Lekarz po publikacji w Rynku Zdrowia: nie podpisywałem listu kwestionującego szczepienia

Autor: JW/Rynek Zdrowia • • 18 stycznia 2021 17:03

- Ja lekarz, dr n. med. Krzysztof Rożnowski, członek Wielkopolskiej Izby Lekarskiej w Poznaniu, oświadczam, że nigdy nie podpisywałem publikowanego w mediach "listu otwartego do Prezydenta i Rządu RP w sprawie masowych szczepień przeciwko koronawirusowi SARS-CoV-2" z dnia 30 listopada 2020 roku - twierdzi w e-mailu napisanym do naszej redakcji jeden z rzekomych sygnatariuszy wspomnianego apelu.

Lekarz po publikacji w Rynku Zdrowia: nie podpisywałem listu kwestionującego szczepienia
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

"W związku z materiałem: Lekarze o szczepionkach: "brak randomizowanych badań". "By się zaszczepić, musiałabym stracić wiedzę z 45 lat", proszę o opublikowanie na Państwa stronie oświadczenia" - napisała w poniedziałek (18 stycznia) Katarzyna Strzałkowska, rzeczniczka prasowa Wielkopolskiej Izby Lekarskiej. Oświadczenie publikujemy w całości.

"Ja lekarz, dr n. med. Krzysztof Rożnowski, członek Wielkopolskiej Izby Lekarskiej w Poznaniu, oświadczam, że nigdy nie podpisywałem publikowanego w mediach "listu otwartego do Prezydenta i Rządu RP w sprawie masowych szczepień przeciwko koronawirusowi SARS-CoV-2" z dnia 30 listopada 2020 roku. Nigdy nie podzielałem i nie podzielam żadnego z poglądów głoszonych przez członków stowarzyszenia Wolne Wybory, którzy są autorami Listu. Wykorzystanie mojego nazwiska i umieszczenie go wśród sygnatariuszy nastąpiło bez mojej wiedzy i zgody. Naraziło to na uszczerbek moje dobra osobiste jako lekarza i człowieka zatem zostały już podjęte stosowne kroki prawne".

W liście zamieszczonym na stronie apelnaukowcowilekarzy.pl dr Krzysztof Rożnowski nadal figuruje jako jeden z sygnatariuszy (stan na 18 stycznia br.).

To już kolejny lekarz, który protestuje przeciwko wykorzystaniu jego nazwiska do poparcia tez zamieszczonych w apelu.

6 grudnia ub.r. prof. Marek Krzystanek, kierownik Kliniki Rehabilitacji Psychiatrycznej Katedry Psychiatrii i Psychoterapii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, napisał w oświadczeniu, że owszem, podpisał się pod apelem, ale o dobrowolność szczepień przeciwko koronawirusowi, a nie pod opiniami nt. szkodliwości szczepionki oraz tego, ze nie została przebadana na wystarczającej grupie osób.

"Wysłałem e-mail do autorów listu otwartego, w którym napisałem, że szczepionka była testowana na grupie 43 528 osób z różnych krajów, skuteczność szacuje się na 90 proc., a grupa jest wystarczająca, żeby mówić o skuteczności i tolerancji. Takie ja mam dane. Pasteur nie badał szczepionki 5 lat" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym na stronie SUM.

Profesor - jak twierdzi - nie otrzymał odpowiedzi, a później dowiedział się, że jego nazwisko widnieje pod listem z tezami, z którymi się nie zgadza. Ostatecznie jego podpis usunięto.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum