KG, JW/Rynek Zdrowia | 09-03-2021 17:30

MEiN podaje liczbę zaszczepionych nauczycieli. Obaw o powodzenie akcji nie brakowało

Mimo licznych obaw przed szczepieniem, preparatem AstraZeneca zaszczepiło się już ponad 470 tys. nauczycieli.

Na szczepienia przeciw Covid-19 zarejestrowało się 590 tysięcy nauczycieli. Fot. Shutterstock

  • Akcja szczepień nauczycieli trwa od 12 lutego br.
  • Nauczyciele są szczepieni preparatem firmy AstraZeneca
  • Na szczepienia przeciw Covid-19 zarejestrowało się 590 tys. nauczycieli

"Mamy już ponad 470 tys. zaszczepionych nauczycieli’’ - podało Ministerstwo Edukacji i Nauki we wtorek (9 marca na Twitterze).

I tura zapisów, która rozpoczęła się 8 lutego, a zakończyła 10 lutego, obejmowała nauczycieli do 60. roku życia. Zgłosiło się wówczas 268 tys. osób. W II etapie - od 15 do 19 lutego - odnotowano blisko 277 tys. rejestracji (276 734), w tym prawie 63 tys. dotyczyło nauczycieli akademickich i innych osób prowadzących zajęcia na uczelniach (62 650). W sumie w trakcie I i II tury rejestracji mieliśmy zgłoszonych blisko 545 tys. osób (544 599).

W trzeciej turze rejestracji, która trwała od 2 do 3 marca, uprawnieni byli m.in. nauczyciele w wieku 65-69 lat, ale też pracownicy Centralnej Komisji Egzaminacyjnej i okręgowych komisji egzaminacyjnych oraz osoby, które nie zarejestrowały się we wcześniejszym terminie, a były do tego uprawnione. W trzeciej turze na szczepienia zarejestrowało się około 45 tys. nauczycieli, w tym ponad 35 tys. nauczycieli oświaty oraz blisko 10 tys. nauczycieli akademickich.

Jak podsumował resort edukacji 4 marca, w sumie na szczepienia przeciw Covid-19 zarejestrowało się 590 tys. nauczycieli.

Był strach przed szczepionką AstraZeneca

Nauczyciele otrzymali szczepionkę AstraZeneca. ''Już pierwsza dawka szczepionki AstraZeneci daje wysoką ochronę przed wirusem (skuteczność - 76 proc. po trzech tygodniach), ogranicza też rozsiewanie się koronawirusa (o 67 proc.)'' - uspokajał pedagogów resort zdrowia.

Bartosz Fiałek, lekarz reumatolog, popularyzator wiedzy medycznej, pisał na swoim profilu na Facebooku, że nie dziwi się, iż po przekazaniu informacji o szczepionce Oxford-AstraZeneca i decyzji o "przeznaczeniu" jej dla nauczycieli, zapanowały w tej grupie zawodowej strach, niewiedza i wątpliwości.

''Oliwy do ognia dolał związkowiec Broniarz, który napisał: Żądamy skutecznej szczepionki a nie eksperymentowania na nauczycielach i pracownikach oświaty!'' - zauważył Fiałek.

Wyjaśnił, że szczepionka przeciw COVID-19 produkowana przez Oxford-AstraZeneca jest preparatem wektorowym. To znaczy, że informacja genetyczna kodująca białko S nowego koronawirusa (czyli ta informacja, która jest przekazywana bezpośrednio w szczepionkach mRNA Pfizer-BioNTech i Moderna) jest "transportowana" do organizmu przy użyciu wektora. Lekarz precyzuje, że jest nim szympansi adenowirus, który wywołuje przeziębienie u tych małp, ale z powodu odpowiedniej, laboratoryjnej "obróbki" jest on nieaktywny, czyli niezdolny do replikacji (namnażania) i tym samym do wywoływania choroby.

Lekarz napisał też o skuteczności szczepionki Oxford-AstraZeneca: "podstawowa 62 proc., której - jak się okazuje po szczepieniu - skuteczność po podaniu jednej dawki rośnie do 76 proc. w ciągu 90 dni (informacje z prestiżowego periodyku medycznego The Lancet)".

Czytaj też: Lekarz do nauczycieli: w szczepionce AstraZeneca jest szympansi adenowirus, ale nieaktywny