Lekarze i pielęgniarki zaszczepieni przeciw Covid-19 i tak mogą zachorować. Maseczki konieczne

Autor: PW, JW/Rynek Zdrowia • • 19 lutego 2021 08:37

Nie jest możliwe pełne wyeliminowanie zachorowań na Covid-19 wśród zaszczepionego personelu medycznego. Zakażone bezobjawowo osoby mogą nadal przenosić wirusa także w szpitalu. - To nie jest zaskoczenie - mówią eksperci.

Lekarze i pielęgniarki zaszczepieni przeciw Covid-19 i tak mogą zachorować. Maseczki konieczne
Lekarze i pielęgniarki zaszczepieni przeciw Covid-19 i tak mogą zachorować. Fot. Shutterstock
  • Szczepionki mRNA mają skuteczność 85-95 proc., a to oznacza, że część zaszczepionych jednak zachoruje
  • Osoby zaszczepione przeciwko Covid-19 też mogą przenosić wirusa chorując bezobjawowo lub skąpoobjawowo
  • Pracujący w szpitalach zaszczepieni lekarze i pielęgniarki długo jeszcze pozostaną w maseczkach. To konieczność, by zapobiec nadal istniejącemu potencjalnemu ryzyku zakażenia koronawirusem innych osób

Szczepienie nie zabezpiecza w pełni przed bezobjawowym czy skąpoobjawowym zachorowaniem na Covid-19.

- Pamiętajmy, że szczepionka nie daje 100 proc. ochrony przed transmisją. Zaszczepiony nawet dwiema dawkami po kontakcie z wirusem może przez jakiś czas posiadać go na błonach śluzowych. Oczywiście siła zakaźności jest niższa, przenoszenie być może trwa dobę, dwie - ale jednak ryzyko występuje - zauważa dr Paweł Grzesiowski, ekspert w dziedzinie szczepień Naczelnej Izby Lekarskiej.

Są zachorowania u zaszczepionych

Jak już pisaliśmy, na pomijany dotąd w szerszych publicznych dyskusjach - ale znany specjalistom - fakt, że osoby zaszczepione mogą przenosić wirusa chorując bezobjawowo lub skąpoobjawowo dr Grzesiowski zwrócił uwagę podczas niedawnego (10 lutego) posiedzenia Senackiej Komisji Zdrowia.

Przekazał, w oparciu własne doświadczenie, że pojawiły się pierwsze przypadki zachorowań na Covid-19 wśród personelu medycznego po podaniu drugiej dawki szczepionki, w okresie po dwóch tygodniach.

- Obiecywanie, że możemy chodzić bez maseczek, czy że personel zaszczepiony dwiema dawkami może nie używać środków ochrony indywidualnej jest błędem - przestrzegał, odnosząc się do wypowiadanych w medialnej przestrzeni oczekiwań.

Ile osób zachorowało na Covid-19 w Polsce po drugiej dawce? - Nie posiadam twardych statystyk, bo takich nie ma, jeszcze za wcześnie, by je generować. Z całą pewnością już teraz mamy jednak dodatnie wyniki testów PCR u osób po dwóch dawkach. Z takimi sygnałami dzwonią do mnie lekarze, otrzymałem kilka takich zgłoszeń i podejrzewam, że będzie ich niebawem więcej - mówi nam dr Grzesiowski.

- Teoria, że zaszczepienie dwiema dawkami nie wyeliminuje bezobjawowych zakażeń, staje się faktem.

Dla wielu to przykre odkrycie, bo okazuje się, że takie osoby mogą nadal przenosić wirusa, np. w szpitalu. Co więcej, w związku z brakiem objawów są niewidoczne dla systemu; także sami nie wiedzą, że zakażają innych.

Personel medyczny też narażony

Pracujący w szpitalach lekarze i pielęgniarki długo jeszcze pozostaną w maseczkach. To konieczność, by zapobiec nadal istniejącemu potencjalnemu ryzyku zakażenia covidem innych osób.

Jak podkreśla dr hab. Jerzy Jaroszewicz, kierownik Katedry i Oddziału Klinicznego Chorób Zakaźnych i Hepatologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, szczepionki mRNA mają skuteczność 85-95 proc., a to oznacza, że część zaszczepionych jednak zachoruje.

Wyjaśnia: - Wiadomo, że zachorują przede wszystkim osoby narażone na istotną ekspozycję na wirusa, czyli m.in. personel medyczny. Zachorowanie będzie jednak skąpoobjawowe, niegroźne dla tych osób, co wynika z roli jaką ma do spełnienia szczepionka. To nie zaskakuje.

Osoby z personelu medycznego już wcześniej chorowały głównie skąpoobjawowo, co wynikało m.in. ze średniej wieku niższej niż np. w grupie najbardziej narażonych seniorów. Ogólnie w populacji szacowany na początku epidemii odsetek osób przechodzących Covid -19 objawowo do tych chorujących skąpoobjawowo wynosił jak 1:4 czy 1:5.

- Po podaniu szczepionki mRNA przypuszczalnie może zachorować skąpoobjawowo 10-15 proc. zaszczepionego personelu medycznego, reszta nie zachoruje. Sytuacja się zatem poprawia - wyjaśnia dr hab. Jerzy Jaroszewicz.

Przyznaje, że też konsultował kilka przypadków Covid-19 u osób z personelu medycznego zaszczepionych dwoma dawkami szczepionki. - Te, że doszło do tych zachorowań w świetle naszej wiedzy o skuteczności szczepionek jest naturalne - mówi.

I dodaje: - W przypadku wielu szczepień istotną wagą są dwa parametry: zdolność do zapobiegania zakażeniu i zdolność do zapobiegania chorobie. I zawsze te parametry obejmują inne procenty populacji, i zawsze ta zdolność zapobiegania chorobie jest większa niż zdolność zapobiegania zakażeniu.

Kto zakaża?

Zdecydowanie najwyższą zakaźność wykazują osoby objawowe, przede wszystkim osoby, które kaszlą i kichają.

- Jeżeli są to osoby, które mają skąpe objawy albo nie mają objawów, prawie na pewno występuje u nich dużo niższa replikacja koronawirusa w drogach oddechowych. O logarytm a nawet dwa logarytmy, czyli 10- i 100-krotnie niższa. Prawdopodobnie w związku z tym też takie przypadki niosą z sobą dużo niższą zakaźność - rozważa kierownik Katedry i Oddziału Klinicznego Chorób Zakaźnych i Hepatologii SUM.

- Natomiast co bardzo ważne - i o czym trzeba stale informować społeczeństwo i także pracowników medycznych - szczepienie nie zwalnia z zachowania zasad przeciwepidemicznych - podkreśla dr hab. Jerzy Jaroszewicz.

Mówi wprost: - Dopóki liczba zachorowań dziennych na Covid-19 liczy się w tysiące, nie ma mowy o tym, żebyśmy mogli jakkolwiek zmieniać nasze postępowanie w szpitalach.

- Chodzimy w maseczkach, w rękawiczkach, dezynfekujemy, testujemy pacjentów masowo jak najczęściej dobrymi testami antygenowymi czy pcr. Staramy się chorych podejrzanych kłaść w pomieszczeniach izolacyjnych. Staramy się na oddziałach zachowywać dystans między pacjentami, również w zakresie ich możliwości korzystania z pomieszczeń wspólnych, jak toalety. I wszędzie gdzie jest to możliwe rozmieszczamy systemy, które mają za zadanie dezynfekować powierzchnie, oczyszczać powietrze i pacjenci również używają środków ochrony osobistej. To się długo nie zmieni.

Alarmu nie będzie

- Fakt, że niektóre osoby pomimo zaszczepienia zachorują na Covid-19 nie jest powodem do podnoszenia alarmu w szpitalach - uważa dr Jerzy Friediger, członek Prezydium NRL, dyrektor Szpitala Specjalistycznego im. Żeromskiego w Krakowie.

Też wyraźnie mówi jednak, że zaszczepienie personelu nie powinno zmieniać zachowań związanych z noszeniem maseczek, ale i środków ochrony osobistej, zgodnie z dotychczas obowiązującymi procedurami.

- Pojawiające się myślenie, że w szpitalach zaszczepiony personel zdejmie maseczki jest dużym uproszczeniem. Rzeczywiście, gdy jesteśmy w gronie samych osób zaszczepionych medyków, to bywa, że zdejmujemy maseczki. Natomiast generalnie w szpitalu, którym kieruję obowiązuje dalej noszenie maseczek i nadal pilnujemy tego obowiązku - mówi dyrektor.

- Cały personel bez względu na to czy jest, czy nie jest zaszczepiony, maseczki ma nosić, zwłaszcza w kontaktach z pacjentami - podkreśla dyr. Friediger.

Jak dodaje, nie można oczekiwać, iż fakt, że mogą zdarzać się zachorowania bezobjawowe lub skąpoobjawowe wśród personelu przełoży się na zmiany w zakresie testowania medyków.

- Nadal wskazaniem do testu pozostaje kontakt z osobą zakażoną lub objawy. Uważam, że testowanie przesiewowe personelu, w większości zaszczepionego nie jest celowe, bo wykrycie tą drogą przypadku zachorowania byłoby sporadyczne - ocenia dr Friediger.

W przekonaniu dr. Pawła Grzesiowskiego brak widocznych powodów do testowania w przypadku osób zaszczepionych i jednocześnie bezobjawowych nosicieli wirusa będzie jednak problemem. 

- Bo skoro ktoś się zaszczepił, nie ma żadnych objawów - po co ma robić test? Dlatego jedynym sposobem identyfikacji takich osób są dedykowane badania przesiewowe. Apeluję: testujmy bez względu na to, czy byli zaszczepieni, czy nie, także bez względu na status "ozdrowieńca". Dotyczy to w szczególności tych osób, które pracują w tzw. bliskim kontakcie - m.in. nauczycieli, lekarzy, pielęgniarek, ratowników - mówi dr Grzesiowski.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum