Farmaceuci chcą wystawiać recepty na szczepionkę na grypę. "Wróciliśmy do punktu wyjścia"

Autor: • Źródło: PAP20 października 2022 08:15

Obecnie ścieżka szczepienia przeciwko grypie jest długa i pacjenci dziwią się, że muszą od nas wrócić do poradni POZ po receptę. Dlatego apelujemy, by farmaceuta mógł wystawić receptę farmaceutyczną i skrócić proces szczepienia - powiedziała PAP prezes Naczelnej Izby Aptekarskiej Elżbieta Piotrowska - Rutkowska.

Farmaceuci chcą wystawiać recepty na szczepionkę na grypę. "Wróciliśmy do punktu wyjścia"
NIA apeluje by farmaceuci mogli wystawiać recepty na szczepionkę przeciw grypieFot. Shutterstock
  • Od początku września br. w placówkach medycznych i aptekach można przyjąć szczepionkę przeciwko grypie
  • W Polsce jest już blisko 4 tys. punktów, w których można się zaszczepić
  • Naczelna izba Aptekarska apeluje, by farmaceuta mógł wystawić receptę farmaceutyczną i skrócić proces szczepienia

W aptekach trwają szczepienia

- Cały czas w aptekach wykonujemy szczepienia przeciwko COVID-19 oraz grypie. Natomiast jest potrzebna recepta na szczepionkę przeciwko grypie i dopiero, kiedy pacjent ją zrealizuje w aptece, może być zaszczepiony - wyjaśniła  prezes Naczelnej Izby Aptekarskiej Elżbieta Piotrowska - Rutkowska.

Dodała, że Naczelna Izba Aptekarska (NIA) apeluje do Ministerstwa Zdrowia o skrócenie tej ścieżki: chcą, aby farmaceuci mogli wystawić receptę farmaceutyczną refundowaną na szczepionkę przeciwko grypie zgodnie z przysługującymi pacjentowi uprawnieniami.

- Obecnie ścieżka szczepienia przeciwko grypie jest długa. Pacjent musi iść do lekarza POZ po receptę na szczepionkę, potem przychodzi do apteki, wykupuje szczepionkę i może być tam zaszczepiony. Natomiast pacjenci mają kłopot z dostępem do lekarza, często to wymaga od nich wzięcia dnia wolnego, czy przeorganizowania dnia. Nie zawsze jest to proste - wyjaśniła.

Zdaniem Piotrowskiej-Rutkowskiej, jeżeli farmaceuta mógłby wystawić receptę farmaceutyczną refundowaną na szczepionkę przeciwko grypie, to wówczas pacjent po przyjściu do apteki, zgłoszeniu chęci zaszczepienia się oraz po sprawdzeniu jego danych w systemie przez farmaceutę, otrzymałby receptę i został zaszczepiony. Dane ze szczepienia były by przekazywane poprzez system informatyczny do NFZ.

- Oczywiście, farmaceuta przed zaszczepieniem pacjenta przeprowadza badanie kwalifikacyjne i jeżeli z badania wynika, że pacjent może mieć problemy, to odsyła go do lekarza. Te procedury są takie same przy szczepieniu przeciwko COVID-19. My w pandemii szczepiliśmy przeciwko grypie i to są te same procedury. Nie ma przeciwwskazań do tego, żeby te procedury były tożsame w tym i w przyszłym roku, i w kolejnych latach - podkreśliła.

Wróciliśmy do punktu wyjścia

- Nie wiemy, dlaczego wróciliśmy do punktu wyjścia. Jeżeli są rozwiązania sprawdzone i cieszą się bardzo dużym poparciem społeczeństwa, to należy dążyć do tego, aby ta wyszczepialność i poparcie nadal były duże. A jak pacjentowi ograniczymy możliwość szczepienia, to wiadomym jest, że wyszczepialność nam spadnie, a koszty leczenia powikłań pogrypowych są bardzo duże - powiedziała i dodała, że "trzeba się zastanowić, na co stawiamy - czy na wzrost poziomu wyszczepialności i poprawienie zdrowia Polaków, czy robimy sztuczne bariery i ograniczamy możliwości pacjenta".

Stwierdziła, że pacjenci oczekują szczepienia przeciwko grypie na takiej samej zasadzie, jak w przypadku COVID-19 i dziwią się, że muszą z apteki wrócić do poradni po receptę.

- Pacjent, jeżeli powinien, to płaci za szczepionkę 60, 50 lub 25 złotych - w zależności od ceny szczepionki. Ale z tego, co słyszymy, serwis w POZ jest zdecydowanie droższy. Mamy sygnały od pacjentów, że byli zaskoczeni wysokością opłaty za wykonanie szczepienia, która wynosiła od 60 nawet do 80 złotych - stwierdziła.

Wskazała, że NIA kieruje pisma i apele do Ministra Zdrowia o podjęcie inicjatywy w tym zakresie, prowadzone były też rozmowy na ten temat z ministrem Miłkowskim.

- Chciałabym, abyśmy mogli wystawiać te recepty farmaceutyczne jeszcze w tym sezonie, bo zależy nam na wyszczepialności. Niestety, statystyki dotyczące szczepień przeciwko grypie nie wyglądają dobrze w tym roku, dlatego resort zdrowia powinien zrealizować te postulaty, bo to jest dla dobra pacjenta - zaznaczyła. - Mamy doświadczenia z pandemii, jeżeli chce się zrobić dobre rozwiązanie, to można je zrobić szybko. Pytanie jest tylko: czy naprawdę chcemy, czy może jednak stawiamy jakieś bariery prawne? - podsumowała Piotrkowska-Rutkowska.

Dla kogo bezpłatne szczepionki przeciw grypie?

Na podstawie wystawionej recepty bezpłatne szczepionki przeciwko grypie otrzymują kobiety w ciąży i seniorzy w wieku 75 plus. Szczepionki z częściową refundacją mogą kupić m.in. pacjenci w wieku 18-65 lat, narażeni na ryzyko wystąpienia powikłań pogrypowych i pacjenci 65 plus. Dla pozostałych osób szczepionka przeciw grypie jest płatna. Pacjent pokrywa koszt preparatu, a NFZ płaci za szczepienie.

Kwalifikować do szczepienia przeciw grypie mogą: lekarz, felczer, dentysta, pielęgniarka, położna, ratownik medyczny, fizjoterapeuta, diagnosta laboratoryjny i farmaceuta. Kwalifikację przed szczepieniem dzieci prowadzi lekarz.

Listy punktów, w których można zaszczepić się przeciwko grypie opublikowane są na stronach internetowych oddziałów wojewódzkich NFZ: https://www.nfz.gov.pl/aktualnosci/aktualnosci-centrali/szczepienia-przeciwko-grypie-sprawdz-gdzie-sie-zaszczepisz,8255.html.




Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum