Eksperci: rząd powinien rozpocząć kampanię promującą szczepienia przeciwko COVID-19. Im szybciej, tym lepiej

Autor: KL,TVN/Rynek Zdrowia • • 01 grudnia 2020 13:16

Potrzebna jest mądra kampania informacyjna w sprawie szczepionki przeciwko koronawirusowi. Chodzi o to, aby ludzie nie bali się zaszczepić - wskazuje dr Andrzej Trybusz, były główny inspektor sanitarny.

Eksperci: rząd powinien rozpocząć kampanię promującą szczepienia przeciwko COVID-19. Im szybciej, tym lepiej
Chodzi o to, aby ludzie nie bali się zaszczepić Fot. Shutterstock

W rozmowie z TVN24 dr Trybusz  podkreślał, że wyszczepienie deklarowaną przez rząd pulą 16-17 mln szczepionek zajmie długie miesiące. Jak szacował, gdyby przeprowadzić najprostszą kalkulację, to aby w ciągu pół roku zaszczepić 16-17 milionów osób, należałoby dziennie szczepić 100 tys. ludzi.

- Musiałoby być zapewnionych co najmniej dwa tysiące zespołów szczepiących - lekarz i pielęgniarka - pracujących non stop przez osiem godzin. Taki zespół jest w stanie zaszczepić w tym czasie około 50 osób - stwierdził Trybusz. Dodał, że jest to wyzwanie bardzo trudne biorąc pod uwagę zasoby kadrowe w ochronie zdrowia. 

W podobnym tonie wypowiadał się dla Rynku Zdrowia prof. Ernest Kuchar z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Wakcynologii. Podkreślał, że powszechne szczepienia przeciwko koronawirusowi mogą jednak całkowicie zablokować przychodnie. Zdaniem specjalistów należy poszukać nowych rozwiązań umożliwiających przeprowadzenie szczepień na tak dużą skalę. 

W jego opinii jednym z rozwiązań, które udrożni polski system ochrony zdrowia w tym obszarze, jest umożliwienie wykonywania szczepień w aptekach. 

Ekspert zwrócił uwagę, że bardzo istotną kwestią jest kampania informacyjna na temat szczepień. - Ta akcja z udziałem ekspertów już powinna się zaczynać, bo jeśli nie przekonamy społeczeństwa do tego, że szczepienia są ważne w zakresie poradzenia sobie z problemem epidemii SARS-CoV-2, może się okazać, że szczepionki pozostaną niewykorzystane - ostrzega specjalista i przypomina, że w minionych sezonach tak właśnie działo się w przypadku szczepionek przeciwko grypie.

Te obawy potwierdzają badania, które wskazują, że chociaż pandemia nie odpuszcza, to nasza gotowość do zaszczepienia się wyraźnie maleje. Sondaż przeprowadzony przez United Surveys dla RMF FM i Dziennika Gazety Prawnej (z połowy listopada) wskazuje, że obecnie zdecydowaną chęć zaszczepienia się deklaruje już tylko 15,9 proc. Polaków, kolejne 26,7 proc. badanych taka możliwość rozważa, a zdecydowanie na nie jest 28 proc.

Jak mówiła Rynkowi Zdrowia prof. Iwona Paradowska-Stankiewicz, krajowy konsultant w dziedzinie epidemiologii, pojawienie się szczepionki przeciwko koronawirusowi jest coraz bardziej realne, ale na jej wpływ na pandemię poczekamy jeszcze  długo.

- Jeżeli zostanie zrealizowany scenariusz, w którym już pod koniec grudnia 2020 r., a następnie od stycznia 2021 r. będzie można wykonywać szczepienia, to z pewnością będzie to milowy krok w zwalczaniu epidemii. Trzeba jednak pamiętać, że budowanie odporności populacyjnej jest procesem rozłożonym w czasie. A skoro tak, to i efekty będą widoczne dopiero jakiś czas po wprowadzeniu szczepień i zaszczepieniu dużej części populacji - podkreśla.

Profesor podkreślała,  że im więcej osób zdecyduje się zaszczepić, tym lepsze będą efekty - mniej zachorowań, powikłań i zgonów. - Efekt populacyjny, w zależności od choroby osiąga się przy zaszczepieniu od około 70-80 proc., ale w przypadku zachorowań na COVID-19, potrzebny jest wyższy odsetek. Przy intensywnym szczepieniu populacji, pierwsze efekty mogą być widoczne po kilku miesiącach realizacji kampanii szczepień - podkreśla ekspertka.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum