• PARTNER SERWISUpartner serwisu

Koronawirus. Prof. Gielerak: dyskusja, czy odejść od testowania jeszcze przed nami

Autor: oprac. PW • Źródło: Rynek Zdrowia26 września 2021 20:07

Wydaje się, że tzw. czwarta fala COVID-19 nie będzie tak dramatyczna jak poprzednie - uważa gen. dyw. prof. Grzegorz Gielerak, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego. Przytacza też - w nawiązaniu do dyskusji wokół trzeciej dawki szczepionki - dane dotyczące skuteczności szczepionek w miarę upływu czasu od zaszczepienia.

Gen. dyw. prof. Grzegorz Gielerak, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego PAP Fot. Leszek Szymański
  • Gen. dyw. prof. Grzegorz Gielerak: Skuteczność szczepionki Pfizer w odniesieniu do ryzyka ponownego zakażenia  dla wariantu delta vs wariant alfa koronawirusa SARS-CoV-2 kształtuje się w procentach jak 79 do 92
  • Badania wykazują, że jeśli do infekcji dochodzi u osób zaszczepionych, infekcja trwa krócej, jest ona łagodniejsza, a osoby zaszczepione mają mniejsze miano wirusa niż osoby nieszczepione
  • Skuteczność szczepionki Pfizera spada z 88 proc. po miesiącu od podania drugiej dawki do 74 proc. w okresie 5-6 miesięcy

- Poziom odporności zbiorowej przeciw COVID-19 polskiego społeczeństwa szacowany jest na 70-80 proc. Odporność dotyczy osób, które się zaszczepiły i tych które są ozdrowieńcami. Można oczekiwać, że wszystkie te osoby posiadają w pewnym stopniu odporność, która chroni je przed ciężkimi powikłaniami lub być może zachorowaniem - zaznacza gen. dyw. prof. Grzegorz Gielerak, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego.

Skuteczność szczepionek - jaka dla wariantu delta vs wariant alfa

Prof. Gielerak był gościem kolejnego z cyklu spotkań online "Koronawirus na celowniku", organizowanych ze znanymi ekspertami przez Centrum Nauki Kopernik. Jak powiedział, poziom odporności zbiorowej uzyskany w wyniku szczepień i przechorowania COVOD-19 przez Polaków pozwala mieć nadzieję, że czwarta fala epidemii nie okaże się tak dramatyczna jak poprzednie.

- Szczepienia zmieniły całkowicie rzeczywistość epidemii, spowodowały, że mamy znacznie mniejszą liczbę osób objawowych, zakażonych, hospitalizowanych, umierających. To nie podlega dyskusji - mówił gen. dyw. prof. Grzegorz Gielerak.

Przypomniał jednocześnie, że stoimy przed wyzwaniem, jakim stał się wariant koronawirusa delta, bardziej niebezpieczny niż wcześniejszy wariant alfa, bo szczepionki są wobec niego mniej skuteczne.

Z danych naukowych przytoczonych przez profesora wynika, że skuteczność np. szczepionki Pfizer i AstraZeneca dla wariantu delta vs wariant alfa koronawirusa SARS-CoV-2 kształtuje się w procentach następująco:
• w odniesieniu do ryzyka ponownego zakażenia
- Pfizer 79 vs 92
- AstraZeneca 60 vs 73
• w odniesieniu do ryzyka objawowej infekcji
- Pfizer 88 vs. 94
- AstraZeneca 67 vs. 74

- Widać zatem tego, że wariant delta stara się wymknąć naszej odpowiedzi immunologicznej, może odpowiadać za większą liczbę ponownych zakażeń i objawowych infekcji - zaznaczył profesor.

U zaszczepionych rzadziej dochodzi do infekcji lub jest ona łagodniejsza

Istotne jednak, że szczepionki chronią przed ciężkim przebiegiem COVID-19, co zostało dowiedzione w badaniach. Prof. Gielerak przywołał dwa z nich.

Badanie REACT z Wielkiej Brytanii, w którym regularnie testuje się ponad 100 tysięcy ochotników wykazało, że jeśli do infekcji dochodzi u osób zaszczepionych, infekcja trwa krócej, jest ona łagodniejsza, a osoby zaszczepione mają mniejsze miano wirusa niż osoby nieszczepione, co również koreluje z mniejszą liczbą mutacji, gdyż wytwarza się mniej cząsteczek wirusowych.

Badanie z Singapuru wykazało, że ilość cząsteczek wirusowych u symptomatycznych zaszczepionych chorych gwałtownie zmniejsza się 6 do 7 dni od zachorowania, czego nie stwierdzono u osób niezaszczepionych. U zaszczepionych osób obserwowano 3-krotne mniejsze ryzyko zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2, zatem w społeczeństwach o dużych wskaźnikach wyszczepialności łańcuchy transmisji wirusa są skutecznie przerywane i nowe potencjalne warianty nie mogą się skutecznie rozprzestrzeniać

Jak przyznał prof. Gielerak, dzisiaj najważniejszym tematem dyskusji wokół szczepień przeciw COVID-19 są zalecenia dotyczące przyjęcia trzeciej dawki. Co podpowiadają nam dane dotyczące czasu utrzymywania się odporności po przyjęciu dwóch dawek szczepionki ?

Trzecia dawka. Potrzebna?

Wielka Brytania była krajem, który najwcześniej rozpoczął na masową skalę szczepienia swoich obywateli i równocześnie badania w King’s College London, mające na celu ocenę poziomu przeciwciał u osób zaszczepionych dwiema dawkami.

Badanie pokazuje wyniki testów na obecność koronawirusa w okresie od maja do lipca tego roku wśród 1,2 mln osób, które otrzymały dwie dawki szczepionki firm Pfizer i AstraZeneca.

Jak tłumaczył prof. Gielerak siegając do wyników wspomnianego badania:
skuteczność szczepionki Pfizera spada z 88 proc. po miesiącu od podania drugiej dawki do 74 proc. w okresie 5-6 miesięcy
• skuteczność szczepionki firmy AstraZeneca spada z 77 proc. po miesiącu do 67 proc. po upływie 4-5 miesięcy.

Dane te pozwalają zatem określić spadek odporności po przyjęciu dwóch dawek szczepionek wraz z upływem czasu. Mogą być jednak niedoszacowane, gdyż w Wielkiej Brytanii w pierwszej kolejności szczepione były osoby najstarsze, podatne na zachorowanie z powodu innych schorzeń.

Czytaj też:
Trzecia dawka. ZASADY Ministerstwo Zdrowia wydało ważny komunikat

Trzecia dawka szczepienia przeciw COVID-19 dla wszystkich? Michał Byliniak: zapraszamy do aptek

Trzecia dawka szczepionki przeciw COVID-19. Kraska poinformował, kto może ją przyjąć

Kiedy koniec epidemii?

Prof. Gielerak pytany kiedy wreszcie skończy się stan pandemii COVID-19, stwierdził że odpowiedź na tak postawione pytanie jest złożona, "gdyż nie leży tylko w głowach medyków".

Zwrócił uwagę, że Brytyjczycy tuż przed upowszechnieniem się wariantu brytyjskiego rozważali np. odejście od masowego testowania i informowania o liczbie osób zakażonych.

- Wychodzili w tych rozważaniach z założenia, że mając wysoki poziom wyszczepienia kluczową informacją co do tego w jakim punkcie epidemii jesteśmy jest liczba osób hospitalizowanych i umierających - wyjaśnił.

Dodał: - Specjalnie zwracam no to uwagę, bo ta dyskusja jest przed nami, kiedyś do niej dojdzie i będzie wymagała odwagi decydentów, którzy podejmą decyzję o tym, aby odejść od testowania. Oczywiście jesień, zima nie jest dobrym momentem na taki ruch. Jesteśmy też teoretycznie w szczytowym okresie, którym wirus jest w stanie ujawnić wszelką swoją złą siłę. Teraz jesteśmy w okresie zbierania informacji, na ile szczepienia które przeszliśmy są skuteczne - zastrzegł prof. Gielerak.

Dodał, że drugie element, który będzie dyskutowany, to rozważenie, kiedy zdejmiemy COVID-19 z listy chorób szczególnie niebezpiecznych. A to niosłoby to za sobą zdjęcie ograniczeń.

Profesor przypomniał, że aby prowadzić takie dyskusje potrzebne jest  tworzenie baz danych, które przybliżałyby nam informacje dotyczące zachorowań na COVID-19: - Skąd pochodzą chorzy, czy byli szczepieni, jaki był ich status immunologiczny. Tak abyśmy mogli obiektywnie odpowiedzieć na pytanie jak dalej postępować wobec tej epidemii.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum