PARTNER SERWISU
Grzesiowski: lęku przed szczepieniami nie pokonamy podawaniem statystyk

Strach przed igłą to bardzo konkretna sytuacja medyczna. Lekarz musi ją zrozumieć, zaakceptować i oswoić pacjenta z poczuciem lęku - uważa dr Paweł Grzesiowski.

  • Szczepienie nie jest tylko świadczeniem medycznym. To człowiek, który często się boi - mówi dr Paweł Grzesiowski
  • Pokazywanie cyferek dowodzących, jak rzadko dochodzi do działań niepożądanych, nie trafia do zdenerwowanego pacjenta
  • To, czy zaszczepimy pacjenta przy pierwszej, drugiej, trzeciej, czy kolejnej wizycie, nie ma znaczenia - podkreśla specjalista

- Poza występującym u niektórych osób lękiem przed samą strzykawką lub igłą, mamy też oczywiście do czynienia z obawami dotyczącymi działań niepożądanych po szczepieniu - mówi dr Paweł Grzesiowski, immunolog i pediatra, doradca Naczelnej Rady Lekarskiej ds. Covid-19.

Lekarze muszą dać pacjentom prawo do obaw

Podkreśla, że medycy muszą dać wszystkim „prawo do tego, żeby się mogli bać”. - Niektórzy boją się wsiąść do windy, inni podróżowania samolotem. Podobnie naturalnym zjawiskiem jest to, że ktoś boi się szczepionek. Nie możemy takich osób obrażać - zaznacza.

- Jeśli ktoś idzie na rutynowy, planowy zabieg, np. usunięcia znamienia, też się boi. Z takimi obawami trzeba się mierzyć. Moim zadaniem jako lekarza jest, między innymi dowiedzieć się, czego pacjent tak naprawdę się boi, a następnie porozmawianie o jego lękach oraz próba rozebrania tego strachu na czynniki pierwsze - tłumaczy specjalista.

Dodaje, że przede wszystkim lekarze oraz naukowcy muszą wzbudzić zaufanie pacjentów do określonej interwencji medycznej, a taką są także szczepienia.

Pokazywanie słupków i liczb nie jest skuteczne

Zwraca uwagę, że jednym z częstszych błędów przy budowaniu takiego zaufania jest pokazywanie pacjentom słupków czy statystyk, na przykład dowodzących bardzo niskiego prawdopodobieństwa występowania działań niepożądanych.

- To tak, jakbyśmy stali przy kimś, kto zaraz ma skoczyć ze spadochronem, a my pokazywalibyśmy tej osobie wykres ilustrujący, jak bardzo rzadko dochodzi do śmiertelnych wypadków w skokach spadochronowych - opisuje dr Grzesiowski.

Dodaje, że osoba, która się boi, ujawnia zarazem swoje emocje, a „nie ma nic gorszego w takich okolicznościach, jak polewanie tych emocji jakimiś cyferkami”.

- To kompletnie nie działa. Moim zdaniem zdecydowanie więcej osiągniemy „przytulając” taką osobę, czyli wchodząc w jej świat lęków, niż cytując statystyki i cyferki - podkreśla ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. Covid-19.

Nie musimy szczepić na pierwszej wizycie

Dodaje: - Liczby, nawet najlepiej udokumentowane, zaczerpnięte z najbardziej miarodajnych, wiarygodnych źródeł, nie trafią do zdenerwowanego umysłu. Dlatego najpierw musimy taką osobę uspokoić, porozmawiać z nią.

- Często przed szczepieniem, podczas pierwszej wizyty, w ogóle nie rozmawiam z pacjentem o szczepionce. Najpierw próbuję znaleźć z nim wspólny język i spowodować, że mi zaufa. Bywa, że na tej pierwszej wizycie nie dochodzi do samego szczepienia. Najcenniejsze jest to, że ktoś chce do nas przyjść i podyskutować. To, czy zaszczepimy pacjenta przy pierwszej, drugiej, trzeciej, czy kolejnej wizycie, nie ma znaczenia - podkreśla specjalista.

- Szczepienie to nie jest tylko świadczenie medyczne. To człowiek, który często się boi, a my musimy wziąć pacjenta za rękę i przejść z nim wspólnie przez tę „ulicę”, a nie popychać go powtarzając: „no idź, nie bój się, żaden samochód cię nie przejedzie!” - tłumaczy obrazowo dr Paweł Grzesiowski.

Wypowiedzi zanotowano podczas webinarium pt. ,,Co już wiemy o koronawirusie" (15 kwietna 2021 r.).

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus


BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.