Gazeta Wyborcza, RZ/Rynek Zdrowia | 09-02-2021 09:26

MZ: każdy punkt ma zapewnić możliwość zaszczepienia pacjenta w domu, ale to na razie teoria

Ministerstwo Zdrowia i NFZ informują, że każdy z punktów, który zdecydował się przystąpić do Narodowego Programu Szczepień, ma zapewnić możliwość zaszczepienia pacjenta w domu. To teoria. W praktyce zorganizowanie takiego szczepienia bliskiej osobie graniczy z cudem.

FOT. WUM; zdjęcie ilustracyjne

Stworzenie mobilnych zespołów wyjazdowych to dla wielu przychodni kłopot, bo lekarza i pielęgniarki, którzy wyjadą szczepić w teren, zabraknie na miejscu w ośrodku. Gazeta Wyborcza podaje szereg przykładów osób, które bezskutecznie zabiegają o takie wyjazdowe szczepienie.

Nawet w przychodni, gdzie podobno działa mobilna grupa dojeżdżająca do pacjenta okazuje, że zespół czeka na zlecenia. Ale zleceń nie przyjmują z powodu braku szczepionki. Nie ma szans na przeniesienie terminu szczepienia z jednego punktu do drugiego. Tak jak i na odebranie szczepionki z punktu w szpitalu tymczasowym przez mobilny punkt, bo szpital szczepionki nie wyda.

Czytaj także: Szczepienie obłożnie chorych i transport osób niemobilnych - jak rząd sobie z tym poradzi

Jak mówił portalowi rynekzdrowia.pl dr Jacek Krajewski, prezes Porozumienia Zielonogórskiego, w przypadku małych punktów szczepień, gdzie jest jeden lekarz i pielęgniarka to zorganizowanie szczepień stacjonarnie oraz z możliwością dojechania do pacjenta i zaszczepienia go w jego domu z pełnym zabezpieczeniem, spowoduje zmniejszenie dostępności szczepień dla innych osób.

Jak podkreślał dr Krajewski szczepienia wyjazdowe to nie kwestia ''chęci'' lekarzy. Nie można, organizując akcję szczepień jednocześnie wyeliminować albo zmniejszyć dostępność do świadczeń pacjentom chorym, którzy potrzebują pomocy. Lekarze podstawowej opieki mają określony czas i szczupła kadrę, która tworzy ograniczenia. Te obowiązki mają podjąć mobilne zespoły wyjazdowe organizowane przez wojewodę w porozumieniu z pogotowiem i oddziałami pomocy doraźnej. Pozostaje pytanie – kiedy powstaną i zaczną działać.

Narodowy Fundusz Zdrowia i Ministerstwo Zdrowia przypominają, że decyzję o szczepieniu w domu pacjenta podejmuje lekarz. Pozostaje pytanie czy lekarz pierwszego kontaktu, czy lekarz z placówki wykonującej szczepienie? Jeśli ten ostatni, to na jakiej podstawie, skoro pacjenta w ogóle nie zna?