, dlatego konieczne jest relokowanie pacjentów, na szczęście inne województwa pomagają np. województwu śląskiemu czy podkarpackiemu - opisywał.

Kto będzie teraz kwalifikował do szczepień?

Z tego powodu - jego zdaniem - przyspieszenie szczepień jest tak naprawdę jedyną możliwością zwalczenia pandemii. - Ponieważ mamy ten szczególny czas, dlatego też potrzebne są szczególne rozwiązania: w przypadku szczepienia przeciw covid jest nim poszerzenie zakresu uprawnień przy kwalifikacji do wykonywania szczepień - informował.

Do tej pory mieliśmy taką sytuację, że tylko i wyłącznie lekarze mogli kwalifikować do szczepienia. Minister wyjaśniał, że w związku z możliwościami przyspieszenia szczepień trzeba poszerzyć grupę osób, które kwalifikują do szczepienia.

- Podzieliliśmy tę grupę na trzy podgrupy: w pierwszej, która będzie miała bezpośrednią możliwość dokonywania kwalifikacji, są oczywiście lekarze, lekarze stomatolodzy, felczerzy, ale też dorzucamy tam pielęgniarki, położne i ratowników medycznych. Przedstawiciele tych zawodów będą mogli bez konieczności dodatkowych szkoleń czy aktywności dokonywać kwalifikacji na podstawie wystandaryzowanego formularza - wskazał minister zdrowia.

Druga podgrupa to diagności laboratoryjni, fizjoterapeuci i farmaceuci - to ostatnie środowisko bardzo aktywnie chciało się włączyć w proces szczepień.

- W tym przypadku przewidujemy, że będzie potrzebny taki pakiet szkoleniowy, który odświeży wiedzę, jak wyglądają podstawy związane ze szczepieniami. W ramach tych trzech zawodów będziemy chcieli takie szkolenia przeprowadzić, w części zresztą one już są realizowane - podał Adam Niedzielski.

Trzecią podgrupą, którą będzie mogła prowadzić kwalifikacje, ale trzeba zaznaczyć, że pod nadzorem lekarza lub innych osób z pierwszej podgrupy, są studenci 5 i 6 roku kierunku lekarskiego oraz 3 roku studiów pielęgniarskich I stopnia.

- Jest jeszcze jeden warunek, że osoby które będą dopuszczone do tej kwalifikacji, muszą mieć dokument poświadczający z uczelni zdanie przedmiotu związanego ze szczepieniami i kwalifikacjami do nich - poinformował minister zdrowia.

Nowe ryzyka, nowa ankieta

To poszerzenie oczywiście ma na celu to, żeby w przypadku otwierania masowych punktów szczepień nie zabrakło personelu. Poszerzenie uprawnień jest powiązane także z tym, że upraszcza się ankietę kwalifikacyjną, standaryzuje ją, wprowadza prostą procedurę postępowania.

- Ankietę podzieliliśmy na dwie części. W pierwszej odpowiedź twierdząca na pytania, potwierdzająca przeciwwskazania, jest tak naprawdę przesłanką do niezakwalifikowania do szczepienia. Druga część mówi o pewnych ryzykach, które, w wypadku ich potwierdzenia, wymagają pogłębionej konsultacji z lekarzem - opisywał minister.

Jak wskazał szef resortu zdrowia, wśród tych pytań znajdą się również pytania dotyczące AstraZeneki, czyli wyjaśniające, czy u danego pacjenta było rozpoznanie małopłytkowości czy jakieś inne udokumentowane epizody zakrzepicy - po to właśnie, aby uwrażliwić osoby kwalifikujące na występowanie tych ryzyk.

Nieprawidłowe użycie strzykawek?

Minister zdrowia odniósł się także do niepokojących doniesień medialnych dotyczących m.in. Rzeszowa.

- Analizowaliśmy w Ministerstwie Zdrowia informacje dotyczące ośrodka w Rzeszowie, gdzie doniesienia wskazywały na stosowanie jednorazowych strzykawek wielokrotnie w kilku kolejnych szczepieniach. Traktujemy to bardzo poważnie. Dlatego poprosiłem prezesa NFZ o wyjaśnienie tej sytuacji, oczywiście w trybie kontrolnym. Nie ma żadnej tolerancji dla niezachowywania zasad bezpieczeństwa - podkreślił Adam Niedzielski.