Jak będziemy się szczepić w II kwartale? Szef KPRM tłumaczy kwestię zapisów

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 12 lutego 2021 13:01

Nie możemy składać żadnych deklaracji dotyczących zapisów na szczepienia w kolejnym kwartale, dlatego że żaden z producentów nie przesłał oficjalnego harmonogramu dostaw szczepionek - powiedział szef KPRM Michał Dworczyk.

Jak będziemy się szczepić w II kwartale? Szef KPRM tłumaczy kwestię zapisów
Szef KPRM Michał Dworczyk: współczynnik utylizacji szczepionek w Polsce jest jednym z najniższych na świecie. Fot. archiwum (zdjęcie ilustracyjne)
  • Szef KPRM Michał Dworczyk: - Żaden producent nie przesłał nam żadnych danych na temat liczby szczepionek dostarczanych w drugim kwartale
  • Szczepionki firmy AstraZeneca zostaną wykorzystane do dokończenia szczepień osób z grupy zerowej
  • Michał Dworczyk: współczynnik utylizacji szczepionek w Polsce jest jednym z najniższych na świecie

Zapytany w piątek (12 lutego) podczas konferencji prasowej o zapisy na szczepienia w kolejnym kwartale Dworczyk powiedział, że "nie można odpowiedzialnie zadeklarować tych zapisów, bo dotychczas żaden z producentów szczepionek nie przesłał oficjalnego harmonogramu dostaw".

- Prosimy o wsparcie Komisji Europejskiej, która jest podstawową stroną w dyskusji z producentami, sami też się kontaktujemy, ale do tej pory żaden producent nie potrafił przesłać żadnych danych na temat liczby szczepionek dostarczanych w drugim kwartale - wskazał szef KPRM.

- Konsekwentnie trzymamy się deklaracji złożonej kilka tygodni temu: szczepimy 3 mln osób do końca pierwszego kwartału, średnio milion w ciągu miesiąca - powiedział Dworczyk.

Niezaszczepieni w grupie zero

Do Polski 2 marca ma dotrzeć ok. 0,5 mln szczepionek firmy AstraZeneca. Mają one być wykorzystane do szczepień osób z grupy zerowej, czyli personelu medycznego, który jeszcze nie został zaszczepiony oraz osób współpracujących z placówkami leczniczymi - podkreślił szef KPRM Michał Dworczyk. W tej grupie cały czas jest kilkaset tysięcy osób niezaszczepionych.

 - Po 3 marca rozpoczniemy szczepienia właśnie grupy zero. Zakończymy je w krótkim czasie. Ta data jest związana z tym, że 2 marca do Polski ma dotrzeć transport liczący około 0,5 mln szczepionek AstraZeneca i one właśnie zostaną przeznaczone na dokończenie szczepień w grupie zero - wyjaśnił.

Dworczyk poruszył też kwestię odstępu między szczepieniami tym preparatem. Przypomniał, że w wytycznych ministra zdrowia znalazło się zalecenie, by odstęp pomiędzy dawkami szczepionki AstraZeneca wynosił 10-12 tygodni. - To jest spowodowane skutecznością działania szczepionki AstraZeneca - dodał.

Nie marnujemy szczepionek

Szef KPRM zwrócił również uwagę, że współczynnik utylizacji szczepionek w Polsce jest jednym z najniższych na świecie. - Francja dopuszczała wręcz momentami utylizację do 30 proc. szczepionek. Wielka Brytania około 5 proc., Kanada była chwalona za to, że utylizuje się 0,3 proc. szczepionek. U nas utylizowanych jest około 0,2 proc. szczepionek - wskazał minister.

To - jak dodał - jest jak pół szczepionki na jeden punkt szczepień. - To jest też jak jedna utylizowana szczepionka na 500 dawek. I to są najczęściej przyczyny niezależne od personelu medycznego, np. przez zanieczyszczenie przy nakłuciu fiolki, są też mechaniczne zniszczenia - tłumaczył Dworczyk.

Ponownie zaapelował o odpowiedzialność do mediów i osób komentujących programu szczepień. - Oczywiście chcielibyśmy i robimy wszystko, żeby każda szczepionka była wykorzystana i tu się należą wielkie podziękowania personelowi medycznemu. Dzięki jego profesjonalizmowi w większości przypadków, wykorzystywanych jest powyżej pięciu dawek, więc możemy szczepić więcej pacjentów - podkreślił.

Zaznaczył, że "nie można zastraszać lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych, żeby nie prowadziło to do tego, że np. zatajane będą mechaniczne uszkodzenia, czy inne zdarzenia powodujące utylizację szczepionki".

Przyczyny utylizacji

W środę na posiedzeniu senackiej komisji zdrowia, dyrektor departamentu innowacji w resorcie zdrowia Jarosław Kieszek poinformował, że techniczne kłopoty z pobraniem szóstej dawki z fiolki to powód utylizacji ponad połowy niewykorzystanych szczepionek przeciw COVID-19. Kolejny powód strat szczepionki to uszkodzenia mechaniczne, które wystąpiły w punkcie szczepień. Najczęściej - jak wyjaśnił - jest to zbicie fiolki.

Inne przyczyny utylizacji szczepionek to m.in. niewystarczająca liczba osób do zaszczepienia, czyli np. niestawienie się pacjenta, "odchylenie od warunków przechowywania" - np. awaria urządzeń chłodniczych, podejrzenie wady jakościowej, niewykorzystywane opakowania wielodawkowe i kradzież.

Według rządowych danych do tej pory w Polsce wykonano 1 993 739 szczepień przeciw COVID-19. Pierwszą dawkę otrzymały 1 413 132 osoby, a 580 607 drugą.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum